Klasyczna Trylogia

P&O 95: Jak wielki był niszczyciel używany w filmie?

3



Tym razem pytanie techniczne o wymiary niszczycieli gwiezdnych, a raczej ich modeli. Odpowiada Lorne Peterson, modelarz, autor albumu Sculpting a Galaxy: Inside the Star Wars Model Shop.

P: Jakiej wielkości był Gwiezdny Niszczyciel używany w filmach?

O: Liczba zależy od niszczyciela używanego w filmach klasycznej trylogii. Pierwszy z nich z „Nowej nadziei” miał 3’ (stopy) długości (to jest koło 91 cm) i w praktyce był mniejszy niż łamacz blokady, którego ścigał (on miał 6’3” (6 stóp i 3 cale) (194 cm)).

Niszczyciele gwiezdne w „Imperium kontratakuje” zostały zbudowane kompletnie na nowo, zmieniono ich wewnętrzne i zewnętrzne szczegóły, dodano więcej świateł. A także były dłuższe, miały koło 8’ długości. ILM także wybudował modele samych wieżyczek (jedną wielkości 4’ drugą 10’). Oraz boczne paski okrętów zostały wydłużone (z 1 1/8” do 1’6”). To te modele używano w zbliżeniach.

Superniszczyciel Vadera miał 9,25 stopy (282 cm).

K: Co do wymiarów „Executora” to warto zapoznać się z tym artykułem.

Saga na Blu-ray w 2015? A może na urządzeniach mobilnych?

2

Wygląda na to, że 4K Blu-ray zostało oficjalnie przyjęte do realizacji. Według prezesa Blu-ray Disc Association Global Promotions Committee, specyfikacja nowego standardu będzie dostępna w pierwszej połowie 2015, a to znaczy, że komercyjnie filmy w nowych wydaniach powinny być dostępne z końcem roku 2015. 4K Blu-ray to nie tylko większa rozdzielczość (3840x2160), ale także większa ilość klatek (do 60), lepsza kompresja, no i najważniejsze zwiększenie pojemności dysków z 66 GB do 100 GB. To idealny moment by wejść wtedy na rynek z nowym wydaniem „Gwiezdnych Wojen” i okazuje się, że wcale nie jest to takie niemożliwe.

Otóż we Włoszech pojawiła się reklama na której Disney prezentował możliwości oglądania ich filmów na urządzeniach mobilnych. Cały nowy serwis z aplikacjami, grami, czy filmami, wszystko dostępne na tabletach, smartfonach czy PC. Wśród fragmentów różnych produkcji, które mają być dostępne na tej platformie pojawiły się także ujęcia z „Nowej nadziei”. Reklama była dostępna też w sieci, ale już została usunięta.

W każdym razie pojawia się tu jeszcze jedno istotne pytanie, co z prawami do filmów? Na razie prawa do dystrybucji wciąż pozostają w Foxie. Prawdopodobnie dlatego zamrożono też premiery kolejnych epizodów w 3D. Co gorsza dla Disneya prawa do „Nowej nadziei” powinny pozostać w 20th Century Fox także po 2020. Więc jeśli Disney reklamuje już dostępność klasycznej trylogii, to oznacza, że prawdopodobnie dogadali się z Foxem co do odkupienia lub przekazania praw. Podobną umowę mają już z Paramountem i „Indianą Jonesem”. Oficjalnie jednak nic nie potwierdzono.

W każdym razie coraz głośniej się robi na temat obu trylogii „Gwiezdnych Wojen” dostępnych na VOD jak i o nowej konwersji, także niezmienionej wersji. Tak więc jak widać Disney czeka na to kiedy będzie mógł zarabiać na sześciu klasycznych już filmach, więc kto wie, może jak uzyskają do nich prawa to doczekamy się w kinach wersji 3D „Ataku klonów”, „Zemsty Sithów”, „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi”. Może nawet i jeszcze raz „Mrocznego widma”, a jeśli nie to z pewnością wszystkie te filmy będą na VOD i nowych BD.

P&O 91: Czy Lucas zamierzał uśmierć Bobę Fetta?

15



Czasem jednak stare EU miało pewną siłę rażenia, o której się zapomina. Zwłaszcza, gdy robiło coś dużego, jak na przykład ożywienie Boby Fetta.

P: Czy George Lucas zamierzał, by Boba Fett zginął w Sarlaccu, pomimo, że źródła EU inaczej piszą historię łowcy?

O: Tak, z punktu widzenia George’a, przynajmniej, gdy kręcono filmy, Boba Fett spotkał swoje przeznaczenie w Jamie Carcoon, a żołądek Sarlacca stał się jego domem i miejscem pochówku.

Jednakże, Lucas zatwierdził powrót Fetta w EU. No i sam przywrócił go do życia kręcąc prequele, choć oczywiście w młodszej wersji.

K: Tak swoją drogą to warto dodać, że w 1997 wraz z „Wersją specjalną”, Sarlaccowi dodano macki i dziób i widać jak połyka Bobę Fetta. Filmowo jest to teraz wersja obowiązująca, powielona w edycji DVD (2004) i Blu-Ray (2011).



Na razie kanonicznie Fett ginie w żołądku, chyba, że nowe filmy ukażą inaczej.

Pokaz "Nowej nadziei" w kinie Iluzjon

Iluzjon
0

Jak czytamy na stronie warszawskiego kina Iluzjon:

4 października w kinie Iluzjon pod hasłem - ScripTeast prezentuje: Sanford Lieberson - "Różnorodność filmów i tematów magią kina" odbędzie się pierwsze otwarte spotkanie Polskiej Akademii Filmowej i Filmoteki Narodowej.

Gościem i bohaterem wydarzenia będzie człowiek-legenda, Sanford Lieberson, wieloletni szef 20th Century Fox, jeden z producentów takich arcydzieł światowego kina jak: „ŁOWCA ANDROIDÓW”, „NOSFERATU-WAMPIR”, czy „GWIEZDNE WOJNY”, odznaczony za zasługi dla przemysłu filmowego przez królową Elżbietę tytułem Commander of the Most Excellent Order of the British Empire (CBE), przyznawanego twórcom nie-brytyjskim. Członek Rady Artystycznej ScripTeast, programu scenariuszowego dla doświadczonych scenarzystów z Europy Środkowej i Wschodniej, która co roku na międzynarodowym festiwalu filmowym w Cannes przyznaje Nagrodę ScripTeast im. Krzysztofa Kieślowskiego dla najlepszego scenariusza z Europy Środkowej i Wschodniej.

Przed rozmową z gościem zapraszamy na polską premierę, otoczonego aurą skandalu, filmu „Swastyka” w reżyserii Philippe’a Mora.

W dniach 4-5 października w Iluzjonie odbędzie się mini-przegląd wybranych przez Liebersona filmów, w których produkcję był zaangażowany na przestrzeni lat.


Plan projekcji:

4 X (s); godz. 14:15 Gwiezdne wojny (Star Wars IV: A New Hope) r. George Lucas, USA 1977 121’

4 X (s); godz. 17:00 Swastyka (Swastika) r. Philippe Mora, Wlk. Brytania 1974 95’ (po filmie spotkanie z Sandym Liebersonem)

4 X (s); godz. 20:15 Nosferatu – wampir (Nosferatu: Phantom der Nacht) r. Werner Herzog, RFN/Francja 1979 96’

5 X (n); godz. 17:15 Misja (The Mission) r. Roland Joffé, Wielka Brytania 1986 125’

5 X (n); godz. 20:00 Obcy – 8. pasażer Nostromo (Alien) r. Ridley Scott, USA/Wielka Brytania 1979 115’

Więcej szczegółów na stronie kina.

Ceny biletów: 12 - 17 zł

Co prawda w komunikacie prasowym jest informacja, że Sanford Lieberson jest producentem „Gwiezdnych Wojen”, stwierdzenie to jest dużo przesadzone. W latach 1977-1980 pracował w zarządzie Foxa, a następnie w firmie Alana Ladda Jr. W tamtym czasie saga miała dwóch producentów - Lucasa i Gary'ego Kurtza. Przy piątym epizodzie pomagali Robert Watts i Jim Bloom.
Warto też dodać, że w Iluzjonie najczęściej jest pokazywana oryginalna, niezmieniona, kinowa wersja filmu.

P&O 87: Czy Obi-Wanowi nie dodano trochę lat?

19



Czasem nawet rzeczy w miarę oczywiste retconowano, co oczywiście budzi zawsze pewne wątpliwości wśród fanów. Oto taki przykład.

P: Jakoś próbuję sobie policzyć pewne rzeczy i nie mogę się doliczyć. Czy Obi-Wan nie ma 70 lat w ANH? Jeśli tak to jakim cudem jest on 20-latkiem w trylogii prequeli?

O: Nie jesteś jedynym, który źle ocenił wiek Aleca Guinnessa, a nie mówiąc już o Obi-Wanie Kenobim. To częsty problem, jak wiele lat ma Obi-Wan, gdy pojawia się w Epizodzie IV. A zdania „Gdzie wykopałeś tę skamielinę?” na pewno nie pomagają w tej materii.

Alec Guinness urodził się 2 kwietnia 1914, to znaczy, że obchodził swoje 62 urodziny podczas zdjęć do „Nowej nadziei” (dokładnie gdy ekipa znajdowała się w Ajim na Dżerbie) to jeszcze przynajmniej 8 lat, by mógł się nazywać siedemdziesięciolatkiem, ale i tak był starszy niż powinien być Obi-Wan.

W Epizodzie I Obi-Wan Kenobi ma 25 standardowych lat, zgodnie z chronologią, zatem ma 35 w Ataku klonów (10 lat później) i 38 w Zemście Sithów (3 lata później), a już wtedy pojawiają się mu siwe włosy. Pewnie przez Wojnę Klonów.

A to czyni go 57 latkiem w „Nowej nadziei”, czyli jakieś 13 lat przed tym, by móc go nazwać 70-latkiem. W sumie jest różnica, ale i tak jest bliżej do prawdziwego wieku Guinnessa – zaledwie 5 lat, niż najczęściej ludzie sądzą. Można jego wygląd racjonalnie wyjaśnić tym, że spędził dwie dekady na Tatooine, a przez te słońca jego skóra i włosy starzeją się dwa razy szybciej.

K: W tym wypadku chyba starsze źródła także trochę mieszają. Przewodnik Encyklopedyczny w pierwszym wydaniu podaje, że Obi-Wan urodził się 60 lat przed Nową Nadzieją, podczas gdy Anakin Skywalker 55 lat przed ANH (mimo, że na prawdę było to w 41 BBY). Podaje też informację, że Wojny klonów skończyły się w 35 BBY, ale już dane kalendarzowe o narodzeniu Luke’a i Leii są prawie prawdziwe – 18 BBY. Problemem jest to, że część dat – jak wiek Luke’a i Leii faktycznie pochodzi od Lucasa, a część stworzyli autorzy i redaktorzy bez konsultacji z filmowcem (prym wiedzie tu Timothy Zahn – który ustalił, że Wojny klonów będą się działy 35 BBY, podczas gdy informacja, że prequele będą się działy jakieś 20 lat przed ANH, była już znana w latach 80., jednak zamiast skonsultować się, stworzył własne datowanie). Właśnie takie działanie wprowadzają te niespójności i prawdopodobnie to stare źródła są częstszym powodem pytań, niż sam wygląd Aleca Guinnessa.

Star Wars Despecialized Edition Remastered

9

Kilka lat temu głośno było o projekcie „Revisited”, w którym to fani własnymi siłami poprawiali klasyczną trylogię tak by wyglądała tak jak chcieli. Inni tymczasem bardzo mocno błagali Lucasfilm o to by udostępniono oryginalną klasyczną trylogię. Po latach w 2006 w końcu tamta wersja pojawiła się na DVD, ale jej jakość pozostawiała wiele do życzenia. Tak oto narodził się projekt „Star Wars Despecialized Edition Remastered”. Chodziło o to, by odtworzyć oryginalną klasyczną trylogię w formie jak najbliższej wersji kinowej, ale jednocześnie odświeżonej. Nie chodzi o efekty specjalne, a jedynie o jakość taśm, czy natężenie barw. Twórcy tej wersji przygotowali krótki dokument, który pokazuje kulisy ich pracy, źródła i to, co muszą zrobić, by przywrócić film w wspaniałej jakości, ale jednocześnie bliski oryginałowi tak mocno jak tylko się da.



Prace nad tą wersją jeszcze potrwają zapewne długi czas. Jak coś się ruszy w tej materii, na pewno o tym napiszemy.

Niezmieniona wersja klasycznej trylogii na Blu-ray

ComicBook
22

Portal ComicBook podał informację, że Disney/Lucasfilm pracuje nad wydaniem niezmienionej wersji klasycznej trylogii na Blu-ray. Informacja ta pochodzi ponoć od dwóch, niezależnych od siebie, źródeł. Z innych źródeł, już jakiś czas temu, dowiedzieliśmy się, że coś jest na rzeczy - pisaliśmy o tym w tym miejscu.

Przez niezmienioną trylogię mamy na myśli Nową nadzieję, Imperium kontratakuje i Powrót Jedi w wersji takiej, jaką widzieli fani w kinach, gdy do nich trafiły po raz pierwszy. Bez zmian z edycji specjalnej i późniejszych. Zadanie ponoć nie jest banalne, z uwagi na uszkodzenia oryginalnych taśm, na jakich pracują. Nie wiadomo kiedy dokładnie trylogia miałaby być wydana, ale ponoć planuje się to jeszcze przed premierą Epizodu VII.

P&O 83: Dlaczego C-3PO ma srebrną nogę?

17



Niektóre rzeczy są tak oczywiste dla fanów, że czasem nawet przy kolejnym powrocie do filmów ich nie dostrzegają. Dopiero raz na jakiś czas ktoś zada pytanie, o jakiś szczegół na który nie zwraca się uwagi.

P: Dlaczego w klasycznej trylogii C-3PO ma srebrną nogę?

O: Chociaż jego wypolerowane, brązowe okrycie to swoiste trofeum, C-3PO prawdę mówiąc został zrobiony w stu procentach z materiałów pochodzących z recyclingu. W Epizodzie II dokładnie widać, że jego okrycie to jakieś kawałki ze śmietnika. Choć widzieliśmy go w Epizodzie III z całkowicie nowym, złotym okryciem, coś musiało się mu przytrafić, że potem potrzebował zmiany na mniej formalną okrywę.

K: Jedno jest już pewne w serialu „Rebelianci” zobaczymy C-3PO już posiadającego jedną srebrną nogę (więcej).

Kolejna konwersja trylogii i inne wieści o sadze

13

Wygląda na to, że domniemana kolejna edycja klasycznej trylogii faktycznie się szykuje. O ile nie wiadomo nic na temat potencjalnych zmian (być może dostaniemy wersję sprzed wersji specjalnej) o tyle nie wprost potwierdzono ostatnio konwersje do 16 bitowego formatu o rozdzielczości 4 tysięcy piksli (Ultra HD). Przyznała się do niego firma Reliance Media Works. W swoim reklamowym filmiku ukazującym ich dorobek, pojawiły się zarówno klasyczna trylogia jak i „Indiana Jones”, oraz oczywiście całą masę innych produkcji. Oficjalnie na razie nic nie potwierdzono, ale chyba kolejny raz mamy sugestię, że coś jednak jest na rzeczy, choćby z wydaniem VOD klasycznych filmów.



Tymczasem redakcja Five Thirty Eight przeprowadziła ankietę na temat tego, który film z cyklu „Gwiezdne Wojeny” jest ulubionym. No ale nie chodziło tylko o wybranie jednego, a ponumerowanie ich, przez co wyniki wyszły bardzo ciekawe. W ankiecie wzięło udział ponad tysiąc, osób, które nie zawsze widziały lub kojarzyły sagę.

79% stwierdziło, że widziało przynajmniej jeden film. Z tego w podziale na płeć, wśród mężczyzn liczba ta wynosi 85% a u kobiet 72%. Z tego 72% mężczyzn uznaje siebie za fanów serii, podczas gdy u kobiet liczba ta wynosi 60%.

Swoją drogą, ciekawie wygląda rozpoznawalność filmów. 91% twierdzi, że widziało „Imperium kontratakuje”, a 88% „Powrót Jedi”. Na trzecim miejscu jest „Mroczne widmo” (80%), a dopiero potem „Nowa nadzieja” (73%), „Atak klonów” (68%) i „Zemsta Sithów” (66%). Przyczyny tego stanu mogą być dwie. Po pierwsze „Nowa nadzieja” niekoniecznie jest kojarzona pod tym tytułem, a tylko jako „Star Wars” co niektórym się zlewa z serią. Po drugie „Mroczne widmo” miało stosunkowo niedawno swoją premierę 3D, a także przeszło do historii jako jedna z najgorszych kontynuacji (dlatego jest pamiętana).

Ulubione filmy to „Imperium kontratakuje” (36%), „Nowa nadzieja” (27%), „Powrót Jedi” (17%), „Mroczne widmo” (10%), „Zemsta Sithów” (6%) oraz „Atak klonów” (4%). Swoją drogą, analizujący ankietę zauważyli fakt, że osoby wolące „Nową nadzieję” czy „Imperium” raczej wyżej cenią klasyczną trylogię, podczas gdy ci, którzy wybierają „Mroczne widmo” wolą bardziej prequele.

Za ulubioną postać ankietowani uznali Luke’a Skywalkera (93% za, 5% neutralne, 2% nie lubi i 1% nie zna). Podobne wyniki mieli Han Solo, księżniczka Leia, Obi-Wan Kenobi, Yoda i R2-D2. Dopiero dalej znalazły się inne postaci z Vaderem na czele. Jar Jara lubi 29%, a nie lubi 37%, natomiast aż 20% ma do niego neutralny stosunek.

No i na koniec aż 39% uważa, że to Han strzelił pierwszy. 24% uważa, że to Greedo, a 37% nie rozumie o co w tym pytaniu chodzi.

P&O 79: O co dokładnie dr Evazan się wściekał na Luke’a?

7



Dla niektórych fanów wszystko w filmie musi mieć racjonalny powód, ale czy tak jest?

P: Czemu właściwie doktor Evazan był zły na Luke’a?

O: To raczej nieracjonalne zachowanie, czyż nie? W EU przedstawiano tę postać jako kompletnego wariata. To psychopatyczny i zdegenerowany lekarz, który przeprowadzał niedorzeczne i trudne do wymyślenia eksperymenty dla tak zwanej zabawy. Ale nawet gdyby nie tak „bogata” przeszłość, każdy barman powie ci, że kilka drinków może zamienić niektórych mężczyzn w prawdziwych palantów, którzy próbują sobie coś udowodnić niepotrzebnymi bójkami.

K: Z filmu wiemy tylko, że Evazan nie lubił Luke’a i to go zirytowało. Natomiast doktor został ukazany jako kompletny świrus i psychopata w książce młodzieżowej Galaxy of Fear #2: City of Dead. Dla przypomnienia, seria ta jednak obecnie nie jest już kanoniczna, więc należy to traktować jako ciekawostkę dla naprawdę wytrwałych fanów.

Archiwum wiadomości dla działu "Klasyczna Trylogia"

Loading..