Książki

Rozbitkowie z Nirauan


Autor: Timothy Zahn
Oryginalny tytuł: Survivor's Quest
Wydanie PL: Amber 2005
Wydanie USA: Del Rey 2004
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz
Ilustracja na okładce: Steven D. Anderson
Stron: 368
Cena: 34,80




Tryumfalny powrót Zahna do Gwiezdnej Sagi

Historia zaczyna się od wiadomości z niespodziewanego źródła: Nirauan, planeta-forteca sił Thrawna w nieznanych regionach, na której znalazła się największa baza danych w galaktyce, i z której Mara i Luke uciekli kilka lat wcześniej. Po 50 latach od Projekcie Lotu Międzygalaktycznego, ekspedycji Jedi, zniszczonej przez Thrawna, pozostałości tego lotu zostały znalezione na Nirauanie. Teraz zawzięci obcy, rezydujący tam chcą oddać resztki tej zniszczonej misji Nowej Republice. Na Nirauan wyruszył również oficer po Palpatineowskiego Imperium, eskortowany przez szturmowców. W książce spotkamy osoby, które uratowały kilku Jedi od wielkiej czystki, i ambasadora Nowej Republiki, mającego wobec obecnych wydarzeń własne, tajemnicze plany.

Książka powinna pojawić się w Polsce w tym roku



Recenzja Lorda Sidiousa

Timothy Zahn bez wątpienia jest tym autorem, który na stałe wpisał się w EU. Wracając do „Gwiezdnych Wojen” musiał zmierzyć się ze swoją legendą. Czy to mu wyszło? Z tym można oczywiście polemizować, zwłaszcza, że część cech nowej powieści dla jednych mogą być plusem, dla innych minusem.

O ile przed „SQ” wiele sobie obiecywałem po kolejnej powieści Zahna, o tyle ta wiara niestety zmalała po tej powieści. Z prostej przyczyny – którą jest projekt wyprawy międzygalaktycznej. W trylogii Thrawna był on ciekawym i tajemniczym dodatkiem, w SQ się skrystalizował, może jeszcze nie do końca, ale w miejsce sekretu dostaliśmy historyjkę godną Star Treka. Nie oceniam tu Star Treka, żeby było jasne. Dla mnie sytuacja w której mamy statek – lub kilka statków – które wyruszają szukać nowych światów i cywilizacji i ew. się gdzieś osiedlić jest bardziej Star Trekowa, niż Gwiezdno-Wojenna. W SW wolę opcję przedstawioną przez Andersona, gdzie mieliśmy małe grupki poszukiwaczy przemierzających nadprzestrzeń, a nie olbrzymie wyprawy.

Druga sprawa to kwestia prowadzenia opowieści. Trzeba przyznać Zahnowi, że cokolwiek by nie zrobił, zawsze byłoby źle. Autor ten przyzwyczaił nas do historii wielowątkowych, dynamicznych, dziejących się w wielu miejscach, często równocześnie. SQ nie powiela tych schematów, jest o wiele bardziej statyczne. Mamy właściwie dwójkę głównych bohaterów – Luke i Mara – i większość rzeczy dzieje się wokół nich. Żadnych spisków, knowań, wielkich kampanii czy bitew. Za to dostajemy przez znaczną część kryminał. Na mnie taka forma nie zrobiła większego wrażenia, od książka Gwiezdnych Wojen, którą przyjemnie się czyta a potem odkłada na półkę. Nie wiem, jak odebrałbym tę powieść gdyby miała to, co cechowało poprzednie gwiezdno-wojenne pozycje. Zawsze mógłby się pojawić zarzut, że Zahn wpadł w schematy... Ja byłem trochę rozczarowany taką „opowiastką”, ale zdaję sobie sprawę, że wielu osobom może się to spodobać.

Plusem na pewno jest ukłon w stronę fanów i pojawienie się 501 legionu. Zresztą Lucas powielił ten ukłon wrzucając 501 do „Zemsty Sithów”. Ta chęć przypodobania się fanom, w przypadku 501 była znakomitym pomysłem, ale nie jedynym. Wiele osób uważało Thrawna za zbyt imperialnego itp. Autor postanawia go więc trochę poprawić i ukazać, że Wielki Admirał wcale nie był taki zły. Pomijam fakt, że niszczy mit który sam stworzył, ale Zahn wykazuje się tu dużą niekonsekwencją. Rehabilituje Thrawna nieumiejętnie i na siłę. W jednych fragmentach książki czytamy, że Wielki Admirał pozabijał tych, napadł na tamtych itp., a w innych czytamy, że w sumie nie był taki zły, że nawet „prawie” stał po stronie Republiki. Od razu przyszło mi na myśl, na ile geniusz Thrawna był prawdziwy, a na ile Wielki Admirał okazał się być ostatnim kompetentnym dowódzcą w morzu niekompetencji. Patrząc z perspektywy prequeli – do których Zahn stara się nawiązywać – Thrwan przestaje się jawić jako geniusz wojskowości, chłodny i wyrachowany oficer, ale raczej jako patetyczny dowódca, który wykorzystał swoje pięć minut. W porównaniu z przebiegłością Sithów, geniusz Thrawna okazuje się być mało przekonywujący, a Zahn go nadwyręża. Oczyszczenie odnosi się nie tylko do Wielkiego Admirała, ale też do Imperium. Nie mogąc zrehabilitować całego Imperium, autor tworzy kolejny twór – Imperium Ręki, o którym ani wcześniej, ani później nikt nie słyszał. Imperium Ręki jest super – doktryny, prawo, porządek i organizacja są prawie jak w Imperium Palpatine’a, z tym, że Imperium Ręki jest dobre, bo współczujące, dbające o swoich obywateli i nie kierujące się uprzedzeniami rasowymi. Przy czym z jednej strony sytuacja jest o tyle ciekawa, że poznajemy Chissów i ich przestworza z zupełnie innej strony, z drugiej niestety odniosłem wrażenie, że Zahn zapomina, że nie jest panem i władcą Gwiezdnych Wojen, nawet tego co sam wymyślił i nie pokusił się o dopracowanie szczegółów tak, by zgadzały się z Nową Erą Jedi.

Zahnowi trzeba natomiast przyznać lekkie pióro i to, że mimo wszystko potrafi zaciekawić czytelnika. Potrafi też zbudować zabawne sytuacje – np. taką w której Luke znajduje miecz świetlny i od razu myśli, że to musiał być miecz Jorusa C’boatha. Prawda jest taka, że u większości autorów w EU, Luke miałby rację. Jak jest u Zahna, to już sobie sami doczytajcie. Dla mnie to najsłabsza powieść Zahna w SW. Z pewnością wybija się ponad przeciętną, ale jest trochę rozczarowująca. Najgorsze jednak było w niej to, że Zahn jakby za wszelką cenę starał się przekazać, że to nie jest koniec historii, którą chce opowiedzieć. I to jest chyba właśnie najbardziej smutne w tej powieści, bo z jednej strony autor wyjaśnia wiele swoich tajemnic, a to co zostawia, nie wiadomo czy jest sens ujawniać. Pozostawiając kwestię projektu wyprawy, powieść chyba jest najbliższa Zjawie – gdzie mamy misję dwojga bohaterów, tyle, że tam mimo wszystko Han i Leia potrafili lepiej przykuć uwagę czytelnika, niż Mara i Luke. Niestety nic nie zmienia faktu, że jestem tą pozycją zwiedziony.


Oficjalny wątek na Forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 6/10
Opis świata: 8/10
Rozmowy: 7/10
Opis walk: 7/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,83
Liczba: 81

Użytkownik Ocena Data
FEL-1996 10 2014-02-06 12:13:53
Master Simon 10 2012-05-30 19:24:55
Jedi-Lord 10 2009-10-29 00:19:04
Luke S 10 2009-04-23 19:18:22
Dzban 10 2008-12-30 17:02:45
Pepcok 10 2008-11-25 17:34:41
jackmajster 10 2008-01-14 22:00:08
FaceOfTusken 10 2007-10-29 20:01:10
lord gunter 10 2007-01-20 14:34:48
Baartosz 10 2006-08-10 23:48:13
Irbis 10 2006-06-03 15:14:41
DARK MASTER 10 2005-12-28 17:48:57
Ricky Skywalker 10 2005-12-11 10:02:56
Dark Ghost 10 2005-12-09 21:42:43
Nejaa Halcyon 10 2004-12-07 22:23:51
Imperator Darth Maul 10 2004-11-30 09:49:10
Sławoj 9 2012-05-29 21:08:22
Karolina34 9 2009-01-22 17:50:40
Marmara Jade 9 2008-07-31 12:43:40
griwes 9 2008-07-01 10:29:27
Ludwik 9 2008-01-13 00:58:02
Unreal 9 2007-11-14 14:22:34
malakai 9 2007-05-28 01:30:52
Aves Gaskin 9 2007-03-22 14:18:15
Alex Wolf 9 2007-03-20 16:39:00
SALVO 9 2007-01-02 15:01:14
Solvar 9 2006-10-10 21:05:22
riddertje 9 2006-10-08 01:30:47
X-Yuri 9 2006-06-22 19:37:10
Darth-Trix 8 2013-08-26 23:58:25
Apokalips 8 2013-08-21 12:38:03
ekhm 8 2013-08-02 03:05:35
StaFF 8 2013-01-10 11:44:44
Alderaanova 8 2012-07-05 12:13:55
Christian 8 2012-03-18 00:05:04
adam911 8 2012-02-14 03:37:10
Apophis_ 8 2010-03-29 21:19:29
gogi00 8 2009-11-19 09:55:19
Oyabun 8 2009-11-12 20:17:09
Lord Jabba 8 2009-03-12 12:15:27
andre_s 8 2008-09-04 23:15:28
Jabba the best 8 2008-07-20 18:14:56
Mel 8 2008-06-08 18:14:21
Onoma 8 2007-12-09 16:35:09
Tori 8 2007-07-11 19:58:52
Hego Damask 8 2007-04-24 10:06:48
Vua Rapuung 8 2006-08-05 16:36:44
Aina Nan Kumari 8 2006-06-08 19:32:24
Kaldam 8 2006-04-15 18:17:53
Pio 8 2006-04-01 12:35:08
John Waiter 8 2006-01-12 13:44:28
Gwiezdny Muzyk 8 2005-12-18 23:45:02
norek903 7 2013-01-23 11:25:26
Wolf Sazen 7 2011-08-18 19:21:50
Ephant Mon 7 2010-09-19 17:59:05
Payback 7 2010-06-24 23:45:59
Darth Paula 7 2010-03-23 15:38:40
Draygo 7 2008-11-09 10:33:43
Bolek 7 2008-11-06 15:19:46
Zeren 7 2008-05-06 17:57:39
Boba Fett Hunter 7 2007-07-30 17:11:40
Baca 7 2007-07-13 13:09:22
Carth Onasi 7 2007-04-06 21:40:31
Hialv Rabos 7 2007-03-11 23:14:50
Nadiru Radena 7 2006-08-28 11:17:43
Asturas 7 2006-06-29 18:10:28
Mroczna Jedi 7 2006-06-28 10:30:36
Rusis 7 2005-11-20 20:17:33
Lord Sidious 7 2005-05-24 12:38:43
Carno 6 2012-05-31 00:37:19
Shedao Shai 6 2012-01-06 23:28:35
Sith66 6 2007-02-05 13:21:40
Tgc 5 2007-08-10 17:16:45
artur1990a 5 2007-06-18 19:27:49
Lord Brakiss 5 2007-04-21 14:50:53
Darth Fizyk 5 2006-06-25 18:36:59
Valorum 5 2005-11-24 12:00:12
Anger 4 2009-07-09 21:27:20
Mistrz Seller 3 2009-09-29 22:19:05
RC-666 3 2008-09-24 15:40:13
Kyp Durron 1 2004-12-07 15:12:27

Tagi: Aleksandra Jagiełowicz (34) Amber (202) Del Rey (144) Steven D. Anderson (14) Timothy Zahn (27)

Komentarze (77)

A mi się podobała. Daję 8/10

Oj słabiutko, przynajmniej jak na Zahna. Przyzwyczaił nas do zagmatwanej, wielowątkowej fabuły. Przy dwójce bohaterów na bezsensownej misji strasznie płytko to wygląda, jaka intryga by nie była (a przyznaję, że dałem się nabrać).
Bardzo doskwierała zahnowa proimperialność, mimo że sam do imperialistów się zaliczam. Nie dowiedzieliśmy się nic więcej o Imperium Ręki, poza tym jakie to nie jest cudowne. Nadal wydaje się bezsensownym organizmem, które powinno odejść w niebyt po śmierci Syndyka. Niech odstanie już ten kontrakt na historię Intimidatora i trochę to rozwinie, respektując Heretyka.
Szturmowcy w standardowych pancerzach, przyjmujący na klatę więcej strzałów od RC również jakoś średnio mi się widzą.
Przynajmniej Thrawna w tym wszystkim nie było.
Mara i jej proimperialne rozważania były wręcz żałosne. Zdecydowanie wolą jak Stackpole ją na przykład przedstawia.
Nie można jednak odmówi Zahnowi dobrego pióra, dzięki któremu trzystustronicowe łażenie po drednotach całkiem dobrze się czyta. Dzięki temu dostaje 7/10.
W ten sposób przeczytałem wszystkie wydane u nas książki z okresu Nowej Republiki. Zaczynamy od początku. :)

Jak większość książek Zahn'a świetna.

Typowy Zahnowy przeciętniak; trochę za dużo akcji dzieję się na dosyć nudnawym wraku, imperialni kochani że do rany przyłóż a Chissowie to nie są jeszcze bogami bo jakoś nie mieli ochoty; ciekawy był pomysł z połączeniem tego w jedną całość z Outbound Flight, jak już czytać to najlepiej obie książki jedną po drugiej. Za Chissami nie przepadam, ale muszę przyznać, że dużo nowych i ciekawych informacji o nich się tu pojawia. 7/10

Oh shit! Wbilem 10/10 ale tak naprawde dalbym 5,5. Tym razem Zahnowi wyszlo raczej srednio.

Wczoraj udało mi się ją kupić na alledrogo. Teraz czekam aż dojdzie. mam nadzieję, że będzie fajna, bo zapłaciłem za nią 40zł.

10/10

gdzie można kupić tą książkę

Książka bardzo wciągając, mimo to że brakuje jej troche do porzednich powieści Zhana.

jezeli Mara ma drewniene teksty to ja jestem ... 10 z kolei Imperatorem [jak Luke z nią wytrzymywał szkoda faceta] tak szczerze to Zahn potrafi powalić na kolana książka jest fajna tylko tłumaczka zlekcewarzyla soie tytyl [pewnie blondynka :)] 9/10 książka nie powaliła mnie aż tak jak jednocząca Moc

JA tez nie lubie jak sie dzieje duzo naraz. Szukałem ksiazki ktora by sie skupiała na 1 watku/postaciach (szczegolnie o Jedi) i znalazłem. Chyba najlepiej mi sie ją czytało ze wszystkich ksiazek Zahna.

Dam 10. Czemu?
Jest to według mnie idealna książka Zahna. Przyznaję, że nie lubie, kiedy prowadzi on jednocześnie kilka wątków i kiedy akcja zaczyna robić się ciekawa przenosimy się gdzie indziej. Tu sprawa wygląda inaczej. Jest jeden wątek, który w dodatku cholernie wciąga.
Widać, że Mara mimo małżeństwa pozostała prawie taka sama i aż dziw bierze, że Luke z nią wytrzymuje ^^. Świetna książka.

Książka może i dobra, ale cały czas jej czegoś brakuje. Bardzo podobało mi się przedstawienie postaci Lukea, Mary i chissów. Resztę jakoś ciężko było mi sobie wyobrazić.Jak dla mnie można tą książę połączyć z Widmem i Wizją i zrobić z tego Trylogię :)

Kyp Durron -> A ja i tak nadal twiwerdzę, że nie masz jaj <3

Raczej przeciętne. Nie przypadło mi do gustu. Za dużo jak dla mnie ratowania świata. Wolałbym więcej... sam nie wiem czego. Ale jak kto lubie, nie? 3/10

nie jest to może jakaś powalająca książka, ale przyznaje że fajnie się ją czytało. Brakuje mi tylko charakterystycznego dla Zahna rozpoczynania paru wątków które na koniec łączą się w jedną całość, by szczęśliwie dojść do końca... Tak więc jak dla mnie to 8/10

Książka całkiem w porządku, ciekawa akcja i szybko się czyta. Zahn znowu pokazał co potrafi. Daję 9/10.

Książka fajnie napisana i ciekawa. Polecam przeczytac przed Wyprawą międzygalaktyczną - wtedy jeszcze lepsza - 8/10

tłumacz się nie popisał tłumacząc tytuł xD ale książka 9/10. choć to tu są pytania, a w pozagalktycznym locie odpowiedzi (co prawda nietrudno się temu dziwić, skoro rozbitkowie powstali wcześniej). chwała dla timothego zahna! najlepszy pisarz SW, zdecydowanie.

Niezła i przyjemna. Ale to nie to samo co poprzednie. 7/10

Świetna książka!
Zawrotna akcja jak w świetnym kryminale, super walka z droideką (!!!) oraz Chissowie. Uruchamia też emocje. Miodzio. 9+/10

Książka bardzo fajna :) Lekko się czyta, bardzo fajne wątki i świetnie się uzupełnia z Poza Galaktykę, którą niestety czytałem wcześniej, a żałuje ...
Jest pare niedociągnięć, ale IMHO 9/10 na pewno zasługuje :)

książka doskonała - ale opisów wind mgłoby być mniej

Hmm 8/10

Świetna książka Zahna, pięknie opisane śledztwo, dobrze zarysowane postacie luke'a i mary (która miejscami była denerwująca)
Ogólnie 9/10

Doskonała książka. Bardzo wciągające śledztwo. Choć denerwowała mnie nudna walka z droideka. Ocena: 10

Może być. Właśnie skonczyłem.
Końcówka trochę się ciągnie. Nie podobała mi się ta walka z droideką . Moja ocena 7/10
Dużo spraw Zahn wyjaśnia w Poza galaktykę. Jednak ta pozycja nie dorównuje trylogi Thrawna

ehm, nie za bardzo rozumiem te wszystkie recenzje ksiazki tej i mam pytanko czy jest tu Thrawn,to naczy czy go jest "dużo" ???

Nie najgorsza, właśnie skończyłem. Dobrze że wcześniej przeczytałem Dylogię Thrawna i Outbound Flight :P

Niezła pozycja, jednak do doskonałości wiele jej brakuje. Inne książki Zahna, które czytałem, (Trylogia Thrawna) wywarły na mnie wielkie wrażenie i do dziś są jednymi z moich ulubionych książek. Tutaj jednak, w przeciwieństwie do TT, mamy właściwie jeden wątek, wokół którego kręci się cała akcja. To akurat mi nie przeszkadzało, zwłaszcza, że akcja kręciła się wokół Luke'a (którego Zahn wreszcie pokazał tak, jak powinien być pokazany :) ) i Mary Jade. Niestety owa powieść niestety czasem dość mocno przynudza, a czasem, kiedy odkładałem ją na półkę, musiałem się zmuszać, by po nią sięgnąć z powrotem.

Bardzo spodobały mi się postaci Formbiego i Fela, no i wątek Geroonian jest bardzo ciekawy, choć w miarę czytania można się domyślić kim oni tak naprawdę są. Bardzo miłe dla oka są również nawiązania do NT (Delta, droideki, parę wzmianek o Wojnach Klonów).
Jak wspomnieli niektórzy, nie wyjaśniono dlaczego rozbitkowie tak nienawidzą Jedi. Mam nadzieję, że ta zagadka zostanie rozwikłana w najnowszej książce Zahna: "Poza galaktykę".
Podsumowując, "Rozbitkowie z Nirauan" nie są zła pozycją, ale też nie powalają na kolana. Jednak mimo wszystko warto ją przeczytać. Ocena ogólna 7/10

Ocena: 7/10. Opinia w oficjalnym wątku na Forum ;-).

Zdecydowanie gorsze od trylogi Thrawna. Miejscami Zahn nawet przynudza. 6.5/10

Zdecydowanie lepsze od trylogii Thrawna. Wystawiłbym 10/10 gdyby nie końcówka którą nie czytało się zbyt dobrze. 9+/10

Bardzo dobra książka, szczególnie polecam. 9/10

Zahn próbuje się zrzymać na Davida Webera a nie do końca mu wychodzi. Cóż... każdy ma słabsze chwile.

Podczas lektury odczuwałem wyraźne skojarzenia z "Morderstwem w Orient Expressie" :) Polecam, chociaż rzeczywiście Zahn przyzwyczaił do nieco lepszych książek.

BTW żeby ktoś nie pomyślał, że jestem jakimś "niedzielnym" czytelnikiem SW bez doświadczenia i się mądrzę. Książki SW czytuję od 14roku życia, teraz mam 19:) A przeczytałem jakieś 70-80% wszystkich książek SW jakie wydano w Polsce. Także, jako takie doświadczenia mam, i wiem co mówię. "Rozbitkowie z Nirauan" są OK.

Właśnie nabyłem i po przeczytaniu waszych komentarzy jestem w pełni zadowolony i zaraz zabieram się za czytanie :D

Jestem dość wymagającym czytelnikiem. Czytam dużo i w większości sa to pozycje stricte literackie - Kapuściński, Wańkowicz, Szymborska, Anne Aplebaum. Książki Sw czytuję od czasu do czasu dla totalnego relaksu. Generalnie większośc książek SW to typowe komercyjne przeciętniaki. Ale z sentymenty do SW, czasami je czytuję. Zaś po książki Timothy'ego Zahna zajmują szczególne miejsce w star wars. To że Zahn "miesza" w EU jest jego atutem. Przynajmniej te książki są zaskakujące i wnoszą coś nowego do nieco (niestety) skostniałego już EU. Rozbitkowie z Nirauan są według mnie dobrą pozycją. Autor przez dużą część książki buduje umiejętnie atmosferę , zaś nieoczekiwanymi zwrotami akcji przykuwa uwagę czytelnika. Jest oczywiście parę minusów, ale nie są one na tyle wielkie aby popsuć klimat książki.
Wszystko zależy od podejścia do książki. Książki SW to nie jest wielka literatura, są to książki które, primo: muszą opowiedzieć ciekawą i spójną historię w świecie SW, secundo: muszą trzymać przyzwoity poziom literacki (konstrukcja fabuły, budowanie napięcia, wyraziste postaci). Książki sygnowane przez Zahna posiadają te cechy i są świetną lekturą na wakacje dla każdego fana SW. Polecam. Ocena: 9/10.

Ponieważ widzę, że oceny raczej nie są tak wysokie jak moja to dodam jeszcze, że przeczytałem 6 książek Zahna, a mimo to SQ bardzo mi się podobał.

Jak dla mnie genialna. Zahn potwierdził klasę. To była taka książka jak bardzo dobry thriller. Dużo zwrotów akcji, które dla mnie były raczej nieprzewidywalne, a to lubię. No i masa szczegółów, które w trakcie książki powoli układają się w całą układankę. (UWAGA SPOILER) No i ten wniosek na koniec, ja odniosłem wrażenie, że Thrawn wiedział i przygotowywał się do walki z Yuuzhanami - ciekawe. 10/10

lekko nudnawa. Kolejne śledztwo, nie wiadomo kto dobry a kto zły. W trylogii Thrawna było doskonale to wszystko wyważone, a tutaj w sumie nie wiadomo co ta książka przedstawia - 360 stron najpierw lotu a później survive na pozagalaktycznym locie. 6+/10

W książce jest wiele niedociągnięć. Zahn coś zaczyna, ale zapomina potem pociągnąć to... Niby się dobrze czyta, ale Luke jest z dekla sztuczny i Mara przeszła samą siebie. Terminator to pikuś przy niej, ale nie chodzi mi o siłę, ale o te drewniane teksty...
Kilka fajnych postaci... I tyle, 7/10 jak na razie najniższa ocena jaką wystwiłem książce Zahna, ale to dlatego, że to zdecydowanie najgorsza jego ksiązka... Szkoda.

Przyznam, że mam mieszane odczucia po tej książce. Po Zahnie spodziewałam się więcej. Do plusów książki należy wartka akcja. No i wreszcie pojawia się jakiś porządny duet Jedi. Tęskniłam za czymś takim od Wojen Klonów. Sympatyczne jest też nawiązanie do wydarzeń na Naboo, ale nie było żadnych imion. I jak zauważyli niektórzy opisy niektórych spraw były trochę nudnawe. Zaskoczyło mnie coś innego. Zahn zwykle był logiczny i pragmatyczny aż do bólu, a tu co? Z nikąd pojawia się Car Des i gratis daje Jintzlerowi namiar na Pozagalaktyczny lot. Były przemytnik nabrał skrupułów czy zmiękł na starość, bo nie wierzę, żeby robił to tylko po to żeby spełnić przyrzeczenie. I jeszcze coś. Nigdy nikt nie powiedział dokładnie dlaczego rozbitkowie tak nienawidzili Jedi. Niektóre kwestie Zahn uzasadniał jakby na siłę.
Książkę dobrze przeczytać, ale nie jest to pozycja obowiązkowa. Wszyscy fani Zahna powinni uzbroić się w sceptycyzm. Pisał tak jakby mu się nie chciało, albo jakby miał robić kontynuację, ale się rozmyślił.

fajna ksiazka, podobala mi ise i oceniam ja na 9 Nie doswiadczylem tego o czym pisze phabious bo jest to moja 2 ksiazka zahna (a 1-ciemna strone mocy czytalem wieki temu)wiec styl zahna jest dla mnie czyms nowym. Ciekawa intryga, pare niewyjasnionych watkow-daja do myslenia i wiele wiecej, polecam ;)

Kontynuując, bo przypadkiem wysłalem niedokończony koment:
Opis sposobu działania wagoników i wind mnie trochę męczył, podobnie, jak niektóre z opisów pokazujących polożenie poszczególnych korytarzy statku.
Natomiast podobał mi się opis taktyki Chissów, postaci Draska, Formbiego i Jinzlera, w tym jego przemyśleń w związku z siostrą.
Podobało mi sie, że w ksiażce nie ma dziwacznych imion, których było tak wiele w Trylogii Thrawna. Albo były takie, jak "ziemskie"(Samuel Thomas), choć w Rozbitkach pojawia się Huxley, albo sprawiały wrażenie wymyślonych
naprędce(Lachton). Książka nie jest zła, ale idealem tez nie jest, szczególnie, jeśli sie porówna z innymi powieściami SW z intrygami, to wypada słabo. Zaskoczyły mnie właściwie 2 rzeczy: Prawdziwa tożsamosć Geroonian i fakt, że Formbi o tym wiedział.
Jak mówiłem, miejscami wieje nudą i męczącymi opisami, dlatego dałbymł 6,5.

Była to 4 z rzędu, po trylogii Thrawna książka Zahna i może dlatego moja ocena jest, jaka jest.
Z początku byłem wielkim entuzjastą Zahna(po Dziedzicu Imperium byłem oczarowany), ale przy Ostatnim Rozkazie rozczarowałem się. Autor ma swój styl pisania, bardzo widoczny(myślałem, że to kwestia tłumaczenia, ale "Rozbitkowie" mają ten sam styl, a przecież są w innym przekładzie) i może się trochę przejeść.

jak zawsze u Zahna 11/10

Ech... opinie, w ktorej pewiem typ krytykuje ksiazke bo "nie jest to basn" mozna potraktowac jako ciekawostke ilustrujaca jakie to smieci mozna wciasnac ludziom.
Bo istotnie, SQ nie jest "Sierotka Marysia", tylko bardzo sprawnie napisana, wielowatkowa powiescia, moze troche zbyt statyczna ale ciekawa i potrafiaca zaskoczyc czytelnika - i to nie raz.
Kudy wymienionym autorom do Zahna - ich powiesci sprowadzajace sie do ogolnej rabaniny przez 300 stron moze i sa "basniowe" ale to puste przelewanie woy z ktorego nic nie wynika...
Tak wiec moge z czystym sumieniem polecic te ksiazke kazdemu, poza zwolennikami basni typu "Conan Barbarzynca" albo setnej powiesci z cyklu Dungeons & Dragons. Myslenia i zagadek jest tu duzo wiecej niz biegania z laserowa rusznica i krojenia kolejnych zastepow wrogow na strzepki ;-)

NIE lubie Zahna, ale jego trylogie musiałem wysoko ocenić, bo na to zasługiwała, lecz o tej książce można powiedziec żle - LIPA i tyle, znów Trawn i Chissowie ile można sam nie wiem czy dać 5 czy 6

Niezła nawet fajny motyw vaagarich. Oczywiście jest też ukochany 501st :D

dobry kriminał ale ciężki do czytania (jestem początkującym).
dam 7.5
jak bym wiedział to bym inną kupił.

Daje ósemkę. W koncu dobra książka Zahna:)

Ksiazka niezla, ale po Zahnie spodziewalam sie duzo wiecej;( Tak na dobra sprawe, to nie ma to odpowiedzi, sa za to pytania i podbudowa do OF etc. ogolnie 7,5/10. A ta druga - niewykorzystana - wersja okladki bylaby lepsza;P...
Pozdrowaski^-^

No, całe szczęście druga połowa książki była lepsza niż początkowa. Trochę mi się niektóre informacje w czasie książki mieszały, ale ogólnie jest dobrze. Duży plus za przybliżenie mi Chissów, Imperium Ręki (właściwie o nim to sie dopiero dowiedziałem, wcześniej się inaczej nazywało).
Ze wszystkich Mar Jade jakie widziałem, ta z okładki mi się najbardziej podoba. Szkoda że niewyjaśnione jest dlaczego rozbitkowie tak nienawidzą Jedi...
Mam nadzieję że dowiem się tego z "Zewnętrznego Lotu" (czy jak tam to będzie tłumaczone)
8/10

8/10
Powiem tak-dobra książka z SW. Nie są to szczyty Zahna, więc czekam na lot miedzygalaktyczny.

Zhan odwalił kawał dobrej roboty. Zrobiło to co w SW jest standardem: napisał pewną historię od tyłu. Co daje czytelnikowi dużo do myślenia, przed Out... trochę nawiązań mnie osobiście męczyło, gdybym czytał to za rok lub dwa to miałbym rogala, że nawiązuje do innego okresu:) Zgadzam się z Domatorem (w końcu to wielkopolska solidarność) Zahn to typowy neutral, nie przeszkadza, ale też nie fascynuje! 6/10

Zahn moim zdaniem zrobił wiele dobrych ksiązke ale tym razem.... 8/10

Ksiązka spoko!! 10/10, choc nie jestem fanem Thrawna, bardziej Hana Solo

Trylogia Zahna 10/10
Duologia Zahna 9/10
Ta książka - naciągane 5/10

Lubię Zahna ale bez przesady. Są pisarze bijący go na ryj a są tacy których on bije na ryj. Tak oto stworzyłem trzecią grupę, grupę neutrali :)

Ta... Niech Zahn napisze coś innego, a nie tylko o Thrawnie i o Thrawnie

Thrawn Thrawn i wkółko Thrawn.

Widze tu dwie grupy: Zahno-fanatyków i Zahno-nienawidzących. Ja osobiście należę do kategorii Pierwszej, ale myśle, że na oceny trzeba patrzeć przez pryzmat tego, jak traktujemy resztę książek Zahna. W każdym razie nie zrażajcie się komentarzami Shaia czy Durrona dopóki nie przeczytacie choć jednej ksiązki Zahna. Co nie znaczy, że oni nie mają racji. Po prostu reprezentują grupę drugą:)

Wiesz Ricky jak ktoś kiedyś wyda pornograficzny album "Mara Jade
Playmate" to wystawisz mu pewnie
40/10...

a tak na poważnie to twoje marofantazje uniemożliwiają ci jakiwkowiek konstruktywne ocanianie powieści sw - dla mnie to kolejne wtórne dzieło Mr Z pełne ogranych numerów i napisane naburmuszonym stylem nie pasującym kompletnie do konwencji baśni jaką z urzędu (opinia GL) jest Star Wars.

Zostało mi do przeczytania 18 stron SQ + cały "Fool's Bargain", więc domyślając się mniej więcej końca książki mogę pokusić się o jej krótką ocenę. Jak napisał Misiek, Zahn rzeczywiście odszedł w niej od konwencji wielowątkowej; tu mamy cały czas kryminalną akcję kręcącą się wokół Luke'a i Mary oraz związanych z nimi osób. Trzeba przyznać, że w wielu momentach Zahn zaskakuje; teoretycznie stare pomysły (Outbound Flight) ukazane są nam w nieoczekiwany sposób - bo któż mógł przypuszczać, iż na pokładzie tego statku będą rozbitkowie? (niby tytuł na to wskazuje, ale sądziłem, że słowo "Survivor" wiąże się z jakimś atakiem na "Posła Chaf" ("Chaf's Envoy", chissański okręt wojenny - przyp. dla nieczytających ;) ).
Także nawiązania do NT - Delty, Droideki, historia Lorany Jinzler są bardzo miłym wątkiem, dzięki któremu książka zarabia u mnie ogromnego plusa.

No a największy plus, jak już wspomniałem, to fakt, iż akcja kręci się wokół Mary :D:D:D. No i właściwie ze znanych wcześniej bohaterów są tylko ona i Luke - migają Karrde, Booster, Parck i Stent, ale to prawdziwe epizody.

Ogólna ocena: 9/10.

ta Ksiązka bedze wspaniala wg mnie wszestke ksiazki Zahna so niesamowite pozdrawiam

Zahn jest jednym z moich ulubinych autorów. Lubię go szczególnie za Dziedzica Imperium. Ta książka będzie super i będe musiał se ją kupić. A przy okazji: czy to nie powinno być w NEJu???

Chłopaki gdyby nie Zahn nie byłoby Mary, Talona, Gilada Pallaeona, Thrawna, Noghri....

fakt... nienawiść do Zahna czasem mnie zaślepia.

Durron małe sprostowanie.....lubie Zahna bo pisze świetnie a pisarze których ty napisałeś są rzeczywiście fajni..sam jestem fanatykiem NEJ ale nie krytykuj ludzi tak na oślep, zachowujesz się jak dziecko we mgle, zero poszanowania dla poglądów innych, zaiste bardzo prymitywny komentarz Kyp.

Co za frajerzy z was. Zahn to zero w porównaniu z Keyesem, Denningiem, Luceno, Stoverem,
Andersonem, Walterem Jon Williamsem a jego twórczość to nadęta pisanina dzięki której czujecie się ważni.

Ech... kolejni indoktrynowani, którzy poza Zahnem świata nie widzą. Współczucia dla Was, naprawdę szczere.

Ja także nie zgadzam się z opinią Shedao o książkach Zahna. Czekam na tą pozycję z niecierpliwością !!!!

.książki Zahna to jedne z najlepszych książek SW!!!
Shedao nie bluźnij!!!!!

Ja powiem tak, zapowiada się na najlepszą książkę Zahna, czyli przeciętną książkę SWsową. Moze przynajmniej tego nie schrzanił.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..