Epizod IX

O wyzwaniach stojących przed J.J. Abramsem

Nie wszyscy są zadowoleni z powrotu J.J. Abramsa do „Gwiezdnych Wojen”. Pisaliśmy już o petycji niektórych fanów, ale oprócz nich decyzja Abramsa zmartwiła włodarzy w Paramount. W 2006 J.J. podpisał z Paramountem umowę na mocy której firma ta stała się jego „domowym” studio. Problem tkwi w tym, że nie licząc „Przebudzenia Mocy”, Abrams nie wyreżyserował od czasu „W ciemność. Star Trek” (2013) żadnego filmu.

Paramount nie był zadowolony, gdy Abrams postanowił po raz pierwszy zrobić „Gwiezdne Wojny”. Zrozumieli jednak, że to życiowa szansa, która w tym wypadku się powtórzyła. Wówczas wycenili, że rok przerwy w pracy J.J. to około strata 10 milionów USD. Paramount zawarł wtedy ugodę z Abramsem, ten zobowiązał się, że następny film wyreżyseruje dla Paramountu. W obecnej sytuacji na razie prezes Paramountu Jim Gianopulos poprosił Disneya o odszkodowanie, choć doskonale zdają sobie sprawę, że ci nie pokryją im wszystkich strat. Przerwa w pracy Abramsa jest dla studia tym boleśniejsza, że jest on nie tylko reżyserem, ale też scenarzystą i producentem, a takich twórców rozumiejących rynek nie mają zbyt wielu.



Za to zadowolony i podekscytowany powrotem Abramsa jest John Boyega. Aktor przyznał, że gdy się tylko dowiedział o powrocie, wysłał mejla do reżysera. Zapytał w nim, czy jednym z powodów powrotu było to, że J.J. stęsknił się za Boyegą. Oczywiście John dodaje, że jego zdaniem właściwie to jedyny powód, za co jest oczywiście reżyserowi wdzięczny. John powiedział, że nie ma pojęcia, co się stanie w IX Epizodzie, ale ma nadzieję, że zakończą w nim wszystkie wojny i odpowiedzą na wiele pytań. Jednocześnie aktor podkreślił, iż wierzy w reżysera.

Mark Hamill zaś potwierdził to, o czym wiemy już od dawna. IX Epizod miał być filmem w którym większą rolę miała odegrać Leia. Nagła śmierć Carrie Fisher namieszała dość mocno, tak w pierwotnych założeniach, jak i ostatecznie przyczyniła się do zmiany reżysera. Mark dodaje, że jednym z największych wyzwań stojących obecnie przed Abramsem jest to, by w odpowiedni sposób odesłać Leię, tak by uszanować wkład Fisher czy oczekiwania fanów. Choć Lucasfilm potwierdził, że nie będą tworzyć cyfrowej Lei, może się okazać, iż do kilku ujęć będą musieli zmienić zdanie.



Tagi: Carrie Fisher (268) Epizod IX (79) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (720) J. J. Abrams (357) John Boyega (150) Lucasfilm (424) Mark Hamill (256) Plotki (944)

Komentarze (17)

hejtujcie sobie do woli, i tak JJ jest uważany za jednego z najlepszych obecnie reżyserów. i niech was dupa boli ;)

Szkoda, że Rian nie pociągnie tego do końca.Abrams przyzwoicie wprowadził sagę na nowe tory, ale mam wątpliwości, czy potrafi odpowiednio skonstruować dramaturgię finału trylogii...

#teamParamount [3]

Zabierajcie stąd tego łachudrę! [2]

Dla mnie ws. Lei trwa gra. Skoro jeszcze za jej życia były sprzeczne info...

"Mark dodaje, że jednym z największych wyzwań stojących obecnie przed Abramsem jest to, by w odpowiedni sposób odesłać Leię, tak by uszanować wkład Fisher czy oczekiwania fanów."

Mamy wnioskować z tego, iż Leia nie zginie w Epizodzie VIII ? :)

Czytam niektóre komentarze i się zastanawiam jak to możliwe, przecież debili nie sieją.

" Choć Lucasfilm potwierdził, że nie będą tworzyć cyfrowej Lei, może się okazać, iż do kilku ujęć będą musieli zmienić zdanie."

Więc jednak się nie myliłem, to się nazywa doświadczenie weterana. Ktoś powinien zwrócić mi honor.

#teamParamount [2]

Zabierajcie stąd tego łachudrę!

Generale, o tym, że nowe Gwiezdne wojny miały wykorzystywać różne gatunki, formaty itp. (by nie ograniczać wolności twórczej). Moim zdaniem, czas na horror.

Prosta rada na wszystkie zmartwienia di$neya z abramsem wykopać go na zbity pysk ze SW jak najdalej, by nie mógł się doczągać już do studia. Z czymś jeszcze kłopot.:P

Było dość oczywiste, że Leia przeżyje TLJ - Rian otwarcie przyznał, że po jej śmierci nie zmieniali jej roli.

"Choć Lucasfilm potwierdził, że nie będą tworzyć cyfrowej Lei, może się okazać, iż do kilku ujęć będą musieli zmienić zdanie" - a to ciekawe. Leia w IX epizodzie, choćby tylko w kilku scenach na początku, to coś czego bardzo bym chciał.

J.J. odpowiedział J.: "Cieszę się, że się cieszysz. Twoją postać zeżrą Czub-Czuby na samym początku, to da nam dodatkowo jedną dużą bańkę z emisji oraz 10 dużych baniek z dziamgających pluszaków."

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.