Epizod IX

John Williams chciałby dokończyć trylogię

Variety



Variety zamieściło na swoich ramach obszerny artykuł na temat Johna Williamsa przy okazji przybliżania sylwetek osób, które mają szansę w tym roku na Oskara. Znalazły się w nim dwie informacje dotyczące przyszłych filmów Star Wars. Pierwszą z nich, mówiącą o tym, że maestro stworzy motyw przewodni do filmu o „Hanie Solo” zamieściliśmy już w grudniu. Druga jest jednak nowością, której prawdopodobnie większość fanów się jednak spodziewała. John Williams w rozmowie z reżyserem J.J. Abramsem powiedział, że zrobi w przyszłym roku muzykę do Epizodu IX. W wywiadzie powiedział, że bardzo chciałby dokończyć to. Nie jest to co prawda oficjalne potwierdzenie, ale z dużą dozą pewności można założyć, że maestro będzie pracował nad zakończeniem trylogii sequeli.



Tagi: J. J. Abrams (362) John Williams (315)

Komentarze (48)

@Stuntman Mike - zgadzam się w 100%.
Pamiętam, że w muzyka do TPM też była dla mnie rozczarowująca w 1999r.
TLJ nie potrzebuje nowych motywów dla Rey, Luke`a, Lei, Kylo, Resistance itd.
To byłby "bezsens" gdyby w TLJ Yoda dostał nowy temat.
CD jeszcze nie mam, ale z kina, z nowych utworów najbardziej pamiętam konfrontację Luke`a z Kylo i próbę ucieczki Finna.

Muzyka do SW to największe dzieło Williamsa. Jego magnum opus. Uważam, że powinien jak najbardziej dokończyć dzieło swojego życia w epizodzie IX. A teraz w miarę obiektywnie o partyturach do ostatnich filmów sagi. TFA, niektórzy chyba zapominają, miało świetne, wręcz pierwszoligowe kawałki takie jak March of the Resistance, Rey`s theme, Jedi Steps. Ten soundtrack jest np o wiele lepszy niż ten z Ataku Klonów (moim zdaniem najsłabszy OST z prequeli), gdzie mieliśmy tylko jeden charakterystyczny motyw Across the stars i to z tych wolnych. Tak więc przy TFA Williams udowodnił, że po 80tce nadal potrafi TO zrobić. Niestety przy TLJ zabrakło jednego mocnego punktu moim zdaniem. Jest bardzo fajne Canto Bight, nawiązujące do Cantina Band, jest krótki motyw Rose, coś ala motyw Anakina i w zasadzie tyle. Dalej mamy całkiem niezłe wykorzystanie innych motywów SW. Tylko szkoda, że jest tak mało nowości. A co do muzy Z R1. Giacchino pokazał, że z powodzeniem może zastąpić Williamsa, mimo że miał miesiąc na stworzenie soundtracku. Może nie wypadł on powalająco ale mamy wiele nowych, świetnych utworów - motywów takich jak :Imperial Suite, Jyn`s Suite, Guardians of the Whills Suite, Your Father would be proud, Rogue 1, Hope. Może nie jest to poziom starej trylogii ale jest naprawdę przyzwoicie, momentami genialnie i co najważniejsze są to motywy muzyczne, czyli stara szkoła Williamsa. Mnie się bardzo podoba. A co do samego Williamsa to wierzę, że pokaże jeszcze klasę w EIX.

Z innej beczki... z ciekawości spojrzałem na wyniki TLJ na Rotten Tomatoes... 49%... Mimo że ten film jest kiepkski, to... staje się to wręcz smutne :(

Znakomita wiadomość - trzymam kciuki i życzę mu dużo zdrowia.
200 lat niech żyje nam!

Nie było w tym ani grama ironii.

Niech dokończy to co zaczął. Teraz już nie ma co zmieniać kompozytora na ostatni film.

Może i się skończył, ale za to co zrobił dla Gwiezdnych wojen, zasłużył na skompownowanie muzyki do jakiejś marnej podróbki, jeśli sobie tego życzy.

@disclaimer , mam nadzieję, że poprawnie odczytałem ironizowanie we fragmentach o Hansie Zimmerze i "Królu Lwie" i o "Interstellarze". ;p

@YodaZgredek

Nie, nie w moich marzeniach. W ogólnym odbiorze przez szeroko pojęte grono miłośników i sympatyków SW. TLJ nie ma takich scen jak chociażby wychodzący z cienia Star Destroyer (tam jest dopiero utwór!) Tak z innej beczki... ludzie się kiedyś burzyli, że w AOTC był skaczący Yoda... a TLJ mamy latającą Leię ;)

YodaZgredek R1 > TLJ. Krennic theme> kylo ren. imperial suite>first order. Hope> to coś z walki z pretorianami, a nie czekaj tam nic nie było..

@YodaZgredek
Nie przesadzajmy, TLJ jest wprawdzie najlepszym z disnejowskich filmów SW (i lepszym od każdego z prequeli), ale R1 to 100% SW i bardzo dobra robota.
No, chyba że mowa wyłącznie o muzyce, to nie wypowiadam się :)

Gdy patrzyłem tylko na stronę główną pierwsza moja myśl była, że Williams chciałby wyreżyserować epizod IX ("dokończyć trylogię"), bo stwierdził, że zrobiłby to lepiej od tych dwóch.

@mesmerized Chyba w twoich marzeniach jest Gwiezdnowojenny w każdym calu

Sorry

THE LAST JEDI>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Rogue One

Co jak co, ale muzyka w prequelach była DOSKONAŁA. Wiele motywów tak mocno zapadło w pamięć, że do dziś z przyjemnością słucha się soundtracków. Sequele nie mogą poszczycić się takiej jakości ścieżkami i tyle. Nikt Williamsowi nie odbierze geniuszu, ale chociażby R1 pokazał, że muzyka tam jest bardziej gwiezdnowojenna niż TFA i TLJ (inna sprawa, że w ogóle R1 jest bardziej gwiezdnowojenny w każdym calu ;))

Hans to obecnie padaka totalna.

Naprawdę ciężko spamiętać cokolwiek dobrego z takich gniotów jak Król Lew czy Interstellar. Hans ostatnie zrywy geniuszu odstawił gdzieś dawno w 1998. Później zaczął parodiować sam siebie.

Nic dziwnego, że Williams skończył się 12 lat temu.

Zimmer jest rzemieślnikiem, nic ponadto. Król Lew, Gladiator i właściwie tyle. Miał jeszcze momenty w Incepcji i Interstellarze, motyw z Batmanów Nolana ujdzie. Williams ma na swoim koncie więcej świetnych pełnych Soundtracków, czyt. więcej niż sam motyw przewodni (które i tak zawsze wpadają w ucho). I to nawet w XXI wieku, bo to że kiedyś był niezaprzeczalnie najlepszy, to wszyscy wiemy: prequele (szczególnie Zemsta!), Więzień Azkabanu, Czas Wojny czy Złap mnie, jeśli potrafisz. Soundtracki Zimmera są z reguły na jedno kopyto.

Lepiej - powinien przejść na emeryturę, tyle wystarczy.

"kolejna generyczna ścieżka Williamsa" XDDD
Williams chyba powinien specjalnie nazwać jakiś soundtrack "First Order Theme", bo najwyraźniej nowe motywy powtarzane z częstotliwością Marszu Imperialnego malkontentom nie wystarczą :P

co nie zmienia faktu że Desplat ssie. oglądałem valerian. praktycznie nie było muzyki. harry potter też nie powala, tylko bazował na muzyce williamsa.

Jak na ekstremalnie krotki czas jaki Giacchino miał na skomponowane muzyki do łotra to i tak wyszła mu wyjątkowo dobrze.

@Soap93 A w życiu... muzyka w Łotrze jest średnia już wolę, muzykę Williamsa z The Last Jedi...

W valerianie Desplat pokazal ze jest do niczego. A muzyka w Lotrze bije TLJ na glowe. Jesli ktos moze zastapic Williamsa to predzej Giacchino.

Z jednej strony to dobrze bo bez jego muzyki Star Wars nie istnieje np widać to w Rogue One, z drugiej strony z jego muzyką jest coś ostatnio fatalnie. Soundtrack The Last Jedi jest najgorszy z całego uniwersum Star Wars jak na razie. Więc jednak bardziej bym się cieszył gdyby np. dali pracę Alexandre Desplatowi. Jak pierwotnie miał robić muzykę do Łotra. Myślę że Star Wars z jego muzyką to by było godne następstwo Williamsa. Desplat udowodnił że umie zastąpić Williamsa choćby w Harrym Potterze.

Muzyka z TLJ nie powala, to fakt, ale taka tragiczna znowu nie jest. Uważam, że zmiana kompozytora może mieć miejsce w następnej trylogii, a sequele niech będą pod skrzydłami Johna Williamsa jeśli chodzi o muzykę. :) Wierzę, że Epizod IX nas pozytywnie zaskoczy pod względem ścieżki dźwiękowej, ale tak jak wspomniałem wcześniej: to, że TLJ wypada blado przy prequelach nie znaczy, że ma tragiczny soundtrack. Wystarczy posłuchać mojego ulubionego motywu z Canto Bight i zobaczyć jak świetny, skomplikowany i wewnętrznie zróżnicowany pod względem stylów jest ten utwór. :)

@nedz123 , a najlepiej z prequeli! :D Tam to dopiero były utwory... "Duel of the Fates", "Love theme", "March at the Jedi Temple", "Battle of the Heroes"... dużo by wymieniać. :P

bądźmy szczerzy, muzyka TLJ jest nijaka. oprócz motywu Rey i RO z TFA nic nowego nie wpada w ucho.

motyw ciemnej strony ssie. cisza i jakieś dwa pierdnięcia. chcemy nowy imperial march, duel of the fates. czy do niego nie dociera. Powinien oddac paleczke komus innemu. Giacchino pokazal ze mozna go zastąpic.

@AJ73 , haha, owszem. :D Sam znam to uczucie, gdy w pośpiechu coś piszę, widzę błąd, i gdy piszę sprostowanie to akurat znowu autokorekta wchodzi z buciorami i poprawiam błędny wyraz na ten sam błędny wyraz. xD

XDDD ta "podwójna" autokorekta jest kapitalna ! :)

"Park Jurkowski", brzmi jak jakaś polska ekranizacja w podobnych klimatach jeśli miałby to być film o dinozaurach. xD

Jurajski * XD

*Park Jurkowski oczywiście. Nie ma to jak autokorekta.

Całe szczęście że się tego podejmie. Williams to jakby nie patrzeć najlepszy kompozytor muzyki filmowej naszych czasów. Nie ma drugiego takiego, który stworzył by więcej zapamiętywalnych tematów (Indiana Jones, park Jurkowski, Harry Potter, szczęki, Superman...). Każdy film z jego muzyką dostaje pewnej specyficznej magii. To prawda że ostatnimi laty to już nie ta ta forma co kiedyś ale jak dla mnie tylko jeśli chodzi o nowe tematy bo technicznie jest za każdym razem porostu wyśmienicie no i wciąż z magią. Maestro ma już swoje lata i należy cieszyć się i dziękować Bogu za to że wciąż ma siłę i chęci aby tworzyć. Irytuje mnie ze gdy za parę lat go zabraknie nagle sztucznie namnoży się jego grono fanów.. Eh nie ważne cieszmy się z tego co mamy miast marudzić :)

Paradoksalnie Zimmer napisałby jakiś klasyczny soundtrack i byłoby to w jego obecnej sytuacji najbardziej oryginalne posunięcie, niż kolejna generyczna ścieżka Williamsa.

Nie napisałem tego, aby kogokolwiek sprowokować, ale wg mnie niestety J. W. skończył sie dawno temu. Natomiast Zimmer - wystarczy przesłuchać BR2049, czy Crysis`a, Inception, czy Black Hawk Down - to sa tak zróżnicowane utwory i tak zapadające w pamięć że coś pieknego. A co zapadajacego w ucho stworzył ostatnio Williams (chociazby w TFA czy TLJ)?

Zimmera lubię, robi fajną, zapadającą w ucho muzykę (dla mnie szczególnie Król Lew, Gladiator, trylogia TDK), ale do Williamsa nie ma startu.

Tylko proszę niech to będzie ten Williams z OT, a nie ten z nowej.

Zimmer może czyścić mu lakierki ;)

Maestro... Maestro to można na Zimmera wołać, a nie na Williamisa :)

Niech dokończy i lecimy dalej z nowymi twarzami.

Literówka w tytule "chciałby dokończyĆ

A ja jestem zdania, że John Williams powinien dokończyć tą trylogię.
Po prostu, tak powinno być.

No sorry, ale Williams skończył się już dawno i nowe SW tylko podtrzymują w tej opinii.

Williams mógłby zrobić z kimś we współpracy muzykę do finału co również byłoby przekazaniem przez niego pałeczki nowemu kompozytorowi, który by był związany z SW podobnie jak Williams przez kolejne dekady. Nie chciałbym, żeby co każdy spin-off/ nowe trylogie robił muzykę ktoś inny. Póki co jednak na to się zapowiada :/

xD :D No tak, bo człowiek zawsze doświadcza tylko dobrych rzeczy i samych sukcesów. Nawet gdy jesteś jedną z osób, które nadałY "to coś" Gwiezdnym Wojnom, to i tak zawsze znajdzie się ktoś kto powie po jednym słabszym efekcie twojej pracy "Eee, skończył się. Czas na zmianę." :D :D
---
Ej, Evening, Evening...Tak jak cię lubię, tak teraz chrzanisz głupoty. ;p

TLJ pokazało, że czas na zmianę.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.