Forum

Modele Kartonowe-Stele

Od kilku lat (z duużymi przerwami) robię modele różnorakich maszyn latających z Sagi. Ilość skończonych wynosi na chwilę obecną 9 maszyn. Większość jest dość stara i nie nadaje się do publikacji ze względu na słabą jakość wykonania i nadgryzienie przez ząb czasu.

Lista modeli (chronologicznie):
- ISD (25 cm, ale dość ładny)
- y-wing (kanciasty, mało detali, brzydkie malowanie; zdatny do poprawy)
- TIE/ln (słabe malowanie, okropna owiewka której nijak nie mogę urwać; przez lata klej zasechł na kamień)
- Vulture Droid (płaski, brzydkie malowanie)
- Tri Droid (rozlatuje się pod własnym ciężarem)
- Firespray w malowaniu Boby (krzywizny tak amatorsko sklejane, że wstydzę się pokazać. Może po potraktowaniu dużą ilością szpachli i ponownym malowaniu... Skrzydełka oklapły przez lata. Pierwszy model robione ze schematu.)
- Sentinel (nawet znośny. Wymaga domalowania wielu detali na pancerzu, ale da się z niego coś wyciągnąć. Również ze schematu)
-TIE Defender
-MC 40

W szafie leży kadłub prawie metrowego VSD i hangar do niego oraz TIE Avenger czekający na komorę baterii.

TIE Defender

Album: http://img714.imageshack.us/g/p1000417n.jpg/

Maszyna znana głównie z gier "TIE Fighter", "XWA", "EaW:FoC". Miała epizod w starszych rtsach, Battlefrontach. Wystąpiła w ostatnich tomach "X-wingów", przewinęła się przez NEJ a ostatnio ponoć i w "Cieniach Mindora" znalazło się dla niej miejsce.
Znany jest jako najpotężniejszy myśliwiec Galaktyki. Wzbudza podziw fanów i autorów (o czym świadczy duża ilość wystąpień we względnie nowych pozycjach). Ostatnio mamy nawet okazję podziwiać jego oficjalną wersję LEGO (swoją drogą okropne wykonanie).

Model ma niecałe 9 cm długości. Nie był robiony w żadnej skali, więc chyba nie ma sensu, abym ją liczył. Jako wzorzec posłużył rzut z http://mitglied.multimania.de. Oczywiście lekko zcustomizowany na podstawie dostępnych zdjęć i wymagań co do uzbrojenia (wyrzutnie rakiet gdzieś trzeba upchać). Bolała kwestia silników. Wszystkie maszyny z serii TIE mają je dwa, ale tu nijak nie dało się dać ich parzystej liczby. Postawiłem na trzy. Taka liczba występuje w spacesimach, a reszta źródeł zgrabnie unika zdjęcia rufy.

Lekki Krążownik Kalamariański MC 40

Album: http://img405.imageshack.us/g/p1000411d.jpg/

Ten krążownik wystąpił jedynie w "TIE Fighterze" i wszystkich nowszych spacesimach. Po za kanonem pojawia się w większości gwiezdnowojennych modów do wszelakich gier dziejących się w przestrzeni.
Występował jako jednostka pomocnicza w zgrupowaniach floty rebelianckiej, wziął udział w bitwie nad Endorem. We wcześniejszych stadiach wojny domowej często stacjonował samodzielnie, jako baza dla swoich myśliwców. Był wtedy jednak łatwym łupem dla imperialnych grup pościgowych. Co najmniej jedna taka jednostka trafiła w ręce osób odległych ideowo Sojuszowi i służyła we flocie systemowej jednej z frakcji sepańskich.

14 cm długości. Wzorowany na modelu 3d zrobionym przez EvilleJedi. Baza kadłuba sklejana z rozłożonej siatki modelu 3d (za dużo obłości na improwizację). Wszelakie "narośle" robione już praktycznie od ręki. Względem wzorca wprowadziłem jedną zasadniczą modyfikację, dodając hangar. Model był niejako sprawdzianem moich możliwości przed porwaniem się na MC 80 Liberty i wyszedł całkiem dobrze, więc kto wie, może kiedyś skleję jakiegoś większego kalmara.

W najbliższej przyszłości (jak nic nie ruszy z elektryką w TIE/ad) zamierzam wziąć się na imperialną kanonierkę szturmową Alpha Xg-1, jako model prosty i odprężający.

Ze względu na rebelianckich sabotażystów http://img189.imageshack.us/img189/5360/p1000369l.jpg nie mogę zrobić niczego chodzącego/stojacego.

Zapraszam do ocenienia i komentowania. Nie mieszajcie z błotem, bo za mistrza się nie uważam i wiem, że do perfekcji mi daleko.

|-o-|

Oh, chyba się właśnie zakochałem
Twój TIE Defender jest cudowny! Jak na moje oko, bardzo dobrze wykonany i taki, taki Imperialny <3
Wprawdzie rozstawienie płatów w Defenderze nie jest akurat moim ulubionym, ale muszę przyznać, że odwaliłeś kawał roboty.
A właśnie, czy mniejsze rozstawienie paneli słonecznych było zamierzone, czy samo tak wyszło? Bo moim zdaniem Defuś zyskał bardziej agresywny (tj. lepszy) wygląd

Co do MC 40.
No cóż, nie przepadam za jednostkami terrory... pardom Sojuszu, ale na prawdę podziwiam Twoją pracę. Szczególnie miły dla oka jest hangar i silnik. Swoją drogą, wyszedł Ci lepiej niż w oryginale

Dziękuje Ci za wprowadzenie mnie w dobry nastrój modelem TIE`a. Może skusisz się kiedyś na stworzenie kilku eskadr, albo całej flotylli tych myśliwców?
Powodzenia i sił w dalszej pracy
Póki co, czekam na VSD

...

Zły kąt płatów w defenderze zauważyłem gdy klej już złapał. Było za późno na poprawki, a robienie nowych skrzydeł to też przesada. Naprzeciwległe są równoległe do siebie, więc nie wygląda to źle. Obramowania paneli baterii słonecznych są momentami krzywe, ale robiłem je jako jedną ramkę.
W Awengerze są łączonymi paskami, więc moim zdaniem wygląd to lepiej. No i płaty są pod kątem 45 st, więc nie ma co namieszać.
Seryjne trzaskanie TIE jest monotonne. Załatw mi bandę Chińczyków, a się pomyśli nad eskadrą. Z drugiej strony mieć chociaż jeden klucz nad łóżkiem...

Jak podoba Ci się kalamariański hangar, to zobacz ten w VSD. http://img718.imageshack.us/img718/1585/p1000418h.jpg Za cienka fila na osłonę magnetyczną, ale teraz już tego nie poprawię. Kusiły małe headhuntery we wnętrzu kalmara, ale i tak nic nie byłoby widać. Jeśli to skończę, to wyobraź sobie liczbę niezbędnych detali. Przytłaczające. Chyba jednak zrobię w VSD w skali zgodnej z MC 40. I bez gipsowego reaktora ważącego ponad pół kg. Szkoda że dokumentacja do VSD przepadła, ale trudno. Zbierze się nową.

:-)

Nie, no naprawdę świetne modele Sam kiedyś trochę się tym zajmowałem ale z nieco gorszym skutkiem Skleiłem Sandcrawlera, TIE Fightera, TIE Interceptora, niszczyciel Imperial i AT-ST. Ten ostatni niestety nie wyszedł za dobrze i to mnie trochę zniechęciło do dalszych prób. Życze jednak powodzenia przy kolejnych modelach

VSD

Skoro Kamil chce VSD, to dlaczego by nie...

Powoli nabiera kształtów. Jak nie dostrzegę żadnych błędów, to jutro robię nadbudówkę. http://img9.imageshack.us/g/p1000419u.jpg/

Avenger niestety nie ma tyle szczęścia. Po kilku godzinach męczarni nad zlutowaniem układu mieszczącego się we wnętrzu kabiny, zadziałało. Ładnie świecił, wyłączał się, baterie dało się wymieniać. Wsadzam go do środka-nadal działa. Zakleiłem-nie działa. Nie mam pojęcia co może zwierać/który lut puścił. Jedyna opcja ewentualnej naprawy, to rozcięcie całego kadłuba. Poczeka na lepsze czasy, lub skończę go kiedyś bez oświetlenia. Niestety elektrykiem nie jestem i jak widać nie powinienem się na to porywać.

W SUMIE TO DOBRZE

że zainwestowałeś w 3 silniki w TIE Defenderze , bo nawet miło się na niego wtedy patrzy , po prostu jest wspaniały , drugi model też cool , i nie wiem kto śmiałby mieszać go z błotem :/

A co do rebelianckich sabotażystów , to fajnego masz kota , w takiej wojnie np. LEGO byłby taranem , fajna kicia :d

Może nie jesteś najlepszy na świecie i do perfekcji ci wiele brakuje ale masz talent i powinieneś się kierować dalej w tę stronę , to będziesz prawdziwym masterem.

Nadbudówka VSD

-http://img265.imageshack.us/g/p1000448j.jpg/

Szło dość opornie i jest niestety nieco niewymiarowa. Początkowo cała była za mała, dorobiłem większy mostek a dół nadkleiłem jedną warstwą kartonu, lecz efekt nie jest w pełni satysfakcjonujący. Boję się malowania wież generatorów pola. Trzeba było je pomalować przed oklejeniem nóżkami. Teraz wszystko jest zafajdane cyjanoakrylem i, nawet przy mistrzowskim cieniowaniu, efekt końcowy będzie gorszy.

Dysze silników gotowe, podkład na rufie schnie.

Na nadbudówce zamontuję kilka baterii turbolaserów. Do zgodności ze starshipsami trochę uzbrojenia mu brakuje, więc będzie akurat.

Avenger został naprawiony ...i znów się zepsuł. Będzie bez diodek i tyle.

|-o-|

Wiesz jak sprawić mi przyjemność

Mnie się VSD bardzo podoba, chciałbym mieć takie zdolności.
Kadłub moim zdaniem świetnie zrobiony. Tak sobie patrzę na schemat VSD i na Twój model, i tak sobie myślę... gdyby Imperator chciał zamówić kartonowy model swoich okrętów, to wiem kogo by zatrudnił

Nadbudówka również nie wyszła źle, fakt - trochę inna, ale przecież to może być wersja zmodernizowana dla jakiegoś ważnego gubernatora, czy coś w tym stylu. Tył szczególnie ładny.
Co do malowania nadbudówki. Też tak czasem mam budując modele z Lego. Model prawie skończony, a nagle okazuje się, że przydałby się jeszcze jeden klocek w miejscu - w którym muszę demontować dużą część pojazdu.

Nieszczęsny Avenger - może i tak miało być? Niezbadane są wyroki Mocy.

Póki co - wytrwałości i czekam na efekt końcowy

...

Kanoniczny wizerunek VSD nie istnieje. Co bym nie zrobił, to można wmówić, że jest dobrze. Jak zwykle bazuję na modelu EvilleJedi ...tylko że są dwa. Baterie torped z pierwszego, mostek i silniki z drugiego, hangar autorski...

Dziś komisja wojskowa, spotkanie ze starymi znajomymi, opijane napojami winopodobnymi pod pewnym kolejowym mostkiem nad Ślęzą, wiec nie specjalnie czuję się na siłach do sklejania.

Victory class Star Destoroyer mk I

-Gwiezdny Niszczyciel klasy Victory I

Galeria: http://img651.imageshack.us/g/p1000488ohqcfbyaboq.jpg/

Wreszcie ukończony.
Pierwszy z prawdziwych gwiezdnych niszczycieli. Produkowany przez stocznie Rendili (potem licencję przejął Kuat) podczas Wojen Klonów i pierwszych dekad Imperium. Wprowadzony do linii przedwcześnie, w obliczy Bulwarków pustoszących Światy Środka. Niestety nie zagościł w ep3, aczkolwiek brał udział w obronie Coruscant. Po proklamacji Imperium, w związku z masową produkcją ISD, przeszedł do flot systemowych lub służył w zacofanych regionach Rubieży. Wiele jednostek zostało rozbrojonych i odsprzedanych CSA, gdzie po ponownym uzbrojeniu, pełniły służbę patrolową. Do łask wrócił wiele lat później, podczas powrotu Wielkiego Admirała Thrawna, służąc znów jako jednostka liniowa, często wspierana przez rendiliańskie pancerniki z Floty Katańskiej. Wiele znalazło swoje miejsce we flocie Nowej Republiki, walcząc z powodzeniem przeciwko Yuzhanom. Ostatnie udokumentowane pojawienie się tego okrętu w linii miało miejsce podczas Wojen Rojów, co niezbicie świadczy o jego potędze i ponadczasowości.

Ze słynnych VSD mkI warto wspomnieć maszynę użytą do Masakry Ghormańskiej, Protectora Admirała Harkova służącego klika dni we flocie Sojuszu, nim doświadczył gniewu Mrocznego Lorda oraz Stalwarta będącego flagowym okrętem Wiceadmirała Thrawna we wczesnych fazach Wojny Domowej.

Silne tarcze, gruby pancerz, przyzwoite uzbrojenie turbolaserowe, ale to 80 wyrzutni ciężkich rakiet stanowiło o sile tego okrętu. Pełnej salwie burta w burtę nie oprą się tarcze Kalamara a i SSD powinien się bać. Doskonale spisywały się także przy przebijaniu przez co słabsze osłony planetarne.

Hangar mieści dwie eskadry myśliwców, cztery promy oraz sześć barek desantowych dla cięższego sprzętu.

Był to największy okręt Wojny Domowej, będący w stanie wchodzić w atmosferę planety. Dzięki temu mógł być używany do precyzyjnych bombardowań, nie wymagających ewakuacji własnych sił naziemnych, jak to było w przypadku Base Delta Zero w wykonaniu ISD.

Sam model ma 22 cm długości. Nie jest w skali do starego ISD, ale wtedy byłby stanowczo za mały. Jak już wcześniej pisałem, skompilowany z kilku modeli 3D i rzutów.

I gratis cały kącik imperialny: http://img441.imageshack.us/img441/4667/p1000489.jpg

|-o-|

Moja pierwsza myśl: <zachwyt> "Oh...!"</zachwyt>
Szybko poszło, szczerze to myślałem, że przyjdzie mi trochę dłużej czekać na VSD, a tu taka niespodzianka.
Co do kącika - szkoda, że modele głównie widać od dołu, bo to góra według mnie robi najbardziej piorunujące wrażenie.

A teraz tak:
Może zacznę od marudzenia. Jedyną rzeczą, która mi się tu nie podoba jest zbyt uwydatniona część wyrzutni ciężkich rakiet w stosunku do wielkości okrętu. I nie wiedzieć czemu kadłub wydaje mi się taki "przy krótkawy".

Natomiast genialnie moim zdaniem jest wykonana część oddzielająca górę od dołu, ten pas pomiędzy. Martwiłeś się malowaniem nadbudówki i generatorów osłon, a efekt końcowy jest świetny. Hangar i spód okrętu również bardzo mi się podobają.
A całościowo budzi u mnie zachwyt i podziw.
Plus historia VSD. Warto sobie odświeżyć niektóre fakty

...

Dłużej czekać? I tak przeleżał tydzień na stole kurząc się i czekając na czas oraz chęci do malowania.

Sugerujesz odwrócić grawitację pokoju i powiesić je do góry nogami? Niech lepiej jest tak jak teraz.

Czy wyrzutnie są za duże? Może minimalnie. Z lenistwa wymiary jechałem linijką po monitorze. Powinny stanowić 36% długości burty. U mnie jest to 37,7%. Niewiele. Cały okręt jest o jakiś centymetr za krótki. Coś spartoliłem, nie pamiętam już dokładnie co, i trzeba było przyciąć, a na nowy kadłub nie miałem już takiego kawałka wystarczająco twardej tektury. Stosunek szerokości do długości wynosi 0,68 a powinien 0,6. Zgodzę się jednak, że jest to strasznie widoczne i lepiej nie patrzeć na niego od góry. Model na którym się wzorowałem: http://img442.imageshack.us/img442/2418/vsdp.jpg.

Osłony wyszły lepiej niż się spodziewałem. Gdyby tam jednak był prześwit i prawdziwy cień, a nie sprawnie nałożone czernidło, efekt byłby jeszcze lepszy.

VSD to jeden z moich ulubionych okrętów. Cud, że doczekał się wykonania. Nebulon i Munificent nie miały tyle szczęścia. W najbliższych planach m/crv a i może lotniskowiec Endurance... Niekanoniczny model i jeden szkic pozwalają w tym wypadku na wielką kreatywność. Choć tyle okrętów z Sagi czeka, a ja myślę o dziwadłach z jednej trylogii. Zobaczy się.

Z avengerem ciekawe rzeczy się dzieją. Wyciągnąłem kadłub, włączyłem i świecił. Położyłem na stół-zgasł. Trzepnąłem nim o blat-zapalił się ponownie. To jednak TIE, a nie jakiś stary YT-1300 i ma działać idealnie, a nie tylko gdy się go pogłaska. Kadłub bez elektryki schnie. Jakby mi się chciało (a w to nie wierzę), do skończenia w trzy dni.

|-o-|

Zmiana grawitacji może nie w całym, ale w części pokoju byłaby ciekawym zabiegiem. Ale gorzej już z uchem wewnętrznym i równowagą

Co do długości, to nie jest znowu, aż tak źle. Wygląda ładnie, a jak się kto będzie ciskał, że za krótkie to mu można powiedzieć, iż to wersja zmodyfikowana
Natomiast w moim odczuciu wyrzutnie nawet w oryginale są trochę zbyt duże. Psuje mi to trochę harmoniczny układ typowy dla jednostek Imperium, ale przynajmniej (co najważniejsza) broń jest skuteczna.
Niemniej, sam bym tego wcale lepiej nie zrobił, więc zazdroszczę

Szczerze, jestem bardzo ciekaw Nebulona. Mimo, że to właściwie jednostka rebeliancka, sam jej kształt bardzo mi się podoba.

...

Nebulonek powiadasz? Kiedyś do niego siadałem, ale wydawał się zbyt skomplikowany. Za cienki karton wziąłem i dziób się zapadł. Może gdzieś w szafie jeszcze leżą kawałki. Ale w sumie to dlaczego by nie. Miałem zamiar robić m/crv, ale do Nebulona przynajmniej farby nie będę musiał kupować. To swoją drogę źle, bo kiedyś trzeba zwiększyć paletę... No nic. Pomyśli się. Zobaczę schematy Nebulona, przemyślę pod względem potencjalnych trudności i może coś z tego wyjdzie.

Gdzie ci rebelianckość w Nebulonie? Wybudowali oni jakikolwiek egzemplarz od podstaw? Nawet jak tak, to projekt kradziony. Ilość Nebulonów służących w Imperial Navy i tak była nieporównanie większa. Jakbym się zdecydował, to zostanie już tylko Interdictor i Assault Gunboat do pełnej inscenizacji bitwy w systemie Ottega. Trochę obróbki graficznej, kopiowania myśliwców i może jakiś komiks o tej bitwie bym zrobił... M/crv do niego również nie zaszkodzi...

Nie wiem czy w pierwszej kolejności, ale kiedyś Nebulon B będzie na pewno.

|-o-|

W prawdzie nie mój, ale świetny model Nebulona z Lego.
http://sw.deckdesigns.de/minis/nebulon-b/nebulon-b.htm

Być może nie są zachwycające, ale coś w nich jest, co strasznie mi się podoba. Trzeba przyznać, że ich "nieregularne" kształty mogą sprawić problem, ale przy odrobinie kombinowania powinno się udać.

Co do przynależności - no tak, to imperialna jednostka
Ale po "Imperium kontratakuje" i Luku oraz Leią patrzących na odlatującego "Sokoła"... no cóż, jakoś mi się tak źle Nebulonek kojarzy

...

Widziałem kiedyś lepszego Nebulona z Lego. Ale chyba był większy, co pozwoliło automatycznie na zwiększenie liczby detali. Takiego jak ten co podałeś, to na upartego bym zbudował. Z drobną domieszką beżu, bieli i czerni, ale jakoś by wyglądał. Plagiatowanie cudzych pomysłów, to jednak żadna przyjemność, więc nie zrobię.

Za złą sławą Nebulona stoją po części redaktorzy oficjalnych encyklopedii oraz twórcy gier. W Databanku i tym-na-cdkach-jakkolwiek-to-się-zwało figurował jako Rebel Cruiser. ;/ W większości gier też jest tylko w roosterze Sojuszu. Imperialność zawdzięczamy pewnie X-wingowi i temu, że dodanie Carracka spowodowałoby zwiększenie wagi gry o jedną dyskietkę.

|-o-|

Lepszy mówisz?
Masz na myśli ten model?
http://mocpages.com/moc.php/175408
Może nie tyle co plagiatowanie (z tym, że ja preferuję inwencję własną przy budowaniu, żeby nie było ), a tylko zastosowanie niektórych rozwiązań przy braku pomysłów w kilku mało istotnych kwestiach : D
Poza tym własny model cieszy bardziej

Jak już jesteśmy przy olbrzymach, jako taka ciekawostka, to oto proszę - Home One wykonany sponad 30`000 klocków
http://new.mocpages.com/moc.php/105030

Wracając do kwestii Nebulona - sam przez dłuższy czas myślałem, że to typowa jednostka służąca we flocie Rebelii. Aż tu nagle szok: "Zaraz, to Nebulony są nasze?". Tak czy inaczej ma piękne kształty - bez dwóch zdań

...

Trochę większego, a nie takiego kolosa. Ten o którym mówiłem miał jakieś 20 cm i silniki 2x2. Ten olbrzym może i ma pełno detali, ale autor w swojej gigantomanii zatracił proporcje. Przednia część jest zdecydowanie za mała. Bulwa nad płetwą powinna być 2x bardziej napuchnięta. Nie wiem dlaczego tak wyszło. Przy poświęconych na to funduszach, nie można tłumaczyć się brakiem klocków. No i mimo podpór (musiały być, tylko wymazane są) ugina się pod własnym ciężarem. Pamiętam, że przestałem budować ponad półmetrowe jednostki właśnie z powodu gigantycznych naprężeń konstrukcji. Bawialność cierpiała, gdy w przypadku złego chwytu, okręt się rozlatywał.

MC Independence zaiste piękny. Choć też odrobinę zbyt płaski się zdaje. Centymetr-dwa do narośli grzbietowych bym dodał. Aczkolwiek jest to stojące cudo. Przy pierwszych zapowiedziach zestawu "Home One" przez moment wyobrażałem sobie coś takiego, nim do świadomości dotarła cena kadłuba.

Jeszcze co do Nebulona, to można by zrobić wersję rozwojową-B2, ale wtedy nie pasuje do Ottegi... Z drugiej strony mieć "Ospreya" obok VSD... "Gamma one, you are in troubles. We`re here to rescue you."

...

Fajnego masz sabotażystę. Milusi . A co do modeli - są przesuperowe.

TIE/ad "Avenger"

TIE Advanced x2 "Avenger"

Galeria: http://img202.imageshack.us/g/p1000497p.jpg/

Wersja rozwojowa TIE x1, którego możemy oglądać w ANH. Inżynierowie Sienara pod nadzorem Wielkiego Admirała Zaarina stworzyli maszynę wręcz idealną. 140 mglt, cztery działka laserowe identyczne jak w Interceptorze, przyzwoite tarcze, wyrzutnie rakiet-wszystko zasilane z reaktora pozostawiającego jeszcze pewien nadmiar mocy. Czysta przyjemność z lotu. Dzięki współpracy Habeeńskich naukowców, którzy zbudowali wystarczająco małą jednostkę, zamontowano w nim także hipernapęd klasy pierwszej. Mimo iż ponad trzykrotnie droższy od standardowego TIE/ln, wart był swojej ceny.

Imperialni oblatywacze nadali mi miano "mściciela". Pozwalał bowiem, nawet przeciętnemu pilotowi, posiąść przewagę nad dowolną maszyną sojuszu. Rebelianci zwali go "błyskiem". Pewnie z powodu prędkości, z jaką kręcił wokół nich młynki i zamieniał ich w ogniste kule.

Pierwsza seria tych maszyn, została przydzielona Admirałowi Harkovowi, jako uzupełnienie myśliwców straconych podczas tłumienia Sepańskiej Wojny Domowej. Niestety był to bodziec, powodujący otwarte przejście admirała na stronę Sojuszu i już wkrótce Avengery musiały się spotkać w bratobójczej walce. Dodało to tylko argumentów przeciwnikom reform we flocie, którzy już od lat spekulowali, że produkcja myśliwców z napędem nadprzestrzennym zwiększy stopień dezercji.
Zła passa Avengera jednak się nie skończyła. Wkrótce potem miał miejsce bunt Zaarina, który za priorytet stawiał zdobycie przewagi technologicznej nad lojalistami. Oczywista wiec była seria ataków, dokonanych przez siły buntowników, na fabryki zdolne do produkcji zaawansowanych myśliwców. W rezultacie Imperium straciło kompleks w systemie Omar jak i wiele mniejszych zakładów. Drastycznie ograniczyło to zdolności produkcyjne. Niespodziewana śmierć Imperatora i następujący po niej rozpad Imperium spowodowały prawie całkowite zniknięcie Avengerów z map konfliktów Galaktyki.

W związku z ograniczoną liczbą myśliwców, większość służyła, wraz z kanonierkami Xg-1, jako grupa szybkiego reagowania, w sile połowy eskadry, na niszczycielach co bardziej prominentnych dowódców.

Model ma 8 cm długości. W skali do Defendera. Wzorowany na modelu 3d Darksabera do XWAU. Naradzał się w bólach. Pełna historia niepowodzeń jest rozstrzelona po całym temacie. Efekt końcowy nie satysfakcjonuje mnie w pełni. Wydaje mi się jakiś taki krzywy.

|-o-|

Muszę przyznać, że bardzo smutna historia. Nowe, całkiem zwrotne i dobre jednostki zamiast toczyć walkę z Sojuszem... wpierw wybijają się nawzajem, potem Zaarin, aż w końcu prawie całkowite wymarcie.

A jak wyszedł model? Też odnoszę wrażenie lekkiej krzywizny kadłuba względami paneli słonecznych, ale może to tylko złudzenie. Ciężko ocenić nie biorąc go do ręki. Niemniej to chyba wina samym paneli.
Z resztą nie przesadzajmy, 8 cm to mały model i ciężko dopracować wszystkie szczegóły. Jego części nie są wycinane przez maszynę, z różnicą jednego nanomilimetra, jak np. klocki Lego, gdzie dopuszczalny błąd wynosi 2 mikometry. Co daj nam... zaraz... 0,00000002 cm (nie za dużo tych zer? ).
Ogólnie zakochałem się w Twoim Avengerze, choć i tak moim ulubionym myśliwcem zawsze będzie podstawowy TIE/ln.
Podsumowując, bardzo miło się go ogląda - cieszy oko jak nic

PS Szkoda trochę, że nie udało się uruchomić elektryki - byłoby ciekawie. Choć może tak jest lepiej. By się potem jakiś kabelek przegrzał i mały pożar w kabinie Avenger byłby kłopotliwy

Nebulon na deskach

-http://img42.imageshack.us/i/p1000499m.jpg/ Miała być niespodzianka, ale trzeba odkopywać temat, by ktokolwiek oglądał.

Ale jestem uległy. Jadę kamilową wishlistę. Ktoś chce się dołączyć do koncertu życzeń?

Krzywizną poszczególnych segmentów płetwy się nie przejmujcie. Przyjdzie pancerz i wszystko zasłoni. W ilmowym modelu z obu stron pancerza są różne wypustki, więc będzie jak najbardziej zgodny z oryginałem.

Dziwi natomiast hangar. Jak widać, wyorałem największą dziurę, jaką się dało, pozostając we względnej zgodności z modelami ze spacesimów. Sourcebooki podają, że hangar Nebulona mieści dwie eskadry. W spacesimach dochodzi jeszcze możliwość zmieszczenia Lambdy (i to nie jednej). Odrobina matematyki jednak wystarczyła, by dowiedzieć się, że fizycznie wejdzie tam góra 15 TIE/ln. X/W czy Z-95 może z 6 się upcha. Lambdy ani jednej, bo strop za nisko i płat grzbietowy się nie zmieści. Ja rozumiem, że rpgowcy mają gdzieś fizykę, ale jak na 1500 m^2 upchać tyle myśliwców? Dwie warstwy odpadają, nawet po założeniu, że hangar jest wyższy od wrót, bo i tak nie miałoby jak to wylecieć.

Re: Nebulon na deskach

Stele napisał(a):
Ktoś chce się dołączyć do koncertu życzeń?

________
To ja poproszę Lambdę, Hammerheada, oraz Immobilizera. Pomyśl może o produkcji seryjnej jakiegoś modelu w celu sprzedaży na allegro. Sądzę, że byłoby sporo chętnych na nie (jak choćby i ja ).

...

Interdictor przyda się do większego projektu, więc dostanie odpowiedni priorytet. Lambda też ma swoją szansę do makiety dla Wrocławian, ale to tylko gdy znajdzie się ktoś do pomocy przy całości, a jak na razie nie ma wielkiego zainteresowania. Hammerhead ma najniższy priorytet. Kotory jakoś mnie nie kręcą jako era. Aczkolwiek sam model prosty, więc kto wie.

Produkcji seryjnej nie zamierzam wprowadzać. Nie mam serca sprzedawać swojego rękodzieła. Źle się czułem, gdy w dzieciństwie zamieniłem tandetny domek za numizmatykę przyjaciela. Nie mogłem patrzeć jak niszczeje w cudzych rękach. Stosunek poniesionej pracy do ewentualnego zarobku też nie jest najlepszy. Na piwo by było, ale na chleb już za mało. Traktowanie hobby jako pracy zarobkowej mogłoby także do niego zniechęcić... Niech sobie wiszą w mieszkaniu, gdzie och miejsce.

|-o-|

Moja własna lista życzeń, oh... Nebulonik

Dzięki wielkie. Czekam na końcowy efekt z wielką niecierpliwością.
Może by tak machnąć godło Imperium na burcie, hem?
Natomiast co do hangaru, to rzeczywiście całkiem niezłe pudu

Swoją drogą, Star Łorsy pełne są niezgodności i niedociągnięć. O ile można przyjąć, że Nebulon zmieści dwie eskadry w świecie SW i wszystko jest w porządku, to przy modelach... no cóż, widać nikomu nie chciało się tego sprawdzić. Ale ja bym się tym nie przejmował - nie Twoja wina

Co do uruchomienia stoczni - świetnie Cię rozumiem. W życiu nie sprzedałbym swojej konstrukcji z Lego. A niektórzy tak właśnie robią. Wpierw budują, a potem sprzedają w internecie. Ja nie mam do tego serca, nie wspominając, że wątpliwe by się znalazł na nie kupiec

...

Godło Imperium? Poczekaj na Drednota z takimi pomysłami. Nie ma tam nawet wiele miejsca. Między masztem komunikacyjnym a okienkiem znanym z TESB trzeba by je upchać. Z drugiej strony przeciętny człowiek na widok Nebulona pomyśli "o Redemption" (nie znając imienia okrętu...), więc może coś w tym jest. Trzeba by to jakiejś kalkomanii zrobić, a do tego nie mam narzędzi ani umiejętności...

Ludzie sprzedają autorskie budowle? Przecież one często wymagają skupowania poszczególnych klocków. Wydaje się na to dziesiątki, jak nie setki, euro. Ile takie cuda muszą osiągać na aukcjach i kto to kupuje?

Ruszam na miasto po farbę, zanim mi sklepy pozamykają. Gotowych godeł w modelarskim raczej nie będą mieli.

|-o-|

Stele napisał(a):
Ludzie sprzedają autorskie budowle? Przecież one często wymagają skupowania poszczególnych klocków. Wydaje się na to dziesiątki, jak nie setki, euro. Ile takie cuda muszą osiągać na aukcjach i kto to kupuje?
________
Nie mówię tu o gigantach pokroju tych okrętów powyżej, a jakiś mniejszych modelach. W innym wypadku, oh... nawet nie myślę o cenie
Pamiętam jak kiedyś na Allegro facet sprzedawał zmodyfikowany przez siebie model Juggernauta Lego. Z tego co pamiętam to chyba nikt tego nie kupił
Generalnie na E-bay zdarzają się czasem jakieś modele, czy nawet zmodyfikowane figurki. Chciałem wkleić kilka linków, ale są tak długie, że rozciągają stronę
Odezwę się na PW.

A kto kupuje? No chyba prawie nikt, albo ludzie z brakiem wyobraźni nieumiejący konstruować

err

A to nie jest tak że myśliwce były podwieszane gdzieś na ścianie hangaru? i jak wyleciała jedna eskadra (ta z dolnego "piętra") to Ci z góry mogli sobie na repulsorach zejść na dół i też wylecieć?

...

Niezależnie, czy weźmiemy gniazdo na TIE`a z Jedi Knighta, czy z TIE Fightera, zajmuje ono trochę miejsca. Wymaga jakiejś platformy mocującej z podestem dla pilota. TIE/ln dla uproszczenia można traktować jako sześcian 7x8x8 m, bo gdzieś tyle przestrzeni zajmował przy ścisłym upakowaniu. Eskadra to blok 24x28x8 m. Niby startowały czwórkami, lecz taka grupa nie przejdzie przez wrota hangaru. Dałoby się je tam upchać w dwóch warstwach, ale wtedy dolna musiałaby stać na podłodze hangaru. Takie rzeczy to tylko u Alstona i w Battlefroncie. Normalnie, skończyłoby się to uszkodzeniem maszyny. Żaden TIE nie był w stanie wylądować na płaskiej powierzchni, gdyż najzwyczajniej nie miały podwozia. Rozszerzanie hangaru w górę też nie specjalnie przejdzie, bo przecież coś poza myśliwcami musi się na pokładzie jeszcze zmieścić. No chyba, żeby coś przyczepić do łącznika, tak jak w Carracku czy CRV/assasin, lecz źródła wyraźnie mówią o hangarze.

Nie dam się przekonać. Jest to dla mnie błąd i tyle. Pozostanę przy tam, że Nebulon mieścił 12 TIE/ln lub 6 maszyn o konwencjonalnej budowie. Do tego ewentualnie ze dwa małe transportowce w stylu poczciwej Delty Dx-9. No chyba, że wymyślisz jakieś składane okratowanie dla TIEów.

...

Teraz to i ja mam errora. Oczywiście wlot hangaru jest prawie 2x większy. Czwórkami wylatują i dochodzi trochę niezbędnej przestrzeni na okratowanie dokujące oraz luz między rzędami, pozwalający zamienić TIE/ln na TIE/I lub TIE/Sa. Nie ma jednak mowy o wpakowaniu tam drugiej eskadry...

Fregata Eskortowa EF-76B Nebulon-B

-Galeria: http://img411.imageshack.us/g/p1000519o.jpg/

Chyba każdy ją widział. Słynna Redemption z TESB. Wbrew pozorom, nie była to jednak jednostka stricte rebeliancka...

Kilka lat przed bitwą o Yavin, piraci, rebelianci i wszelaki inny element wywrotowy, tak się rozzuchwalili, że korweta lub kilka uzbrojonych frachtowców nie wystarczało do ochrony konwoju. Eskorta miała problemy z obroną samej siebie, nie mówiąc o statkach konwoju. Wtedy właśnie Imperium złożyło w stoczniach KDY zamówienie na nowy okręt. Średnią fregatę, przenoszącą myśliwce, zdatną do samodzielnych działań i będącą w stanie odeprzeć rajd eskadry myśliwskiej, wspieranej przez korwetę. Późniejsza eksploatacja udowodniła, że okręt ten jest w stanie znieść wiele więcej...

Idylliczne plany sztabowców jak zwykle pokrzyżowali niecni rebelianci. Przy pomocy kilku zdrajców, ukradli wiele fregat niemal prosto ze stoczni. Początkowo wzbudziło to spore zamieszanie w imperialnych szeregach i pozwoliło na porwanie kilku konwojów podszywając się pod ich eskortę... Sojusz prędko rozpoczął produkcję Nebulonów na własną rękę, aczkolwiek nadal nieporównanie więcej tych fregat służyło we Flocie Imperium.

Słynne egzemplarze:
Redemption-jedyna widoczna w filmie. Przeszła tyle, że wypisując to przekroczyłbym limit wagi posta... Mimo przerobienia do wersji szpitalnej, często zaznawała ognia walki. Swój żywot zakończyła w Bitwie o Endor, zniszczona strzałem z superlasera.
Warspite-unieśmiertelniona w jednym ze scenariuszy treningowych dla pilotów Nowej Republiki. Polecam się sprawdzić w X/W 1x4. Koniecznie na hardzie. ;>
Quenfis-okręt flagowy Sojuszu podczas Bitwy o Flotę Katańską.
Maru Ki-okręt flagowy Trawna podczas Bitwy o bazę To-phalion (miejsce udoskonalania urządzenia maskującego). Została wyeliminowana przez ISD Glory Zaarina, lecz Thrawnowi, dzięki eskorcie swych dzielnych pilotów, udało się uciec na pokład swojego niszczyciela Grey Wolf, skąd kontynuował bitwę, zmuszając Zaarina do odwrotu ...z porwaną eksperymentalną korwetą Vorknkx w hangarze.

Model ma 29 cm przez co jest największym, jaki zrobiłem. Niby wymarzony Nebulon, ale przed malowaniem bardziej mi się podobał. ;/ Trzeba będzie poćwiczyć malowanie...

Mam przyjemność ogłosić, że moje modele będzie można na żywo oglądać na Wrocławskich Dniach Fantastyki.

Co dalej? Mam ochotę na coś koreliańskiego. Tylko co? M/CRV, YT-2000, YT-2400?

|-o-|

<wstaje> To, to jest... <upada>
Wiesz, ciężko znaleźć mi odpowiednie słowa
Moim zdaniem to Twój najlepszy model. I te silniki i ten przód.
Wygląda bajecznie. Jedynie hangar jakoś do mnie nie przemawia, ale to drobny szczegół. Nie wiem jak było przed malowaniem, ale teraz też wygląda świetnie. Taka niepozorna, a jednak zabójczo groźna.
Jak ją ochrzciłeś?

Szkoda, że nie będę mógł zobaczyć Twoich modeli na żywo, ale gratuluję z okazji tego wyróżnienia
Na koniec, to ja bym sobie życzy... tj. proponował zająć się teraz Outrider`em

PS seksowna druidka?

...

A myślałem, że tego nigdzie nie wyświetla. Imageshacowe konto sprzed ładnych kilku lat. Chciałem założyć nowe, a tu mail zajęty. Przywróciłem hasło i przypomniało się co to było. Nie idzie zmienić nicku a nie innej galerii zakładać. Choć może nie jest to zły pomysł... Zauważyłem, że album VSD zdechł. Oto rehost VSD http://img265.imageshack.us/g/p1000487a.jpg/. Jak komuś z moderacji będzie się nudzić, to może podmienić linki.

Hangar powinien być skośny, równoległy do pancerza. Taki mały szczegół. Wolałem nie chrzcić. Może robić za kilka jednostek na raz. Cech szczególnych brak. Kiedyś może będzie robiła za Akagę Harkova...

Narazie szlifuję, szpachluję i odmalowuję Sentinela, coby sobie na DFach powisiał. W między czasie rodzi się coś innego, ale również z SotE. Korelianie najwcześniej na początku lipca, o ile nie będę miał chęci na coś pilniejszego od Sienara.

A z tamtych klocków, to IG nawet jest wart tych 6$. Ciekawe skosy w ładnym szarym kolorze.

StarViper & Sentinel

Kto był na DFach, to już widział. Dopiero teraz mam trochę czasu na obfotografowanie i skrobnięcie opisów.

Prom desantowy typu Sentinel

Galeria: http://img192.imageshack.us/g/p1000573x.jpg/

Staroć jakich mało. Ładnych kilka lat ma. Ze schematu robiony. Teraz tylko lekko odpicowany i pomalowany, by jakoś wyglądał. Krzywy i niedorobiony. Nikt się z niego nie naśmiewał, więc chyba jednak nie jest aż tak straszny. 17 cm długości.

Co do historii, to nie ma wiele do pisania. Na pierwszy rzut oka, widać że to robota Cygnusa. Jak cała reszta projektów, przejęty przez Sienara. Stosowany jako podstawowa jednostka desantowa dla piechoty gdzieś od połowy Mrocznych Czasów przez wiele długich lat. Nie wiem, czy Resztki kombinowały z nowymi promami. Droższy i bardziej wyspecjalizowany od wszechobecnej Lambdy, ale na polu bitwy niezastąpiony. Uzbrojenia wystarczało na zniszczenie średnich fortyfikacji a gruby pancerz pozwalał przetrwać taki nalot. W przeciwieństwie do starszego LAATa, nie musiał się obawiać pojedynczych stanowisk przeciwlotniczych. Nawet po pełnej salwie z CR90 jeszcze do czegoś się nadawał. W drodze na powierzchnię, pomagała także wysoka prędkość tej jednostki.
Sentinele służyły niekiedy także do przewozu więźniów z okrętu na powierzchnię kolonii karnej.

Myśliwiec szturmowy typu Gwiezdna Żmija(ach to FoC)

Galeria: http://img139.imageshack.us/g/p1000569w.jpg/

Robiony na szybko, bo termin gonił. Ucierpiało na tym nieco malowanie. 6,5 cm długości kadłuba. 13 przy złożonych płatach. Pierwszy raz bawiłem się w s-foilsy i nie wyszło idealnie. Niektóre śruby nie są dobrze wypoziomowane i działa nie zawsze leżą równolegle...

Jeden z wielu produktów MandalMotors pokątnie sprzedawanych w okresie GCW. Występował w kilku wersjach, różniących się uzbrojeniem i osiągami. Najbardziej znany, najlepszy i pierwszy zarazem był Virago księcia Xizora. W lekko zubożonej wersji, stanowił większość sił myśliwskich Czarnego Słońca, nim rozpoczęło ono wymianę sił myśliwskich na jeszcze cięższe myśliwce Supa. W tym samym okresie dużą partię zamówił inny wielki przestępczego świata, Tyber Zann. Już na pierwszy rzut oka widać wielkie podobieństwo do starożytnych mandaloriańskich droidów bojowych typu Bazyliszek. Zwłaszcza do nowszej wersji, znanej z Kotora2.

Sam StarViper był wyjątkowo zwrotny, jak na swoją wagę. Osiągnięto to, dzięki zastosowaniu silników manewrowych na końcach ruchomych płatów. Podczas lotu mogły się one niezależnie poruszać, czule korygując kurs maszyny. Standardowe uzbrojenie stanowiły dwa podwójne ciężkie działa laserowe i dwie wyrzutnie torped (w mojej wersji jej brak, bo nie miałem jak upchać). Największa wada maszyny, to ogromne rozmiary. Silny pancerz dziobowy i dodatkowo wzmocnione tarcze rufowe nie zastąpią jednak małego profilu.

...

Ogladajac starvipera zastanawialem sie wlasnie, czy cos przegapilem jak sledzilem ten temat czy co.. ; p

W kazdym razie, mi sie podobal : >

gdy przeczytałem viper

pomyślałem, że chodzi o myśliwiec z BSG.

E

E tam, lepsze są cylońskie Raidery

Sienar się raduje...

...i co poniektórzy Bastionowicze pewnie też.

http://img532.imageshack.us/img532/3909/p1000576v.jpg

TIE/ln & TIE/I

Już prawie miesiąc minął... Nie ma co oszukiwać, nie chciało mi się. Płaty leżały całymi dniami i "schły". Pod koniec zwykły TIE trochę się powypaczał, więc dostał dodatkowe dwa dni pod prasą.

TIE Fighter

Galeria: http://img39.imageshack.us/g/p1000597h.jpg/

Najpopularniejszy myśliwiec Imperium. Nie wykluczone, że w ogóle najliczniejsza jednostka wojskowa w Galaktyce. Pierwsze prototypy pamiętają jeszcze Wojny Klonów. Masowo produkowany od początku Imperium przez przeszło 20 lat, a i później przez postimperialne frakcje nieposiadające linii produkcyjnych, zdatnych do wytwarzania nowszych modeli.
Równie charakterystyczny, co białe pancerze czy szary klin na niebie. Gwizd jego silników wzbudzał trwogę w sercach nieprawomyślnych obywateli. (i niezrozumiałą złość u mojej matki )
Pod względem osiągów, przewyższał wszystkie seryjnie produkowane myśliwce okresu CW. Mały, szybki i zwrotny ...a do tego mało wytrzymały. Trafienie w kabinę kończyło się eksplozją maszyny, lub co najmniej wyeliminowaniem jej z walki przez uszkodzenie jednego silnika. Płaty nie zawierały kluczowych podsystemów, ale utrata któregokolwiek z nich wytrącała maszynę z kursu i ułatwiała dobicie. Nie ulegajcie jednak pozorem jego "jednorazowości". Pamiętacie jak w ANH rebelianci zareagowali na wymiary szybu wentylacyjnego DS. Kabina TIE`a miała dokładnie taki sam rozmiar.
Niewątpliwą zaletą maszyny jest doskonałe rozmieszczenie działek. Blisko siebie i na osi myśliwca. Jak jedno trafi, to zapewne drugie też. W połączeniu z ich szybkostrzelnością, tarcze ciężkich myśliwców nie potrafiły opierać im się zbyt długo. Dobry pilot nie miał problemów w pokonaniu nim 1 na 1 x-winga.
Kolejnym ogromnym atutem, była naprawdę niska cena tego myśliwca. Kosztem jednej eskadry Y/W, można wyło wystawić dwie TIEów. Wynik takiego starcia jest dość oczywisty.
Przez te wszystkie lata, pełniły służbę wszędzie tam, gdzie tylko pojawiło się Imperium. Czy to na niszczycielu, celnej korwecie, czy w prowincjonalnym garnizonie, można było się spodziewać choćby klucza TIEów.

TIE Interceptor

Galeria: http://img831.imageshack.us/g/p1000591.jpg/

Wersja rozwojowa pierwszego TIEa. Odpowiedź Sienara na wprowadzenie przez rebeliantów X/W. W stosunku do wersji podstawowej, jest jeszcze zwrotniejszy, jeszcze szybszy i bardziej zabójczy. W miejsce dwóch działek laserowych TIE/ln, zamontowano tu aż cztery mocniejsze, pozwalające kilkoma salwami zniwelować jedyną przewagę maszyn sojuszu, jakimi były tarcze. W miejsce działek pod kokpitem, niekiedy montowano prowizorycznie wyrzutnię rakiet, zmieszała ona jednak osiągi maszyny i nie specjalnie sprawdzała się w walce. Jeszcze przed Endorem, zaczęto Interceptorom schodzącym z linii, montować słaby generator tarcz. Nie tylko zwieszało to przeżywalność maszyn, ale i komfort pilota, wpływający bezpośrednio na jego skuteczność. Z takich zmodyfikowanych TIE/I z pewnością warto wspomnieć Eskadrę Mścicieli służącą na SSD Vengeance. Ich maszyny były wyposażone w tarcze, rakiety i zagłuszarki. Nieźle dały w kość Łotrom w bitwie o stocznię w systemie Nocto...
Wdrażanie Interceptorów do służby rozpoczęło się na krótko przed bitwą o Yavin. Były przydzielane w sile eskadry dla każdego ISD. Tyle teorii. Z praktyką bywało różnie. Przed śmiercią Imperatora, wiele okrętów nie doczekało się wymiany komplementu myśliwskiego. Eskadry te uznawane były za elitę. To właśnie na Interceptorze służył zdrajca Baron Fel. Dostał go jednak dopiero po zdobyciu sławy na zwykłym TIE/ln...

I jeszcze porównanie TIE/ln z drugim egzemplarzem sprzed paru lat. Jakiś postęp jest. http://img708.imageshack.us/img708/1272/p1000598a.jpg

Zauważyłem, że zapomniałem poprzycinać zdjęcia... Wybaczcie, ale nie chce mi się uploadować raz jeszcze.

Przydałaby się pomoc

Nikt nie komentuje, można zrozumieć, ale teraz potrzebuję trochę Waszej aktywności.

1. Model 3d Interdictora. Nie lubię robić z samych zdjęć. Dobry model do wyznaczania proporcji jest niezastąpiony. Najlepszy byłby oczywiście EvilleJedi, ale akurat Interdictora brakuje w jego packu modeli... Jakby ktoś znalazł, byłbym wdzięczny.

2. Nie można się ograniczać tylko do imperialnych. Muszą mieć oni do czego strzelać. Starusieńkiego Y/W mam i robić drugiego specjalnie mi się nie chce. Pomyślałem więc o X/W... Jakieś koncepcje do s-foilsów? Śrubowanie skrzydeł jak w Starviperze, raczej odpada. Nie wychodzi to idealnie równo, waży i nie wiem jak to zamontować w iksie. Wycięcie w środku płatu, z wkręconą tam nakrętką, przyklejoną do kadłuba? Nie wierzę we własne umiejętności, żeby zrobić to równo dla wszystkich płatów. Czekam na propozycje.

Z innych maszyn, wziąłbym się za TIE/sa, ale narazie mam dość TIEów. Więc jako zapychacz, wziąłbym jakiś mało ambitny prom.

Sienar nadal się raduje

-http://a.imageshack.us/img25/703/p1000604y.jpg

Po dwóch tygodniach nieróbstwa, wreszcie coś ruszyłem. Uprzedzając pytania, za podkładkę robi jakaś okolicznościowa karta ze szkolnej akademii z bardzo mądrym cytatem.

Prośba o sugestie w sprawie s-folsów ciągle aktualna. Proszę również o dzielenie się pomysłami na baterie działek do tego interdictora. Jest w skali do VSD, a tam cztery druty sklejone razem i wepchnięte w otwór paciorka robiły za wieżę turbolaserową. Interdictor ma raptem słabe działa laserowe do obrony przed myśliwcami, więc powinny być mniejsze. Nie mam jednak pojęcia jak je oddać... Pojedynczy/podwójny drucik nie wygląda zbyt epicko. Jeszcze cieńszy drut (teraz to rozpleciony rdzeń z kabla by musiał być) i mniejsze paciorki nie są optymalnym rozwiązaniem, bo prędzej sobie nimi palce ponabijam, niż skleję je równo do kupy.

Kilka staroci z dna szafy

Koło północy naszło mnie na sprzątanie szafy. Wywaliłem z niej półmetrowy kadłub niszczyciela, pełno złomu i śmiecia a na dnie tego wszystkiego znalazłem te maleństwa. Na oko mają z 5-6 lat. Pierwsze eksperymenty ze sklejaniem czegoś z SW. Nic starszego niestety nie przetrwało. Zastosowanie taśmy klejącej, kurz i skaczący po stuffie kot, zakończyły żywot wszystkich domków z pudełek, a trochę tego zrobiłem. To beżowe coś, to frachtowiec inspirowany Homeworldem. Sokoła mam nadzieję nie trzeba przedstawiać.

Dziś w przerwie zajęć poszedłem do składnicy i kupiłem nowe farbki. Możecie się spodziewać poprawy malowania w bliżej nieokreślonej przyszłości. Prócz imperialnych szarości, wziąłem insignia red & blue, czyli jestem gotowy na X/W, GUN, M/CRV czy co mi tam do głowy przyjdzie.

W najbliższy weekend powinienem wrzucić Interdictora. Jeszcze mazanego akrylem.

Link

No i w tym wszystkim linka nie dałem.

http://img221.imageshack.us/g/p1000670y.jpg/

SFS IM-418 Immobilizer

A oto i długo zapowiadany Interdictor. Leżał na stole prawie kwartał... Dobrze liczę? Roboty to w tym niecałe dwa tygodnie. Leń ze mnie i tyle.

Około 16 cm długości. Starałem się zachować skalę do mojego VSD. Generatory cienia masy są zrobione z korali mojej babci. Malowany, po raz ostatni, akrylem. Pierwszy model z w pełni pomalowanym wnętrzem hangaru. Niestety nijak tego nie widać. Nawet po walnięciu flashem, nie sposób go odróżnić od afrykańskiej rzyci.

Galeria: http://img209.imageshack.us/g/p1000680m.jpg/

Jak ktoś chce poczytać o historii i zastosowaniu maszyny, zapraszam do niedawno zaktualizowanego tekstu na Sluis http://sluisvan.net/okret,interdictor_cruiser_immobilizer. W pełni zgadzam się z przedstawionymi tam informacjami i nie mam nic do dodania, wiec co się będę wysilał i oddawał to samo własnymi słowami.

Ten konkretny egzemplarz przetrwał już starcie z solniczkowo-vongową fregatą i pewnym nosem. Chyba ostatni raz dałem coś do macania ludziom...

W bliżej nieokreślonej przyszłości zanosi się na M/CRV albo cygnusowego Assault Gunboata, ale to najwcześniej na święta. Mam kilka innych projektów do ukończenia, inne do niezwłocznego rozpoczęcia, a czasu coraz mniej.

Wishlisty ciąg dalszy

Blasterek ukończony, Tatooine się zbliża, a po konwencie i sesji powinno być więcej (oby nie za dużo ) czasu na klejenie czegoś. Immobilizera ktoś chciał i się doczekał. Może więc komuś będzie się chciało wyrazić teraz opinię...

Po głowie chodzą mi:

-YT-2000
-YT-2400
-Chissański szponostatek (ale tajów już u mnie dostatek i na myśl o kolejnym identycznym kokpicie coś mnie skręca)
-CR 90 w wariancie bojowym, znana jako M/CRV
-Któraś z kanonierek Cygnusa (Assault Gunboat/ Missile Boat)

I marzenie na wakacje: skrzydlaty MC 80.

Re: Wishlisty ciąg dalszy

Stele napisał(a):
Chissański szponostatek (ale tajów już u mnie dostatek i na myśl o kolejnym identycznym kokpicie coś mnie skręca)
________
Może opracuj metodę produkcji taśmowej

...

Taśma bez roboli na wiele się nie zda.

taśmowa metoda?

A może myślałeś o metodzie, uwielbianej tu przez pewnego młodzieńca-hełmoroba, łączenia części za pomocą przylepca?

...

Daleko można zajść skojarzeniami Można tak robić np. TYE-wingi, żeby się łatwo rozpadały (zwiększony realizm)

...

MC 80?
Myślisz o Liberty?

...

Liberty, Maria... Jak zwał tak zwał. Nie lubię się ograniczać konkretnymi egzemplarzami, dlatego też wypisałem YT a nie Otanę i Outridera.

Ale co by nie gadać, o nim myślę. Skoro MC 40 się w miarę udał, to dlaczego by nie? Model EvilleJedi rozbity na siatkę dla jakiejś koncepcji na obłości kadłuba i jedziemy. Rozmiar szacuję na ~35 cm, by był w skali do reszty krążowników.

...

A co z tym złomem w hangarze o który się pytałeś?
Będzie z nim czy bez niego?

...

Pójdę na kompromis. Będzie w prawym hangarze, a lewy pozostanie pusty. Czym ten złom by się nie okazał, zachowam zgodność z filmem.

Gdy zmontuję ISD w podobnej skali i jakości (a jak widać na masówkach, jeden antyczny już wisi), to też z CRV do zapchania hangaru.

...

Zgodność z filmem?
A skąd wiesz co ma po drugiej stronie?
Ale w sumie to dobry pomysł. Po co dbać o szczegóły których nikt nie zauważy. No może oprócz Ciebie, bo praktycznie to, to zauważyłeś.

...

O ile ujęcie na filmie ani zdjęcia modelu na TFN nie są odbite, to właśnie prawy hangar jest widoczny na filmie. Co ma w drugim, wiedzą tylko ci, co widzieli model ILMowy na żywo. Krążownik musiał przyjmować statki wielkości promu, w hangarze dziobowym takowy by się nie zmieścił (u Nebulona również...), więc jeden z głównych musiał być drożny. Prosta konkluzja.

Outrider?

Ktoś kiedyś chciał maszynkę Dasha, więc zacząłem się przymierzać. W skali do Sentinela, byłoby to straszne maleństwo. Kusi więc skala myśliwców. 30x20 cm. Przebiłby Nebulona pod względem rozmiaru. Tylko muszę kupić większy arkusz kartonu, bo nie mam na składzie niczego wystarczającego. Zimno trochę, ale co mi tam.

I teraz pytanie. Kokpit tak jak do tej pory, czyli czarny lakier+drutowanie, czy silić się na pierwsze wnętrze? Nie wiem jak drutowanie estetycznie przykleić do przezroczystego plastiku, ale jakieś kleidło powinno się znaleźć. Jeszcze lepiej by było, gdyby w środku siedział Dash i Leebo... Byłby ktoś chętny na zrobienie mi figurek z modeliny czy cuś? Gdyby ktoś się podjął, to ustalę wymiary.

Proporcje kadłuba

-http://img824.imageshack.us/img824/8161/p1000739h.jpg Wszystkim się podoba? żeby nie wyszło, jak ze zbyt szerokim VSD...

Może

być całkiem ładnie. Już nie mogę się doczekać końcowego wyniku

...

Wygląda całkiem nieźle, choć na większości ilustracji z wookiee pomiędzy samym talerzem kadłuba a łącznikiem z kabiną pilota widać niewielki stopień, którego brakuje w twoim szkicu. W sumie, podobne przejście między łącznikiem, a kadłubem mamy ukazane w schematach z Essential Guide to Vehicles and Vessels, ale z kolei tamten Outrider ma zupełnie inne proporcje kabiny pilota, oraz silnika. Jak rozumiem, korzystałeś więc z jakiegoś modelu autorstwa ExileJedi?

...

EvilleJedi (zuy a nie wygnany ) nie robił YT-2400, a przynajmniej nie mam tego modelu na zbyciu. To jest taka mieszanka pewnego modelu do sklejania bliżej niezidentyfikowanej firmy i modelu z XWAU. Oba mają płynne przejście z talerza w łącznik, więc uznałem, że tak ma być. Silniki to wielka zagwozdka. Zazwyczaj są kanciaste, tak jak na moim szkicu, a powyższy model ma łukowatą gondolkę, podobną do YT-1300... Kabina zazwyczaj jest dość podobna i różni się tylko szerokością wycięcia między oboma łącznikami, co jest równoznaczne z szerokością trapu.

Nie mniej zobaczę co tam w essentialu ciekawego jest i przyjrzę się cutscenkom SOTE dla rozstrzygnięcia różnic pomiędzy wzorcami.

...

Gdzie tam masz jakiś schodek? Nic takiego nie widzę... Grafikę z nowego essentiala pominę, bo nijak ma się do SOTE i logiki. Tan nie ma miejsca na korytarz do kokpitu.

Zmniejszyłem szerokość prześwitu między łącznikami, przesunąłem kapsułę dla pasażerów z osi statku i zmniejszyłem gondolę silników. Dodałem kilka linii mogących pomóc w wyobrażeniu sobie innych elementów.

http://img513.imageshack.us/img513/7539/p1000740a.jpg

Outrider-WIP 1

-http://img222.imageshack.us/img222/6425/p1000763.jpg

Czyli szkielet kadłuba jest. Dla mających suwmiarkę w oku, tak, łącznik z kabiną zostanie skrócony i odpowiednio wyprofilowany na końcu, gdy wezmę się za samą kabinę, czyli nieprędko.

Następny krok: wszystkie co kanciaste i wystające, czyli szkielet silników i kapsuły ratunkowej (czy co tam Dash w jej miejsce dał). A potem najbardziej niewdzięczny element, czyli cała mechanika widoczna przez wycięcia pancerza...

Pytanie do publiczności:
Gdzie to ma wyrzutnie rakiet? Essential twierdzi, że pod kabiną i to chyba jedyne źródło określające ich położenie. Rendery z plansz ładowania w sote (mogę upnąć, jak ktoś chce), przedstawiają jednak odbitą górną część statku (odrzucam jako wzorzec dna), wzoruję się wiec na renderze z Behind the Magic (jest na wookie), ale tam ani widu żadnych wyrzutni...

wygląda

Wygląda jak z plastiku .WIELKI PLUS STELE.

Outrider

Niestety na tych zdjęciach gotowego modelu SMT nie widać nigdzie wyrzutni.
http://galaxykits.com/modele.php?model/337/Outrider_-_SMT_by_Tippet

Ja osobiście bym stawiał gdzieś koło działek głównych na dole.
Pytanie, czy ten Outrider będzie do pobrania i samodzielnego montażu?

...

Mam zdjęcia ładniej wykończonego SMT i też nic tam nie widać. Najpewniej dam po wyrzutni do dwóch z dolnych wypustek pod kokpitem, o ile nie wpadnę na nic lepszego. Popatrzę jeszcze skąd strzela wersja z XWA.

Jako, że robię to jak zwykle na oko i wedle własnego uznania, to żadnych planów nie przewiduję. Nie wiem jak skończył sławkowy Sokół, ale z tego co pamiętam, ilość części (siatki mechaniki na około kadłuba...) była oszałamiająca i całkowicie zniechęcająca do trzymania się wzorca przy budowie. No i nie słyszałem o nikim, kto podjąłby się sklejania drugiego egzemplarza, czyli plany były robione na marne.

Może

...

O, essential wyszedł po polsku. Pomijając błędy w tłumaczeniu i brak jednej strzałki, schemat jest na wookie, a dostęp do całości oryginału nie stanowi problemu. Nie mniej, dzięki za chęci.

Sprawdziłem jak sprawa wygląda w XWA i jest zgodnie z poprzednimi źródłami:
http://img59.imageshack.us/img59/4424/71800209.png
Ja bym wolał nie siedzieć na wyrzutni rakiet i zamontować je gdzieś na śródokręciu, ale jak widać Rendar maił inne zdanie na ten temat.

Wiesz,

nie chciało mi się czytać całego wątku, więc czym prędzej poleciałem po aparat, no i wyszło jak wyszło

Co do polskiego wydania...to jest niezbyt dobre delikatnie mówiąc. Pomijając rzeczy, które już wymieniłeś, dochodzą do tego pomieszane i w pozycji "do góry nogami" strony albo AT-AT wydrukowany x 2 ;]

A żeby nie było tylko "1000k gold PLX spam", to oczywiście życzę udanej dalszej pracy

Re: Wiesz,

Luke_Skywalker napisał(a):
dochodzą do tego pomieszane i w pozycji "do góry nogami" strony albo AT-AT wydrukowany x 2
________
Skąd ty masz tę książkę? Moja nie ma takich dziwacznych felerów

???

Po prostu jest sobie, żyje swoim życiem i cholera wie skąd się wzięła Wydana w 1998 roku przez Amber

Ot takie ciekawostki

Sławkowy Sokół z ICO o którym wcześniej pisałem: http://www.starwars.pl/stuff/tf/modele/millenium_falcon-czesci+instr.zip

A szukając go natrafiłem na kilka mniej lub bardziej interesujących rzeczy...

Stronka z oteksturownymi siatkami z XWA. Detali praktycznie nie ma, ale jakoby ktoś chciał zrobić sobie coś szybkiego i łatwego...
http://swpm.tym.sk/index.files/en_swpm.htm

A tu powszechnie znana stronka z modelami lepszej jakości (i wymagających już jakichś umiejętności). http://paper-replika.com/index.php?view=category&id=40&option=com_content&Itemid=200144

Sokół drewniany: http://mitglied.multimania.de/streichholzbastler/hpbimg/Millenium%20Falcon%201.1.JPG

Oraz na koniec coś powalającego. Kartonowy Sokół Pana Austriaka. http://www.kartonbau.de/wbb2/attachment.php?attachmentid=246857 Na zdjęciu finalnym nie widać wielu detali, więc gorąco polecam temat WIP http://www.kartonbau.de/wbb2/thread.php?threadid=4474&threadview=0&hilight=&hilightuser=0&page=1

Kokpit tego Sokoła http://www.kartonbau.de/wbb2/attachment.php?attachmentid=245715 Jak ktoś zrobi mi figurki, to postaram się o coś podobnego.

Demotywuje, ale i podsuwa kilka rozwiązań konstrukcyjnych. Może za 20 lat też coś takiego stworzę.

Outrider-WIP 2

Miejsce po kapsule ratunkowej oraz blok silników:
http://img577.imageshack.us/img577/6798/p1000765v.jpg

Trochę mechaniki w górnej wnęce:
http://img806.imageshack.us/img806/47/p1000764.jpg

Gdy szukałem części, które można by wykorzystać, znalazłem trochę staroci.

Dwa flamastry, magazynek i kilkanaście centymetrów drutu, czyli atrapa karabinku:
http://img199.imageshack.us/img199/7808/p1000766u.jpg

Pierwsze kartonowe sklejadło z SW. Skala na ludzika lego. Części łączone izolacją (Pod kolor, a co! Kto by się przejmował rozciągliwością i wytrzymałością kleju...), malowane markerem. Zwróćcie uwagę na subtelny weathering wszystkich powierzchni.

http://img203.imageshack.us/img203/8935/p1000767j.jpg

Nawet pasy bezpieczeństwa były.
http://img80.imageshack.us/img80/8055/p1000769h.jpg

No i potężny silnik.
http://img824.imageshack.us/img824/3471/p1000768m.jpg

No Master

Aż nie mogę się doczekać finalnej wersji. Widać postępy jakie zrobiłeś.

Outraider to jeden z moich faworytów jeśli chodzi o statki w SW. Jeżeli prace będą utrzymane na obecnym poziomie to zamawiam jeden egzemplaz dl mnie

Czekam na raporty!

Outrider-WIP 3

-http://img52.imageshack.us/img52/645/p1000797y.jpg

Dziś tylko dolna wnęka wraz z nóżkami. Ostatnimi czasy jakoś chęci zabrakło i nawet go do szafy na tydzień schowałem, coby się nie kurzył. Swoją drogą w tej części najbardziej widać niedoróbki kanonicznego wizerunku. Rendery z SotE, jak już wspominałem, mają odbitą górną powierzchnię. Zostaje więc model SMT, który jednak do kanonu podchodzi jak TCW... Nawet w nim wiele mechaniki ze środka wnęki jest powtórzone względem góry i to nie odbite. Zauważyłem też niezgodność dwóch wzorców w górnych wnękach. Model z SotE ma wyraźnie większe generatory osłon i okablowanie do nich. Na razie zostawię jak jest, a po malowaniu wnęki, dokleję "wiszącą" druga warstwę. Efekt powinien być fajny. Przy tylnych nóżkach dała się we znaki mała grubość pancerza w tym zagłębieniu. Musiałem bardzo uważać, żeby nie przebić się na wylot. Mogłem tam podkleić dodatkową warstwę i byłby spokój. Jakieś żebro wzmacniające też by nie zaszkodziło... Ale to gdybanie. Teraz nic nie zmienię.

Dalej robim pierdółki we wnękach. Chyba też wezmę się za kokpit i chociaż go przypasuję. To od jego położenia zależy rozmieszczenie wcięć na krawędziach zagłębiania na dziobie, a te wpływają na położenie sterczących pierdółek... Trzeba też się będzie zdecydować co z owiewką, bo to pod nią trzeba będzie przyciąć sam kadłub. Zobaczymy jak mi pójdzie wytłoczenie bąbli na boki owiewki. Jeśli okaże się to spektakularną klapą, to robimy karton+czarny lakier jak do tej pory, a z wnętrzem poczekamy na coś łatwiejszego. Chyba, że ktoś ma pomysł na estetyczne połączenie przezroczystej owiewki "sokołowatej" i kartonowych bąbli?

No i żebym nie zapomniał o piątej nodze, której nie widać na żadnym zdjęciu i właściwie nie miałaby się gdzie zmieścić w pozycji złożonej, nie blokując korytarza ani wejścia do kapsuły ratunkowej.

No

ja tam liczę że się zabierzesz do roboty i do lata model będzie gotowy.

Co do bąbli jest taki żel fimo bezbarwny - może się nada [?]

A jaka będzie skala ?

...

Skala liczona przed chwilą, wskazuje na ~1:115. Zero standardu.

Do lata z pewnością będzie. Przed październikiem chcę jeszcze Liberty sklecić, ale to się jeszcze zobaczy.

Możesz podać jakieś namiary na opis tego żelu do nietipsowych zastosowań? Z tego co wyczytałem, to on służy do chińszczyzny, niepozwalającej wykonywać obowiązków kobiety, na paznokciach. Nie wiem jak ukształtować z niego odpowiedni bąbel. Planowałem zrobić formę z drewna/modeliny i wyciskać nad gazówką z plastiku, jak owiewki do modeli samolotów.

Mogłem robić YT-2000 i nie byłoby problemów.

To

Fimo liquid żel
http://www.paluszkami.pl/szczegoly/441/fimo_liquid__zel_transferowy_i_termoutwardzalny_50ml
http://decoupage.totu.pl/p5560005154-fimo-liquid-zel-dekoratorski-50-ml-8050-00

Chciałem go zastosować do figuraski aliena ale cean... Nie wiem jak on wypada ale patrząc z perspektywy maki fimo to pewnie bdb.

...

Termoutwardzalne to to... Może i by zadziałało. Tłoczenie w plastiku na dzień dzisiejszy wydaje mi się prostsze, tańsze i solidniejsze. Może nawet w ten sposób zrobię te trzy nieprzezroczyste od dołu kokpitu. A potem formę do kalmara się jeszcze użyje... Nie mniej dzięki za metodę alternatywną, jakby mi kompletnie nie szło.

Wiesz

sam tego nie używałem ze względu na cenę. Podejrzewam że to coś jak farbki witrarzowe wc3d, tylko robi się twarde po termoutwardzeniu. No i pytanie czy da się to radę równo rozprowadzać.

...

I jeszcze z czego musiałbym zrobić formę, żeby się odkleiło po wypaleniu. W końcu pierwotnie miało to być przylepcem.

Forma to

ne problem - z glikni ceramicznej, modeliny, itp.

A nie zrobisz z kawałka bezbarwnego plastiku z butelki. Forma negatyw, pozytyw i podgrzewać na zacisku - jak prasa.

...

Ponoć ładne wyciski wychodzą z folii do bindownicy przy zastosowaniu jednostronnej formy i "odsysania próżniowego" (tj. zwykłego odkurzacza). Ile w tym prawdy, przekonam się za kilka dni. Póki co nie ma sensu gdybać.

A

sp... zepsuj odkurzacz .

Outrider-WIP 4

-http://img845.imageshack.us/img845/981/p1000807p.jpg
No i jest kokpit. Nie wyszło oczywiście idealnie, ale całkiem przyzwoicie. Odkurzacz działa. Folia okazała się tak miękka, że odkształcała się lekko nawet od ciepła palców. Prawie jak żelatyna. Przez to bąble są dość delikatne i łatwo je zgnieść. Trzeba będzie szczególnie uważać przy transporcie i nie dawać nikomu do pomacania. Trochę pomaga drewno, z którego jest cała nieprzezroczysta część.

Oprócz tego, pomalowałem obie wnęki w kadłubie, ale nie jest to coś wartego osobnego zdjęcia.

Następny krok: wnętrze kokpitu. Ma ktoś pomysł jak zrobić figurki? Nie mam wiertła dentystycznego jak coś.

Nie

wiem, czy to pominąłem, ale jaka jest tego skala?

...

Kilka postów wyżej: Skala liczona przed chwilą, wskazuje na ~1:115. Zero standardu.

To

o minisach raczej nie powinieneś myśleć... Może spróbuj zrobić z plasteliny?

...

No way. Musiałbym być prawdziwym masterem w lepieniu, żeby zrobić takiego małego Rendara. Oczywiście nim nie jestem. Moja znajomość zakończyła się, jak u większości społeczeństwa, czyli w podstawówce. Prędzej właśnie klocek drewna+wiertło. Nie jestem jednak tak dziany, żeby kupić sobie wiertarkę precyzyjną. Dłubanki przy takiej skali nie wyrównam z kolei...

Fakt,

ta skala to dość duża przeszkoda u nie-specjalistów w robieniu figurek... Może zrobisz bez figurek? To chyba najłatwiejsze wyjście.

ale właśnie...

Ale właśnie o to chodzi, że jak się coś robi, to nie idzie się na łatwiznę....
Stele,
Najlepiej zrobić z modeliny, ew. plasteliny, lecz jeśli nie jest to twoją mocną stroną, może poproś kogoś aby ci wykonał. Tak będzie chyba najlepiej

...

Od początku prac proszę o to i nie ma odzewu, więc raczej chętnych brak. Pewnie skończy się na pustych fotelach.

Może

Boris? ;D

: D

Wiesz, zawsze można zasugerować, że piloci zginęli

...

Wierz mi, chciałbym żeby tak było. Jaina/Ahsoka/Dash must die! SotE Evolution największym apokryfem EU!

Jak chcesz

takie dwa kloce http://modelinki.boo.pl/images/news/0001.JPG, wiem że g widać ale to stare prace... To mogę je zrobić.

...

Mógłbyś zrobić porządną fotę wnętrza kokpitu? Jak te "dwa kloce" to naprawdę kloce, to pewnie sam bym umiał takie zrobić. Jeśli jednak to coś więcej, to pewnie skorzystam z oferty. Nie mniej, najpierw sam spróbuję coś podzióbać. Swoją droga po wyszukaniu Leeba w googlach, wyświetla głównie jakieś Azjatki.

Niestety nie

mam możliwości. Tak dwa kloce. Co do Leebo-Azjatek to jak to mawiają to są te droidy których szukam...

Jak to mawiał

Marcelus Walace: Nieh mnie c..j. Ja go chce u siebie na półce

Figurki spróbuj z modeliny ulepić albo wystrugać z utwardzonego kloca, wiertarka tu i tak dużo nie pomoże - nie ma jak sprawne paluchy, no ale to lata ćwiczeń (gry na pianinie). Albo wersję 2d wydruk na kartonie

err

Wyjmij z jakiegoś innego modelu plastikowego i popraw z użyciem farbek i pilnika do paznokci.

Figurki

Jednak są jeszcze dziś.

http://img402.imageshack.us/img402/2753/p1000808p.jpg

Jestem z siebie prawdziwie dumny. Jak na niewdzięczny surowiec i kompletny brak doświadczenia, to wyszły wspaniale. Robione z modeliny, której termin ważności minął siedem lat temu. O dziwo kształtuje się lepiej, niż pamiętam z dzieciństwa. Efekt trochę popsuło zasmarowanie Leebo przygrubym markerem, ale nie miałem niczego lepszego na składzie. W sumie to mogłem farbą i zaostrzoną szpilką, ale teraz to już po ptokach. Przez owiewkę i tak nie będzie widać szczegółów.

Szukając zdjęć Dasha, w celu poznania koloru spodni, natrafiłem na tego gościa. Lepiej kostiumu nie mógł sobie dobrać. :d http://www.rebellegion.com/forum/costume.php?mode=view&c=2029

:D

Wyszło... ładnie, jak na pierwszy raz

Outrider-WIP 5

-http://img821.imageshack.us/img821/1158/p1000881q.jpg

Ponad miesiąc w szafie, ale wena powróciła, dzięki czemu nasz YT-2400 dorobił się pełnego pancerza. Skończyłem również wszystkie wypierdki w dziurach. Postaram się jeszcze trochę wyrównać łuk na dziobie i biorę się za wejście. Potem silniki, wypierdki rufowo-wejściowe i wieże. Następna aktualizacja, to powinien być już cały stateczek przed malowaniem. Jako jedyny wip, wyląduje na sznurku, bo po przyklejeniu wież nie będzie jak go za bardzo położyć, a kotek z pewnością nie przejdzie obojętnie obok jakiegokolwiek stojaka.

Za duży jest. Ciężko go skadrować na stole i nie zasłaniać światła jednocześnie. Do ostatecznej sesji będzie trzeba wygrzebać jakieś prześcieradło i przygotować więcej placu.

NO

No ja ci powiem, że jest genialny. Fajnie wyszła ta cała kabina.

Ubrudź go, ubrudź jak będziesz malował. Ubrudź!

...

Jeszcze nie dokończony, a wygląda prosto jak z zakładów CEC

Wystarczą

dwa słowa Good job! Model jak na razie wygląda przepięknie, widać, że jeszcze nie skończony, ale mógłbym się założyć, że jak będzie to efekt będzie super

Szacun

Masz u mnie piwo (ale wipijemy razem )

Ja!

Chylę czoło. Piękny

A

Muszę poprzeglądać ten temat od pierwszego postu, większość modeli nie widziałem. Poza tym, pięknie wyszedł.
Bardzo dobrze wyprofilowany, wygląda lepiej niż na zdjęciach w Googlach

bynajmniej

Ładnieszy niż ta plamka którą widzimy w wersji specjelnej ANH nad Mo Eisley

...

Nie bynajmniej tylko przynajmniej.

szczęka opada, to jest piękne.

Test farby

Outrider dorobił się wież, silników i wypierdków w szczelinie z włazem. Zostało tylko owypierdkowanie całego kadłuba i malowanie... Postęp prac jest zbyt nikły, by dawać kolejne zdjęcia.

W każdym razie zacząłem się namyślać nad farbką. Zrobiłem test pokrycia na kartonie, z którego jest większość modelu i nie jestem zachwycony.

http://img687.imageshack.us/img687/1375/p1000922q.jpg
Po lewej stary akryl; 2 warstwy cienko rozprowadzone. Po prawej pactra grubo lana; 2 warstwy. Jak widać, przebija. Do tego jest strasznie błyszcząca (a kupiłem jako mat...). Zastanawiam się nad zaciśnięciem pasa i wyprawie do jaskini warhammerowców w celu zakupu farbki games workshopa... Humbrolem babrać się nie będę.

Tak skończył pilnik, którym podważałem wieko puszki z akrylem.
http://img217.imageshack.us/img217/3176/p1000919uc.jpg

Ło

faktycznie sraka. Może najpierw podkład a potem własciwy kolor ?

A jak za bardzo błyszczy to pociagnij matem clear.

...

Ta szajsowata farbka na wszystkim będzie przebijać. Chyba jednak wydam te kilkanaście złociszy na jasny warhammerowy kamyczek. Jedna warstwa i 100% matowego pokrycia. To coś nada się najwyżej jako baza pod kolorowe elementy. Rendar nie miał najlepszego lakiernika i tu przebijanie będzie wręcz pożądanym efektem.

Nochyba

że tak, że zainwestujesz. Sam maluje Humbrolami, choć niektore kolory są dupiate - szczególnie matowe. Troche malowałem Pactrami (Droideka) ale tych trzeba połozyć min 4 warstwy. Natomiast zawsze (na modeline bo tylko takie mam doświadczenia) kłade podkład czarny lub biały (półpołysk lub połysk) przezco nieco powierzchnia się wygładza i potem peliej kryje inna barwa. Natomias z kartonem pewnie jest inaczej. Tylko wiesz nie zdupcz efektu, bo model jest 1 klasa kondycji (jak to mawiał Han)

...

I z tego względu wolę kupić porządną farbę, niż zdupczyć zalewając go hektolitrami Pactry, spod której żadnego detalu nie będzie widać. Większość płaszczyzn postaram się lekko przejechać szpachlą, dla ukrycia faktury taniej tektury, więc gładko będzie. Teraz tylko żeby weny mi nie zabrakło i wyrobił się do DFów.

Czyli będzie

prezentacja lajf ?

...

Jeśli się wyrobię czasowo i nie będę musiał malować w biegu, jak to było rok temu z Virago, to tak planuję. Reszty starego stuffu nie biorę, bo ręce mam tylko dwie a samochodów zero.

Zawsze

możesz zrobić warsztaty - malowanie krok po kroku

Outrider-WIP 6

Gotów do malowania? Nie zapomniałem o jakimś istotnym detalu? Działa dorobię w trakcie malowania i przykleję na kolorowy kadłub, ze względu na możliwość położenia modelu. Na podkład dojdą też drobne linie podziału, które teraz by się zatarły.

http://imageshack.us/g/709/p1000928l.jpg/

Na rendarowej kapsule ratunkowej, czyli z tyłu kokpitu, jest próbka farby, którą będzie pociągnięta całość.

Syto

Normalnie na tłuściutko wyszedł tj na bogato Panie kochany.

Kilka refleksji

Tym razem bez fotków. Leży podkład i preshading. Jeszcze dziś wieczorkiem walę solankę i jutro/pojutrze, w zależności od pogody, zaczynam lakier. Do środy sidol, czwartek wash, oleje oraz syf i na DFy powinno być.

Jestem bliski zdrady Imperium i zamieszkania na Ord Mantel. Zaczynam doceniać rebelianckie złomki. Liberty chyba sobie jednak poczeka, a ja zrobię coś w większej skali. Kolejny Y-wing? Piracki Skipray? Pomyślimy, ale muszę powiedzieć, że pokochałem pordzewiałe i ociekające smarem najszybsze kupy złomu w Galaktyce.

.

Dash must die!

Może tym razem zrobiłbyś Droid Gunship?

...

I tu się zgodzę. Rendar do piachu!

HMP? Kiedyś cis mnie kręcił. Na twoje nieszczęście, przeszło mi już parę lat temu. Mam starusieńskiego sępa i tribota na stanie, więc wystarczy. Możesz liczyć najwyżej na coś załogowego z tego okresu w wersji pirackiej. Znajdź jakiś interesujący myśliwiec/kanonierkę, a sie zastanowię.

A taki...

- Myśliwiec Miy`til? To myśliwiec Hapan.
- Kanonierka Teroch? Mandaloriańska, o ile się nie mylę.

...

Miy`tila trochę głupio byłoby złomować, ale czerpiąc z hapańskich korzeni, na pirata by się nadawał. W sumie to nigdy nie myślałem o skleceniu Battledragona, a jest to konstrukcja dość osobliwa jak na SW i wcale nie taka ciężka w budowie z drugiej strony.

Teroch to stara republika, a to mnie zbytnio nie pociąga. W dodatku sczezłbym tłocząc tą owiewkę.

Nie ma co gdybać. Trochę żem zepsuł malowanie Outridera. Oszlifowałem jak się dało i śmigam po ingrediencje do naprawy zaraz. Na szczęście złomek wiele wybaczy.

Zacząłem również obrabiać model Liberty pod rozkład Pepakurą. Trochę się pobawię, nim rozłożę ślicznotkę na składniki pierwsze i wymyślę jak uzyskać konkretną skalę.

Outrider

Ukończony. Kto chciał, obmacał go sobie w weekend. Dla reszty lecą fotki na makro.

Kilka zdjęć z malowania:
http://imageshack.us/g/861/p1000938n.jpg/

I końcowa galeria:
http://imageshack.us/g/4/p1010023bs.jpg/

Skala ~1:120, czyli 19 cm długości. Karton + elementy z drewna, polipropylenu, innych bliżej niezidentyfikowanych tworzyw plastikowatych i drutu. Malowany farbami akrylowymi i lakierowany sidolem.

Wzorce to przede wszystkim cutscenki SotE na PC i plastikowy model SMT. Niestety oba wzorce były dość ubogie w detale (a w modelarstwie nie chodzi przecież o fantazjowanie), lekko rozbieżne i miały niezgodne malowanie. Z tego wynikły drobne błędy w malowaniu mojego modelu, których niestety teraz już nie poprawię. Względnie zgodne z tym wizerunkiem są jeszcze szkice z sourcebooka WEG do SotE i modelu z XWA. Model XWAU i grafiki z wszelakich przewodników po statkach i zbiorowych sourcebooków to kpina zbliżona do szkiców Nowej Klasy. Takie niestety są uroki sklejania statków z EU.

Wypróbowałem na nim więcej nowych technik, niż na połowie pozostałego mojego stuffu. Nie ze wszystkich jestem zadowolony, ale przynajmniej czegoś się nauczyłem. Oczywiście mogło być lepiej, ale na tle reszty i tak prezentuje się bardzo dobrze. W transporcie na DFy doznał jedynie lekkich uszkodzeń, a strasznie się o niego bałem. otarła się farba na jednym drucie i gdzieś go zarysowałem nożem, podczas przycinania nitki, na której zwisał.

Outridar , jakby ktoś nie wiedział, był zmodyfikowanym egzemplarzem ramy pod kanonierkę lekkiego frachtowca CEC YT-2400, wykorzystywanym przez najemnika i przemytnika Dasha Rendara. Był to służbowy statek Dasha podczas pracy dla Twi`leckiego bandziora Vanyi. Miał latać nim z rodiańskim kompanem, który niestety dostał od Dasha boltem w łeb po wejściu na pokład, a nasz najemnik odleciał sobie w siną dal. Potem wchodzi SotE, którego jak ktoś nie zna, to niech lepiej czym prędzej pozna. Dalszych losów statku nie uznaję, wiec je przemilczę.

Trochę odpocznę, podłubie przy modelu 3d Liberty i może w między czasie porozwijam talenty krawieckie...

Szukam Pomocnika przy Liberty

Liberty leży, krawiectwo leży. Niczego sam nie zrobię. Jeśli komukolwiek zależy na tym pięknym kalmarze, potrzebuję pomocnika lekko obeznanego z modelowaniem 3d. Po pierwsze musi znaleźć/zrobić/przerobić model do względnej zgodności z filmem. EvilleJedi odpada, bo jego MC80 jest zbyt rozbieżny od filmowego jak na moje wymogi. Oczywiście kanciastość powinna być zoptymalizowana pod zrobienie z tego wycinanki... Taki model trzeba rozłożyć na bryły pierwsze, czyli odsunąć skrzydła i wszystkie bąble. Do skrzydeł i kadłuba trzeba dodać wręgi i potem je również wywalić za model. Oczywiście zamiast to rozsuwać, można dać na inne warstwy, i jakoś sobie poradzę. Dobrze by było, gdyby bąbelki były przycięte do płaszczyzny kadłuba i nie przenikały się z nią, ale i bez tego damy radę. Rozkład na siatkę i klejenie z tego czegokolwiek, to już moja działka.

Do póki żaden pomagier się nie znajdzie, Liberty leży w planach i nic przy nim nie dłubię. Na razie za klika dni wezmę się za jakiś mały, prosty, imperialny myśliwiec.

HWK-290 "Moldy Crow"

Ukończony już parę miesięcy temu i Wrocławiacy nawet go sobie obmacali, ale jako że dla motywacji wystawiłem go do konkursu na Galaxy Kits, zdjęcia publikować mogę dopiero teraz. A żeby nie dublować, tylko link zewnętrzny: http://galaxykits.com/forum/viewtopic.php?id=435
W tym samym dziale jest również relacja z budowy ze zbliżeniami na wnętrze i źródłami wzorców. Wyszedł mocno średnio niestety. :/

Wziąłem się jednak wreszcie za Liberty i ukończyłem podstawową bryłę kadłuba. Pewnie gdzieś za rok skończę.

Wyszedł

ok.

...

Niestety tylko okej. Pomijając zapaskudzoną szybę, coś nazbyt mi się wichrują konstrukcje ostatnimi czasy. Liberty, mimo że klejone z siatki, też doznało tajemniczego skrętu śrubowego kadłuba o parę stopni. Mam nadzieję, że w tym przypadku nieregularne bąble to zamaskują przynajmniej.

Loading..