Forum

Star Wars: Poe Dameron

http://io9.gizmodo.com/poe-dameron-is-getting-his-own-star-wars-comic-series-1753007629?utm_campaign=socialflow_io9_facebook&utm_source=io9_facebook&utm_medium=socialflow

Marvel zapowiedział dzisiaj nową mini serię w świecie SW. Będzie koncentrować się na Poe, a jej akcja będzie toczyć się przed TFA. Premiera w kwietniu

Re: Star Wars: Poe Dameron

Mam nadzieje, że Egmont przetłumaczy to na szybkości

Re: Star Wars: Poe Dameron

Nie ma co czekać na tłumaczenie, tylko trzeba sobie samemu tlumaczyć (i można sobie angielski podszlifować ) Byłem bardzo ciekawy jaką postać Marvel wybierze do następnej miniserii, nie spodziewałem się kogoś z TFA. Raczej nie będzie to jakiś porywający komiks nie pojawią się jakieś ciekawe wskazówki do jego dalszej historii, ale i tak przeczytam.

Re: Star Wars: Poe Dameron

Czy ja wiem. Połowe bym nie rozumiał i musiał szukac bo słownikach bądź tłumaczach

Re: Star Wars: Poe Dameron

A ja nie szukam? Ale tak jak już pisałem to świetny sposób na naukę angielskiego. Pierwsze komiksy to była dla mnie katorga, teraz jest już znacznie łatwiej.

Re: Star Wars: Poe Dameron

Zaciekawiłeś mnie.

Spróbuje tak zrobić

Re: Star Wars: Poe Dameron

Polecam, ja się nauczyłem więcej angielskiego grając w Pokemony i czytając Star Warsy w oryginale, niż w szkole

Re: Star Wars: Poe Dameron

Tu nie chodzi o znajomość angielskiego tylko o fakt, że zbieram polskojęzyczne wydania

Re: Star Wars: Poe Dameron

Ja też je zbieram, i można sprawdzić swoje tłumaczenie
Jeszcze bardziej jestem zadowolony a nie miniseria.

Więcej Poego to zawsze plus

...bo go zdecydowanie za mało jest w TFA. Wolałbym, żeby pod tym względem zamienić go z Finnem W każdym razie piszę się na ten komiks, byle to dobre było, bo jak na razie Marvel mnie nie porwał niczym.

Re: Więcej Poego to zawsze plus

Właśnie, jak na nową "wielką trójkę", Poego było strasznie mało w filmie. A szkoda, bo fajna postać . Dlatego też czekam na komiks.

Black One

A to miła niespodzianka... Polubiłem Poe i było mi przykro, że dostał tak mało czasu antenowego, a tu proszę... będzie mieć własną miniserię. Nie spodziewałem się tego I pomyśleć, że według pierwotnych założeń scenariusza miał zginąć

Poe!

Ojej Cudnie! Było o jego rodzicach, jest i o nim. Dameronowie rosną w siłę

Re: Star Wars: Poe Dameron

Elegancko! Jedna z moich ulubionych postaci z Epizodu VII doczeka się miniserii komiksowej. Mam nadzieję, że będzie dobra oraz będzie miała w miarę szybko premierę w Polsce.

Re: Star Wars: Poe Dameron

Świetna wiadomość! Postać Poe jest niezwykle interesująca i wielka szkoda, że twórcy poświęcili mu tak mało czasu ekranowego. Mam jednak nadzieję, że twórcy komiksu nie popełnią błędu serii "Shattered Empire", która poza kilkoma miłymi akcentami okazała się co najwyżej średnia.

...

Niech to będą X-Wingi od Marvela bo jak to będzie taki poziom jak Leia czy Chewbacca no to będzie słabo.

...

Jeśli szukać autentycznych i niekwestionowanych (?) zalet TFA, to Poe chyba do nich należy

No i dobrze, postać z potencjałem na fajnego komiksowego bohatera. Idealny jako łącznik między filmami, w których jest go mało (ale zapada w pamięć), a nowym EU, w którym pewnie zajmie silną pozycję.

Wiek

Jeżeli wierzyć chronologii kanonu napisanego tutaj na bastionie to komiks będzie się dział 36 lat po mrocznym widmie a jak wiadomo TFA działo się 66 lat po. Stąd moje pytanie - ile Poe miał lat w TFA?

Re: Wiek

Ma 32 lata, urodził się 2 lata przed bitwa nad Endor, a że akcja TFA dzieje się 30 lat po tej bitwie to wynik jest łatwy do obliczenia

Podsumowanie i zeszyt 19

Właśnie zakończył się już 5 arc, więc pozwoliłem sobie odkopać temat.

Dla mnie największą gwiazdą komiksu i głównym powodem, dla którego chętnie czytam tę serię jest Terex.
Komiks okazuje się być dosyć nierówny:

Arc 1: Black Squadron - fajne wprowadzenie totalnie rozwalone przez zakończenie początek spoilera Latający stwór, który wykluł się z jaja to dla mnie jakieś nieporozumienie koniec spoilera
Arc 2: Lockdown - dobra historia o więzieniu, pojawiają się starzy znajomymi początek spoilera Grakkus, Papa Toren i statek Tarkina czyli Cierń koniec spoilera
Arc 3: The Gathering Storm - najlepsza część w całej serii, skupiająca się na Terexie i jego przeszłości - miód.
Arc 4: Legend Lost - takie sobie, na początek hołd dla Carrie Fisher, a później 2-częsciowa, mało znacząca historia o paliwie początek spoilera Najciekawszy jest potulny i podporządkowany Terex koniec spoilera
Arc 5: War Stories - Resistance próbuje pokazać Galaktyce jaki FO jest zły i niebezpieczny. Ogólnie całkiem OK początek spoilera Zakończenie wątku o Oddym koniec spoilera

Komiks ma się skończyć odnalezieniem LST przed Poe na Jakku. Wątek poszukiwania LST po 2 arcu został porzucony, ale zapowiada się w końcu powrót do tematu i pewnie niedługo ujrzymy zakończenie serii.

Co do świeżego numeru 19 to jest imho niezły.

Motywy z "You did not do that, Poe" to najlepsze momenty w zeszycie, ale mnie to rozbawiło, no mistrzostwo!

Także ostatnia strona, gdzie początek spoilera Malarus krzyczy, a Terex się podśmiechuje bardzo mi się podobała i pokazuje, że jest jeszcze dla Terexa ratunek i jeszcze pokaże na co go stać. Zresztą już wcześniej dostajemy podpowiedzi, że nie jest zniewolony w 100% koniec spoilera

No i początek spoilera Oddy kończy swoje występy. Takie zakończenie nie jest niczym zaskakującym, pewnie wszyscy się podobnego rozwiązania spodziewali koniec spoilera

Pytanie do Vilkali

...i ewentualnie innych czytających na bieżąco.

Vil, jestem po tych zeszytach Poego, które dotąd wydał Egmont, czyli pierwsze dwa trejdy, do "The Gathering Storm" włącznie.

Wielokrotnie wspominałaś, że Dameron Cię drażni w komiksie, że jest bucem chyba nawet? Albo głupkiem. Coś w ten deseń.

Ja powiem szczerze, że póki co nie mam w ogóle takiego wrażenia. W tych pierwszych trzech arcach Poe wydaje mi się bardzo w porządku - otwarty, nie przywiązujący wagi do formalności, konkretny. Takie mam odczucia jak na razie.

Więc co Ty miałaś na myśli dokładnie, jadąc tak po nim? Czy on się robi jakiś beznadziejny w kolejnych arcach? A może po prostu z jakiegoś powodu nie podoba Ci się, jak Soule go pisze? Tylko, że wg mnie Soule pisze go raczej podobnie do filmowej wersji tej postaci, więc nie mam zastrzeżeń do scenarzysty...

Rozwiń tę krytykę, acz zarazem w miarę możliwości unikaj, proszę, spoilerów z następnych trejdów

Re: Pytanie do Vilkali

Ha!

Odpowiem bez spojlerów, jasne, ale jutro bo dopiero do domu wracam XD

Plus muszę sprawdzić czy do zeszytów z głównym moim zarzutem już dojechałeś czy nie.

Ale wiem też, że w mojej wielkiej krytyce komiksu jestem dość odosobniona, przynajmniej w Polsce - powiem tylko, że uważam iż mam argumenty

Re: Pytanie do Vilkali

Ja do pierwszych zeszytów z Poe wydanych przez Egmont tez mam zastrzezenia ale raczej fabularne. Na pewno nie jest to top komiksów z NK dla mnie, ale całkiem ok komiks.

Co do samej postaci to jest może bardziej "cwaniacka" i czasem wredna niż w TFA ale komiksy maja to do siebie ze wyolbrzymiaja niektore cechy. Dokładnie to samo dzieje sie z Hanem i Lukiem w serii Star Wars.

Re: Pytanie do Vilkali

To pytanie do Gufiego też. Na ile "Poe" przypomina nieszczęsne (jak dla mnie) "eks-łingi" ? Koncepcyjnie, fabularnie, łatefer

Do Iksów?

Powiedziałbym, że mało podobny. Na pewno póki co nie ma tego, czego najbardziej nie lubisz w Iksach: First Order nie jest idiotami i chłopcami do bicia. Głównie dlatego, że... Resistance nie jest jeszcze w tym komiksie w stanie wojny z FO Na razie, że tak powiem, konflikt wisi w powietrzu, ale żołnierze obu stron mają za zadanie unikać konfrontacji, która mogłaby wojnę wywołać. Więc leją się po cichu i na małą skalę, żeby nikt nie widział

Poza tym w pierwszych trzech arcach tego FO nie mamy dużo, jest tylko oddział Terexa, a Terex... nie jest typowym oficerem FO Sam zobaczysz, warto. Enyłej, w porównaniu do działań jego oddziału, reszta FO może się wydawać nieco bierna.

Eskadra Poego to tylko 5 myśliwców, więc muszą być ostrożni i nie pakować się w przesadną kabałę, choć oczywiście, jak to w tego typu opowieściach o pilotach, to ci "nasi" tradycyjnie są pokazani jako lepsi i skuteczniejsi od "tamtych". Z tym nie wygrasz, tak to było pokazywane w starym EU i tak też będzie tu.

Ogólnie póki co polecam, choć są głupotki (stwory w pierwszym arcu). Ale wiesz, ja lubię też Iksy, więc może nie wierz mi tak do końca

Re: Do Iksów?

To że "ci dobrzy" są lepsi i wygrywają to OK., tylko żeby to było w takim stylu jak w ANH czy R1 - wtedy bym się nie czepiał. Coś jak w fabularyzowanych pamietnikach Bodenschatza na przykład.

I tylko 5 myśliwców? To faktycznie dużo pokazać nie mogli.

I Temmin... to mnie nie zachęca.

Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Oświećcie mnie, bo jestem szczerze ciekaw

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Ja tam go lubię Ale nie czytałem jeszcze Empire`s End więc ciężko mi powiedzieć co będę o nim sądzić po tej książce.

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Bo w Kresie Imperium to taki Ezra XD
Plus ma najgorszą matkę nowego kanonu, którą każe nam się uważać niemal za ideał.

Plus to on jak sierota ostatnia przeprowadzał zwiad w TFA dzięki czemu FO dowiedziało się o D`Qar XD

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Odwracając pytanie - gdybyś przeczytał "Dark Disciple" nie znając "Republic" to byś lubił Quinlana Vosa?

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Finster napisał:
Odwracając pytanie - gdybyś przeczytał "Dark Disciple" nie znając "Republic" to byś lubił Quinlana Vosa?
-----------------------
Rozwiń tę myśl, bo sytuacja nie wydaje mi się podobna. Odwracanie pytania namieszało mi tu bardziej, niż prosta odpowiedź

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Well...

znam Temmina tylko z ksiązki i TFA. Komiksu jeszcze nie czytałem. Raz - obawa przed powtórką z X-skrzydłowców, dwa kierując się trochę opiniami ludzi którym ufam w tym zakresie. Ale jak mówisz (-cie) że warto.

Tak więc sytuacja jest (z mojego punktu widzenia) taka, jakbym sądził Vosa tylko po ksiażce i TCW.
W TCW (jednym odcinku) Quinn jest zarozumiałym dupkiem i narcyzem. W książce jest lepiej, ale to nie ten Vos którego lubimy.

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

No dobra, to rozumiem, ale co Ty o tym Snapie myślisz? I dlaczego?

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Wendinga czytałem dawno i nie mam zamiaru wracać, i tylko część pierwszą (dla jasności wywodu) - ale on tam był takim Mostowiakiem w wersji soft, wszystko umie, potrafi, robi interesy z mafią czy jak tam oni sie zwą, no "cudowne dziecko".
I że miał wkurzającą madke rodem z "X-skrzydłowców" to też pamiętam.
A w TFA to sobie posiedział przez parę minut w kokpicie i tyle.

Re: Czemu wszyscy nie lubią Snapa? :D

Też nie rozumiem dlaczego, to sympatyczna postać, Porkins nowej ery.

Re: Do Iksów?

Nie zgodzę się, że FO nie jest idiotami. No dobra, może i idiotami nie są, ale nie są też prawdziwym przeciwnikiem. Zachowują się jak sieroty, zwłaszcza Phasma, która zaraz narobi ze strachu do pancerza bo Terex się nie słucha - i dobrze, bo agent to zdecydowanie najciekawsza postać. Oczywiście, możemy tłumaczyć że nie byli gotowi do wojny, ale to brzmi durnie jeśli wiemy, że mają (prawdopodobnie) kilka krążowników bitewnych (gwiezdne niszczyciele tylko większe), podobnie pancerników (coś trochę mniejszego od Executora), jeden super-duper mega niszczyciel i trzecią DS wersja mega deluxe powiększona, że o wielkich machinach wojennych i ciężkich krążownikach nie wpomnę, zaś Republika utrzymywała tylko garść przestarzałych statków. Swoją drogą pomysł że ruiny Imperium posiadają taką siłę umiem wytłumaczyć tylko tym, że zdecydowana większość statków ma ponad 30 lat, tylko zostala wyremontowana.

Re: Pytanie do Vilkali

Vilkala przesadza

Ja nie mam zastrzeżeń do tego jak Soule pisze Poe. Bardzo zaradny, czasem troszeczkę pocwaniakuje, ale to dobry koleżka z fajnym poczuciem humoru, oddany sprawie, ale bez formalnej spiny. Na pewno nie jest "bucem" ani "głupkiem". Jeden jedyny raz przeszkadzało mi jak się mądrował w rozmowie z L`ulo (który jeśli chodzi o doświadczenie zjada Poe na śniadanie) i dawał mu "wykład" (chyba na początku Gathering Storm to było).

Nie widzę też w czym Poe od Rucki w "Before the Awakening" (chociaż tam Poe jest na zupełnie innym etapie w Resistance, więc ciężko porównać) jest znacznie lepiej napisany od Poe z komiksu.

Dla mnie głównym problemem jest to, że postać Poe sama w sobie nie jest zbyt interesująca, nieważne czy w filmie, czy w książce, czy w komiksie. W komiksie znacznie bardziej intrygującą postacią jest Terex i dla mnie to właśnie on jest główną gwiazdą, a nie Poe. Mam nadzieję, że Terex przeżyje ten komiks i powróci w książce lub (wiem, że mało prawdopodobne) w filmie.

Odpowiedź

Nie tylko nie przesadza, ale się absolutnie nie zgadza

Ponieważ postanowiłam być merytoryczna na ile się da, właśnie rano w drodze do pracy odświeżyłam sobie "Before the Awakening".

I teraz rys historyczny. TFA widziałam w kinie i oczarowało mnie (mimo starkillera ). Ale z całego filmu najbardziej "mój" okazał się Poe. Pyskujący w obliczu zagrożenia, traktujący astromecha jak najlepszego przyjaciela (buddy, my friend), potrafiący się zachwycić i przerazić, sympatyczny, otwarty, odważny. No co poradzę, że mam słabość do takich postaci na ekranie.

W pociągu, wracając do domu następnego dnia, wciąż przeżywając wszystko, przeczytałam "Before the Awakening". I tam pan Rucka napisał mi świetnego Poe, przepięknie rozwijając postać z filmu.
Inteligentnego.
Wrażliwego.
Zdeterminowanego.
Zabawnego.
Oddanego swojej drużynie, mającego w pamięci nauki rodziców.
Przede wszystkim z posłuchem wśród podkomendnych, a jednocześnie z odwagą by przeciwstawić się niesprawiedliwości.

Dlatego na komiks czekałam bardziej niż podekscytowana (zwłaszcza, że bardzo podobał mi się Lando).

I dostałam właśnie Lando, tylko w kombinezonie pilota (postaram się jak najogólniej krytykować, bez spojlerów). I to na dodatek Lando z pierwszego sezonu Rebeliantów

Akcja komiksu dzieje się po BtA, ale Poe zachowuje się chwilami jak smark, który w życiu nie służył w wojsku, nie dostał tam stopnia komandora. Przecież to nie jest jakiś małolat, facet ma 32 lata, swoje już przeszedł i wylatał.
Jego Black Squadron go nie słucha zbytnio.
BB-8 traktuje czasem jako kolejnego astromecha, jednego z wielu i jest niekonsekwentny w swoim stosunku do innych droidów.
Jest zarozumiały, przekonany o swojej wielkości (jestem najlepszym pilotem Ruchu Oporu!). Czyli mój zarzut bucowatości, jak najbardziej uznaję za słuszny
To człowiek, któremu trzeba często najprostsze rzeczy tłumaczyć. Może nie powinnam go nazywać głupkiem czy idiotą (chyba właśnie idioty używam często), ale serio, wygląda to tak, jakby z przejściem do Ruchu Oporu, obumarły mu znaczące komórki w mózgu
W BtA był świadomy konsekwencji swoich czynów, to jak jego decyzje wpłyną nie tylko na jego życie, ale też na innych.
W komiksie to taki hot-shot pilot, jakoś to będzie i do przodu, myślenie boli. Skrzyżowanie Lando z Hanem i do tego na sterydach.

Dla mnie Poe z komiksu wcale a wcale nie jest sympatyczny. Jest jednym z wielu gości, przekonanych o własnej zajebistości, na dłuższą metę męczących i irytujących. Jasne ma fajne momenty (i z tego co pamiętam najbardziej wkurzał mnie właśnie w Gathering Storm i dalej).

I to co mkn pisze - on w komiksie jest zwyczajnie nudny, a wcześniej wcale a wcale nudny dla mnie nie był.
Plus nie ukrywajmy, jest dość paskudnie narysowany i przypomina bardziej zabawki Hasbro niż Damerona z filmu

Komiks czytam dalej, bo chcę wiedzieć co się dzieje w GFFA. Zdarzają się numery, że Poe jest ok (i muszę przyznać, że w kategorii wkurzania, kolega Snap i tak dzierży palmę pierwszeństwa, ale mnie drogi Temminek to już w Kresie Imperium wpieniał), ale zdarzają się takie, że staram się jak najszybciej zapomnieć co przeczytałam.

Istnieje też szansa, że Oscar, będąc tak dobrym aktorem, byłby w stanie nawet Poe komiksowego zagrać jako postać do polubienia. Ale cóż. Papier jest płaski i mało wybacza.

To chyba tyle.
Komiksu nie lubię, uważam że pan Soule, o ile świetnie pisze różne szemrane, często szare postaci (Terex jest super!), o tyle porządny, dobry idealista nijak mu nie wychodzi.

Szoking.

Kompletnie na razie nie widzę tego, o czym piszesz, ale może za mało przeczytałem Choć przyznam, że już podczas zapoznawania się z The Gathering Storm miałem w pamięci Twoje uwagi i specjalnie szukałem u Poego wkurzających rzeczy. I nie znajdowałem

Może przeczytam pierwszego trejda ponownie pod tym kątem. A może po prostu w następnych znajdę to, o czym mówisz.

A może nie, i Poe nadal będzie mi pasował w wersji Soule`a, zobaczymy

Re: Szoking.

ale czyż to właśnie nie jest piękne w fandomie? Iż każdy znajduje coś dla siebie i to co jednych strasznie wkurza, innym nie przeszkadza i na odwrót?

Wiem, że chwilami się czepiam, ale cóż, taki los fanki, której się ukochana, idealna postać rozpadła w pył i odrodziła jako taki sobie zwykły gostek
(jak dobrze, że DD czytałam PRZED Republic! Bo inaczej byście tu wesołe posty mieli )

Ale przy tym, że Soule porządnych, niezarozumiałych idealistów nie umie pisać, będę obstawać

Re: Odpowiedź

Kurczę, musiałbym najpierw kolejny raz obejrzeć TFA, przeczytać ponownie opowiadanie z BtA i przypomnieć sobie 20 numerów komiksu, żebym mógł podjąć merytoryczną dyskusję, no ale i tak się wypowiem

"Buddy", "My friend" - jeśli dobrze pamiętam, to często się tak w komiksie zwraca do BB-8. Są partnerami w większości przygód i misji, nigdy nie odczułem, że Poe ma BB-8 gdzieś. Wręcz przeciwnie, trochę mi się nawet wydawało, że Poe przesadza z tym przywiązaniem do droida i liczeniem na jego pomoc.

Teksty o byciu najlepszym pilotem (chyba inni też tak o nim mówią, nie tylko sam Poe o sobie) traktuję podobnie jak "I can fly anything" czyli takie firmowe powiedzonka danej postaci, nie odbieram tego jako bucowatość.

Z tego co pamiętam, Poe dowodzi Black Squadron na bardziej przyjacielskich zasadach, stąd jego podopieczni czasami pozwalają sobie na pewne rzeczy, ale na odprawach go słuchają i podczas misji stosują się do jego poleceń jeśli to możliwe.

Tak na szybko z pamięci mam zupełnie inne odczucia co do Poe z komiksu. Mogę się zgodzić jedynie z oceną na temat Temmina, jest dużo bardziej wkurzający niż Poe

Re: Odpowiedź

Odnośnie BB-8. początek spoilera A jak zareagował Dameron jak mu jego friend życie poświęcił w jaskini? Oh.
Mógłby jeszcze ramionami wzruszyć, na zasadzie no trudno.
Tak wiem, akcja, wojna, ale no mimo wszystko.
koniec spoilera

A co do przyjacielskich zasad początek spoilera to jest mimo wszystko organizacja militarna, nie piaskownica. On jest dowódcą. On coś rozkazuje, powinni tego słuchać, a nie i tak robić po swojemu i olewać go kompletnie, a potem jeszcze narzekać. To po kiego grzyba im dowódca? koniec spoilera

Plus jeszcze jedno początek spoilera to Poemu Leia musi tłumaczyć odpowiedzialność i co to znaczy bycie liderem??? Wagę tego o co walczą? Amnezja go trafiła czy co? koniec spoilera

Tak więc, obstaję przy swoim

A co do Temmina początek spoilera mam nowy headcanon - Kare przejrzała na oczy i długo myślała, jak go spławić sensownie i wymyśliła - pojedzie gadką na Jedi. Żadnych załączników, musimy się skupić na walce. Go girl, jestem z Tobą! Tylko niestety pewnie w następnym numerze zmieni zdanie pod wpływem jego miłości ble. koniec spoilera

Re: Odpowiedź

W tym wypadku wyjątkowo Vilkala nie masz racji . Ale to chyba jest kwestia podejścia różnych autorów do tej postaci i którą poznało się pierwszym. Jest silny kontrast wersji Soula do tej postaci w zderzeniu z wersją książkową Rucki, którego jeszcze nie zdążyłem przeczytać (ale już czeka w kolejce). Poe z filmu jest jedną barwną wizją, ale faktycznie rozwinięcie tej postaci może pójść w stronę "landoizacji" Damerona w przpadku komiksu, albo "bohateryzacji" (tak mi się wydaje, że to się tam dzieje) Damerona w przypadku Rucki. Tylko dla mnie Poe "Lando" też jest sympatyczny, i w dodatku zgadza się z wersją filmową. Przede wszystkim najpierw myśli, potem robi. "On może polecieć wszystkim". I dzięki temu nigdy sie niczym nie przejmuje. Ale w sumie rozumiem, że może to niektórych irytować. Inna sprawa, że te dwie wizje Poe zostaną za chwilę zderzone z jedynie słuszną wizją filmową i wedy się mam nadzieję przekonamy czy Poe bardziej jest Hanem nowej trylogii, czy Landem .

Re: Odpowiedź

Niestety zapewne masz rację i po moim idealiście z przemyśleniami zostanie tylko gwiezdny pył, a kanon pójdzie w landoizację Damerona.

I tak, ja pisałam wcześniej, że wiem, że to tylko MOJA wizja postaci, uzupełniona materiałami przed komiksem.
I absolutnie się nie upieram, że wszyscy natychmiast macie go znielubić, gdyż moja wizja jest jedyną obowiązującą i jak śmiecie mówić, że jest fajny!
Tylko też w drugą stronę, nie przekonacie mnie, że jest jak dla mnie nie jest

Acz podejrzewam, że jakbym komiks przeczytała PRZED BtA, to bym Poe tak nie polubiła jak lubię.

Ale macie rację, przystopuję z krytyką, uznając, że de gustibus

Re: Odpowiedź

Nah, nie stopuj z krytyką, bo ktoś musi pisać jeżeli coś jest nie tak...ale dobrze, że czytasz dalej serię, bo to moim zdaniem najlepsza seria komiksowa, jedyny komiks, który naprawdę dobrze rozwija uniwersum Star Wars, wprowadzając fajnie w nowe sequele. (Okej, no może jeszcze teraz jest Phasma).

Re: Odpowiedź

vilkala napisał:


Ale macie rację, przystopuję z krytyką, uznając, że de gustibus

-----------------------

No właśnie, Vilkalo. Więc czemu miałabyś "przystopowywać" z krytyką postaci, jeśli jej kształt w komiksie Ci zdecydowanie nie odpowiada? Jest tak samo ważna jak pochwały. Ja się wkurzam gdy ktoś tworzy totalnie z pupy historie o moich ukochanych postaciach, i nie widzę powodu żeby tego nie podkreślać.

???

Właśnie kończę czytać drugą część Join the Resistance i jest tam informacja o początek spoilera potajemnym (w sumie nie takim tajnym, skoro nie zaproszono tylko dowództwa) ślubie Temmina i Kary, którego oficjalnie udzielił im Poe Vilkala już wiem o co Ci chodziło z tym pierdzeniem na ślubie w komentarzu do newsa kilka dni temu Nie ma się co oburzać, to jest książka dla 10-letnich chłopców, jak byłem w tym wieku to wszelkie żarty z pierdzeniem były najzabawniejsze na świecie koniec spoilera

Ktoś ogarnia czy w komiksie to wydarzenie powinno już być, ale nie zostało wspomniane czy dopiero będzie?
Mi by wychodziło, że dopiero chyba będzie...

Re: ???

A czy tam aby początek spoilera Lu`lo nie był obecny wśród gości? koniec spoilera

Ja tam tego za kanon nie uznaje, tylko za zwidy jednego ze smarków po spożyciu galaktycznych grzybków

Re: ???

-początek spoilera L`ulo nie był wspomaniany, ale Oddy był wtedy jeszcze w bazie, więc w komiksie już jest po i "ślub" został pominięty, ciekawe czemu koniec spoilera
Ja uznaję za kanon, nie było to takie złe
Dzięki za nakierowanie, jakoś sam a nie zajarzyłem, a w sumie powinienem

Re: ???

Pomylili mi sie partyzanci z RO

XD

Nie no ja nikomu nie bronię uznawania, tudzież nie napadam z krucjatą, tylko ponieważ nigdy nie byłam 12 letnim chłopcem toto nie mój kanon

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.