Forum

SW Komiks 11/2009

Już 14 listopada kolejne wydanie magazynu Egmontu. A w nim znajdziemy historyjki z Vaderem, zombiakami oraz Kitem & Aaylą.

Szczegóły:

"Fale Grozy" (Tides of Terror, Tales #14) – Kilka miesięcy po bitwie o Geonosis, od której rozpoczęły się wojny klonów dwoje Jedi – Kit Fisto i Aayla Secura – stacjonuje na planecie Kamino, gdzie hodowano i szkolono klony dla armii Republiki. Duże znaczenie w tym konflikcie odgrywa pochodzenie mistrza Kita Fisto z zimno-wodnej rasy Nautolan. Scenariusz Milton Freewater. Jr., rysunki Adriana Melo, tusz Fabio Laguna, kolory Chris Blythe.

"Lojalność" (Loyalties, Republic #78) – Akcja tej historii rozgrywa się niedługo po filmie Zemsta Sithów. Republike zastąpiło Imperium, lecz znaczna część struktur wojskowych pozostała niezmieniona – oczywiście pomijając fakt, że generałami nie są już rycerze Jedi. Imperator Palpatine zwołuje spotkanie najważniejszych dowódców, chcąc przedstawić im swoja nowa prawa rękę – Darta Vadera.Scenariusz John Ostrander, rysunki Luke Ross, kolory Jason Keith.

"Planeta Umarłych" (Planet of the Dead, Tales #17) – Han Solo, słynny przemytnik, który stał się bohaterem Rebelii, i jego nieodłączny drugi pilot Chewbacca, lubia dobrze zarobić. Czasami jednak okazuje się, że musza poświęcić świeżo zdobyte zyski, by pomóc innym. Jeśli w dodatku owi inni przybywają nie z tego świata, naprawdę trudno o odmowę. Scenariusz Steve Niles, rysunki Davidé Fabbri, tusz Christian Dalla Vecchia, kolory Sno Cone.

...

Z tych komiksów ciekawi mnie najbardziej komiks "Fale Grozy", Kit Fisto, Aayla Secura, Kamina.. no po prostu cud, miód i orzeszki

"Lojalność" nie czytałem bo mi się nie chciało po angielsku, dobrze więc że będę miał okazję nadrobić to w polskim wydaniu.

"Planeta Grozy" jest taka sobie, bardziej jako ciekawostka, ale da się spokojnie czytać.

---

Najbardziej czekam na "Loyalties". Republic <3

...

Zadnego z tych komiksów nie czytałem więc z niecierpliwością oczekuję najbliższego wydania SWK. <3

>>>>>

Jedyną ciekawą historią w tym miesiącu jest "Lojalność".Najgorszą zaś "Planeta Umarłych".Wiec ten miesiąc zapowiada się niestety bardzo kiepsko.

czytałem dwa z tych komiksów

Lojalność i Fale grozy. Lojalność była taka sobie, a fale grozy były fajne. Ciekawe jaki będzie 3 komiks

komiks

...w sobotę!?

...

E, no, w Maju juz tak bylo, w sobote wychodzil z tego co kojarze..
: P

Tak już

było ze trzy, cztery razy

...

3 fajne historie, bardzo dobry numer. : )
No i okladka <3<3

Przeczytane

Lojalność - dobry komiks, fajne rysunki, ciekawe czy jest dokończenie tej historii

Planeta Śmierci - dobre, chociaż zachowanie Chewiego na początku dość śmieszne, strzelanie fochów przez niego , a historia dobra. Rysunki ujdą.

Fale Grozy - takie średnie, chaotyczne nieco, miałem wrażenie, że wyrwane nieco z większej całości, na początku, od razu dowiadujemy się o wirusie.

Błędów większych nie ma, choć wydaje mi się, że początkową wypowiedź Kita: "Generał Secura! Coś ty zrobiła?" powinno brzmieć nieco inaczej, bo ja wiem: "Generale (pani generał) Secura! Co się stało?" ale to tylko moje zdanie

Listopadowy numer SWK

zakupiony i przeczytany. Pora na kilka słów odnośnie zamieszczonych komiksów:

Lojalność - to jeden ze słabszych tytułów "okładkowych". W zasadzie tylko pierwszy fragment jest ciekawy: reorganizacja floty, pojawienie się Imperatora i Vadera, przemyślenia dowódców na temat nowego porządku... Kiedy akcja koncentruje się na sytuacji Sagora Autem robi się nudno. Dziwi mnie fakt osobistego zaangażowania Vadera w odszukanie dezertera. Na szczęście pojawiają się łowcy nagród, którzy urozmaicają trochę dalszą część historii. No i mamy zaskakującą końcówkę, jednak ma się wrażenie, że wszystko zostało zakończone za szybko. Komiks mógłby być nieco bardziej dopracowany, rozwinięcie historii mogłoby znacząco podnieść ocenę tej historii. Co do rysunków: są przeciętne, moim zdaniem rysownik niepotrzebnie skupił się na postaciach, traktując po macoszemu otoczenie.

Planeta śmierci - czytając miałem przed oczami komiks "Nowe imperia upadają". Można obydwie historie zaliczyć do tej samej klasy słabych historii. Ani słowa o planecie, o rasie, skupienie się na kiepskim wątku z jakimiś zombie i zakończenie niczym z Jasia i Małgosi (oznaczajcie drogę do domu kamykami!). To nie jest materiał na ciekawą historię, przynajmniej nie w takiej formie. Rysunki mogą być.

Fale grozy - to chyba najlepszy komiks numeru. Historia lekka, łatwa i przyjemna. Oko cieszą niezłe rysunki i zjawiskowa figura Aayli Secury. W listopadowym SWK ta prosta konwencja wystarczyła na pierwsze miejsce wśród trzech historii.

SWK 11/2009

Kolejny zeszyt, kolejne trzy historie i niestety, znów pewne rozczarowanie. Największym plusem tego numeru jest fenomenalna okładka zaczerpnięta z "Loyalties", który pełni rolę komiksu numeru.Ad rem.

"Loyalties"W moim odczuciu ten schyłkowy Republic jest jednym z gorszych jednostrzałowców, które ukazały się w tej zasłużonej dla gwiezdnowojennego komiksu serii. Bardzo słabo wypada zwłaszcza w porównaniu z "Into the Unknown" (aczkolwiek to nie dziwota, bo to dzieło wybitne), który także - jak wiadomo- podejmuje kwestie dotyczące sytuacji po proklamacji Imperium i został wydany po nim. Egmont odwrócił kolejność i w Bolandzie opublikował `W nieznane" najpierw, tym samym "skazując" ten numer na gorszy odbiór.

Fabuła traktuje o ucieczce kapitana Imperial Navy Sagoro Autema przed siepaczami Imperium, ponieważ oficer mianowany "bohaterem Seleucami" staje się niewygodny. Główny protagonista, były senacki gwardzista to "stary znajomy", który wcześniej pojawił się w komiksach "Honor and Duty" i "The Siege of Seleucami" i w tym miejscu można się zastanowić, dlaczego Egmont nie wydał ich wcześniej w Polsce. Zdaję sobie sprawę, że są to trzy- i czterozeszytowe story-arci, więc SWK odpada, ale od czego jest numer specjalny. Bez tych opowieści "Lokalność" jest komiksem niekompletnym, zaś streszczenie poprzednich losów Autema w paru dymkach nie załatwia sprawy. W oderwaniu od tamtych historii "Loyalties" wiele traci.

Sama fabuła też nie rzuca na kolana, najciekawsza jest tu początkowa sekwencja odprawy oficerów floty, podczas której Imperator przedstawia korpusowi oficerskiemu Dartha Vadera. Na odprawie obecni są Jace Dallin i Jan Dodonna, a więc postaci także o ciekawych biografiach (komiksowy Dodonna bardziej przypomina aktora Alexa McCrindle`a, niźli miało to miejsce w "The Dreadnaughts of Rendili", należy zapisać to in plus). Rozwinięcie historii Autema, czyli jego ucieczka i pościg łowców nagród za nim (jeden z bounty hunterów -Hessler wystylizowany jest na Jason Vorheesa, brak mu tylko wibronoża kuchennego )nie jest ani wciągające, ani pasjonujące, właściwie można od razu domyślić się tego, jak cała intryga się zakończy. Ostrander przyzwyczaił czytelników do o wiele lepszych scenariuszy. Rysunki Luke`a Rossa są poprawne i wpadają w oko, lubię taki realistyczny styl. Rossowi bardzo dobrze udały się projekty postaci oraz plenery niższych poziomów Imperialnego Centrum (dodatkowy plusik za wszędobylskie wizerunki Palpatine`a z jego przenikliwym spojrzeniem wiszące na ścianach, dodaje to Orwellowskiego klimatu tej części opowieści). Dziwi mnie tylko fakt, że klony noszą tu pancerze phase one zamiast phase two. Czy to przeoczenie rysownika, a może celowy zabieg autorów ? Generalnie poza świetnym początkiem komiks ten jest mocno przeciętny i raczej nie będę już doń wracał. 5/10

"Planet of the Dead". Tales z pretekstową fabułką, która służy jedynie temu, aby móc pokazać tu nieumarlaków. Niewiele więcej da się o tym komiksie powiedzieć. Rysunki Fabbri`ego nie przypadły mi do gustu, jego styl nigdy mi zbytnio nie odpowiadał, tu zaś jest na typowym dla siebie poziomie. Scenariusz jest prosty i takież też jest też rozwiązanie intrygi (jednocześnie jednak dosyć ciekawe), niemniej czyta się to bez bólu zębów. Solo jest tu szelmowski jak zawsze, zaś Chewie uciekający na Sokoła przed zombiakami pocieszny. Generalnie nic wielkiego, ale fajne. 6/10

"Tides of Terror". Największy plus tej historii to bohaterowie: Aayla Secura i Kit Fisto. Gdyby nie fakt, iż pojawiają się tu ta właśnie Twi`lekanka i tenże Nautolanin, oraz gdyby nie to, iż historia tu opowiedziana jest ważnym etapem w historiach tych bohaterów (dlatego też ten Tales to kanon) nie warto byłoby sięgać po niego. Historia walki z nanowirusem atakującym klony jest króciutka, toteż akcja mknie tu do przodu szybciej niż w niejednym odcinku TCW i rozwiązanie następuje szybko i w sposób oczywisty, bowiem twórcy sugerują czytelnikowi wprost kto jest badguyem (swoją drogą dosyć naturalistycznie pokazano tu skutki działania wirusa na Kaminoańczyków). Tak naprawdę liczy się w tym komiksie jeden kadr - "pocałunek życia" między Fisto a Securą. Melo w bardzo wysmakowany sposób przedstawiła to wydarzenie. W tym komiksie nie jest ważna więc słabiutka intryga, ale właśnie fakt, iż oglądamy początku bliższego związku między Kitem i Aaylą. 7/10

Numer lepszy niż w zeszłym miesiącu, ale ratują go komiksy krótsze, bowiem danie główne jest raczej średnio strawne. Ogółem: 6/10

listopadowy miesięcznik

"Loyalties" okładka z tego komiksu bardzo dobra.Główny bohater trochę jak Bruce Willis.Komiks bardzo dobry 8/10

"Planet of the Dead" ciekawe pokazanie zombie w SW 7/10.Rysunki tylko takie trochę nie jakie ,ale nie jest źle

"Tides of Terror" Ayla i Fisto ciekawy duet.Moment z ich ``pocałunkiem`` hmmm.. zapadł mi w pamięć 7/10

Ogółem jeden z lepszych całościowo numerów 7/10.

SW Komiks 11/2009

Zaczynamy. Nie było najgorzej. Oprócz braku publicystyki, większych minusów nie ma, ale po kolei:

Lojalność - na początek oczywiście komiks numeru. Ładne rysunki, szczególnie rzuca się w oczy nabazgrane oczojebnie Coruscant na pierwszej stronie. Robi wrażenie. Co do zastrzeżeń, to odnoszę wrażenie, że Vader z Palpim byli naprawdę zajebiści skoro utrzymali władzę aż 23 lata i wcześniej nie stworzono ruchu oporu np. w armii i ich nie obalono. Zapraszają oficerów i na dzień dobry ubijają jednego, ostrzegając, że za przewinienie pójdą w piach. Moim zdaniem to zbyt głupie i otwarte działanie. No ale komiks jest o czum innym więc schodzę już z niego. 8/10

Planeta umarłych - Han, Chewie i zombie. taka krótka historyjka z średniej jakości obrazkami. 5/10

Fale grozy - Kit i Aayla. A w szczególności obrazek na stronie 44, rekompensują jakiekolwiek minusy . No dobrze, żeby nie było zbyt radośnie to kolejny pomysł z nanowirusem i zbyt szybkie rozwiązanie tej sprawy (powinno być jeszcze ze 4-5 stron) trochę obniżają ocenę. 7/10

Niezły numer, z tym, że jak podkreśliłem wcześniej, szkoda, że jakiś artykulik o SW nie jest stałym punktem programu.

Ocena końcowa: 6.6/10

Tak skrótowo

Komiksy raczej słabe i tyle w tym temacie. No i znalazły się dwa błędy w tłumaczeniu, od których już się odzwyczailiśmy: "Sagaro" zamiast "Sagoro" w jednym dymku no i zmiana płci złego/złej Kaminoanina/Kaminoanki.

Recka numeru 11/2009

W miarę krótko.

Lojalność
Komiks taki sobie, ot jeden zdesperowany oficer próbuje uciec z planety.
Za to czy na stronie 9, kolumna druga, pierwszy obrazek to nie jest Bruce Willis?
A na 15 na samym dole maska Lectera?

Ogólna ocena: 5/10
Klimat: 5/10
Rozmowy: 4/10
Rysunki: 7/10
Kolory: 7/10


Planeta Umarłych
Zombie w SW l o l
Z tej tematyki to najbardziej podoba mi się art http://images4.wikia.nocookie.net/starwars/images/e/e5/Zombies.jpg

Komiks jest mdławy niczym barszcz babuni z 5 minut, rozbawia ryczenie Chewiego mraaw mraaaw mraaaaaaaw <bek> przepraszam

Poza tym jak podaje wookieepedia its level of canonicity is ambiguous. No i jak się patrzy na chronologię to można prosto zadać pytanie po co Han latał gdzieś z kryształami skoro miał kasę i mógł spłacić Jabbę?

Ogólna ocena: 4/10
Klimat: 4/10
Rozmowy: 4/10
Rysunki: 7/10
Kolory: 7/10


Fale gruzy
Ach te blue b(*)(*)bs na stronie 37, 38, 42... grrrrr
Ach te otwarte usta na 43

Ten komiks dostarczył mi wiele radości

Poważnie to... uwielbiam te historyjki SW, o których można by zrobić film na 90 min. Tutaj śmiertelnego wirusa miecie się na 10 stronach. To jest ekstra.

Ogólna ocena: 4.5/10
Klimat: 4/10
Rozmowy: 4/10
Rysunki: 5/10
Kolory: 6/10


Końcowa ocena numeru 11/2009
4.5


Jak tak prześledzę powiedzmy 6 ostatnich numerów to wychodzi mi 6, 7, 5, 4, 6.5, 5... nie jest to zastraszająco wysoko. Pewnie dobrze, że nie zbierałem nigdy komiksów SW bo jest ich mrowie, ale ile tam perełek?

SW komiks 11/09

Listopadowe komiksowanie czas zaopiniować:

Lojalność. Dobry materiał na dużo fajniejszą fabułę, a już na pewno dłuższą. To co tutaj zaprezentowano, to jak zaledwie trailer dobrze zapowiadającej się historii i nic poza tym.

Swoją drogą, tak abstrachując od głównego wątku, to ciekawe, czy straż senacka zorganizowała jakąś pikietę przed gmachem senatu wraz z rozwiązaniem ich miejsca pracy .

5/10.

Planeta umarłych. Nic nowego i ciekawego nie zostało zaprezentowanego w tym komiksie. Taka to sztampowa historyjka o dwóch takich co nie pamiętają o tankowaniu. Nic więc dziwnego, że z taką logistyką Han wylądował później w karbonicie ;]. Ocena: 4/10.

Fale grozy. Najlepszy komiks numeru listopadowego, aczkolwiek nie za fabułę, lecz za atrakcje rysunkowe . Generalnie kreska nie powala na głowę, ale widać, że Melo, Laguna i Blythe potrafią nad wyraz dobrze ukazać wdzięki Mistrzyni Aayli Secury . A już choćby za słynną scenę ze strony 44, należą się temu zespołowi duże brawa . Całość wyceniam na 6/10.

Ogólnie nie było wybitnie. Każdy z danych na ten miesiąc komiksów, poza Planetą umarłych miał w sobie spory potencjał, lecz nie został on w pełni wykorzystany. nic tylko liczyć na mikołaja w grudniu .

Ogólnie: 5/10.

Re: SW komiks 11/09

Hialv Rabos napisał(a):



Swoją drogą, tak abstrachując od głównego wątku, to ciekawe, czy straż senacka zorganizowała jakąś pikietę przed gmachem senatu wraz z rozwiązaniem ich miejsca pracy .

[B.

________

Hmmm Tarkin by sie mógł wykazać, ten to umiał tłumić protesty...

Komiks Star Wars

Całkiem fajny. I korzystna cena. Brawo Egmont !

.

dzięki

Najnowszy numer

Który dorwałem dopiero wczoraj wieczorem, a dziś przeczytałem. Późno, no ale tzw. przyczyny wyższe

A komiksy? Nie wiem czemu tak wielu narzeka na "Lojalność". Raz, że historia jest bardzo dobra, rysunki trochę rozczarowują, ale fabuła jest naprawdę przyjemna. A dwa, że 2 pozostałe historie są przeciętne, dość dziwne i nic wciągającego nie prezentują.

Lojalność - Dobra historia, świetny klimat(te przemiany Republiki w Imperium ze starą armią ), ciekawa postać Sagoro Autema, zaskoczenie z tym łowcą nagród. No i Dodonna się przewinął. Jest jednak coś, co mnie intryguje: wygląd tego gwardzisty senatu, który ostrzegł Autema. Nie wygląda za bardzo jak senacki gwardzista. 8/10

Planeta umarłych - Wprowadzenie do Death Troopers? Dość dziwna historia, ale ma swoje plusy, chociaż ta nieznana planeta...rasa też była nieznana? Rysunki są niestety słabe. 6/10

Fale grozy - Ta historia ma dobre rysunki, a art z Securą i Kitem Fisto w wodzie cóż...trzeba przyznać, że robi wrażenie. Niestety sama historia jest dość słaba, powody, dla których Kaminoanin zdradził - idiotyczne(jak z jakiejś taniej bajki), a klimat Wojen Klonów tu za bardzo niestety nie broni. 5/10

Nazwij to jak chcesz

Okej, trochę długo zwlekałem z tą opinią więc teraz to nadrobię.

Lojalność - a mi ten komiks się podoba. Zgodzę się z Vergesso, świetne są te klimaty upadku Republiki i powstawania Imperium. I zaskakujące ostatnie dwie strony. Ogólnie fabuła niezła, w końcu jeden z moich ulubionych scenarzystów. Rysunki mnie nie zawiodły, ale i nie oczarowały. Są porządne.
Myślę, że 8/10 będzie w sam raz.

Planeta umarłych - zapewne z okazji "Deathtroopers" (zresztą w USA ukazał się ten komiks ponownie właśnie przy premierze "Deathtroopers").. Historia fajna. Niestety rysunki trochę gorsze, i ta jaskrawa kolorystyka.
7/10

Fale grozy - wątek ze zbuntowanym Kaminoaninem to nieporozumienie! Chciał być sławny więc zdradził swój lud i zaczął pracować dla Separatystów... Nie pasuje mi to do takich bezuczuciowych i poświęconych swojej pracy istot. Dużym plusem jest grafika (Aayla! ale nie tylko), no i ten obrazek na 44. stronie. :d (jest nawet na Vongopedii) Teraz wiem, skąd te pogłoski o romansie Aayli i Kita Fisto.
Generalnie dobrze mi się czytało. 7/10

Okładka - super 9/10

Czyli średnia wychodzi 8/10. Wszystkie trzy historyjki na w miarę równym poziomie, żadnego gniota nie było..

SW Komiks 11/2009

Oba komiksy dobre. Rysunki ujdą, fabuły też, ogólnie wypada to dobrze. Bardzo dorba "Planeta zmarłych". Podobało mi się, jedynie "Lojalności" nie ukończyłem z powodu lenistwa i braku czasu. 8/10 za całokształt.

Re: SW Komiks 11/2009

Dave napisał(a):
"Lojalności" nie ukończyłem z powodu lenistwa i braku czasu.
________
Poświęcaj mniej czasu na pisanie bzdur, to będziesz miał więcej czasu.

|-o-|

-"Lojalność" - czyli to co Kamilki lubią najbardziej. Republika upadła, a Imperium jest w trakcie "formowania się". Rysunki ładne, szczególnie postać Palpatine`a
Na początku piękna scena pokazania jakie będzie Imperium (rządzone twardą ręką). I ten dezerter... no cóż, walka z łowcami całkiem "sympatyczna". Zakończenie mnie nie zaskoczyło (czy kiedyś jakiś komiks SW skończył się źle dla Rebelii?).
Punkty za maskę Hesslera - od razu skojarzyło mi się to z jednym z horrorów.
9.5/10

"Planeta umarłych" - komiks nieco naciągany, ale trzeba przyznać, że ząbiaki całkiem ładnie są namalowane. I ten genialny pomysł jak ich uratować! Rysunki miłe dla oka. Szkoda, że to nie byli Chissowie
7/10

"Fale grozy" - no cóż, ten komiks powinien mieć jakąś kategorię wiekową
Intryga jako tako dobra moim zdaniem. Rysunki dobre. Tylko pytanie, skąd na Kamino wzięły się droidy bojowe?
7/10 + 2 za Aaylę, to w sumie 9/10

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.