Forum

Wojny Klonów: Gambit, tom 1 - Misja na Lanteeb

Na stronie Amberu ukazał się już opis pierwszej z dwóch części dylogii Karen Miller "Gambit". Nosi on tytuł "Misja na Lanteeb". W sprzedaży pojawi się 25 listopada, liczył będzie 360 stron, a kosztował 34.80 zł. Przekładu dokonała Faultfett


Sojusz Separatystów brutalnie podbija kolejne światy. Planeta za planetą galaktykę ogarnia mrok. W serca żołnierzy Republiki wkrada się zwątpienie.

Anakina Skywalkera też dręczy niepokój. Wraz z Obi-Wanem Kenobim ma wyruszyć z tajną misją na zajętą przez Separatystów odległą planetę, gdzie - jak podejrzewa Yoda - dzieje się coś złego. Wkrótce Anakin i Obi-Wan odkryją jej niepokojący sekret. I będą musieli walczyć o przetrwanie za linią wroga...

link

Niech

się już te WOjny Klonów zakończą bo od czasu Komandosów Imperium nic nie kupiłem , czekam na styczeń

Nie

martw się. Oblężenie jest ostatnie z serii.

...

Wczoraj była premiera, kupił już ktoś?

lol

zainteresowanie tą książką, widzę, powala

...

Ja zamierzam kupić, nie tylko z powodu mojej sympatii do TCW, ale także z powodu kupowania wszystkich nie młodzieżowych książek
Jednakże zanim ta książka trafi do tarnowskiego Matrasa to minie z trzy tygodnie... np. dopiero tydzień temu kupiłem Żadnych jeńców

Ja kupię

bo ma fajną okładkę
Ale tylko jak będę miał 3 dyszki, które będą mnie ewidentnie uwierać w kieszeni.
Na razie odpuszczam nowe książki, obowiązek kupna powróci zapewne w styczniu.

...

Obowiązkowy obowiązek kupna będzie od marca LotF <3

książka

Książka nie jest zła. Mi się podoba. Jednak jedno mnie dziwi. Około pół książki zajmuje cała misja, lecz jednak wcześniej jest pare wydarzeń. Po pierwsz bitwa już zpaomniałem o jaką planetę bardzo krótko opisana. I sam pobyd na Coursant głównych bohaterów ( Anakin i Obi) trochę nudzi. 9/10

Re: książka

Darth Pawelek napisał(a):
[cytat pobyd[/cytat]
________
Co to i w jakim języku? myślałem że to polskie forum

Gambit część 1.

W czasie przedmaturalnej gorączki trzeba się trochę oderwać od rzeczywistości i odlecieć w nieznaną galaktykę. Tym razem wylądowałem na Lanteeb aby wraz z Anakin i Obi-Wanem odkryć kolejną zabawkę sepków.

Po przedniej książce Karen Miller nastawiłem się na wolną akcję, wiele rozmów i jeszcze więcej przemyśleń. Krótko mówiąc poważny dramat egzystencjalny. I właśnie to dostałem. Akcji praktycznie tu nie ma, to bardziej wojna w ukryciu, bez spektakularnych wyczynów dzielnych rycerzy Jedi i epickich bitew. Wprowadzenie do głównego wątku jest równie długie jak w "Dzikiej przestrzeni". Mnie osobiście to nie przeszkadza gdyż autorce udało się pokazać trochę życie "w przerwie" od wojny (scena kolacji u Baila Organy to po prostu majstersztyk). Doskonale ukazane zostały relacje głównej dwójki bohaterów. Anakin i Obi-Wan są najbliższymi sobie przyjaciółmi lecz czasami stoją po przeciwnych stronach barykady. Potrafią się razem śmiać, potrafią się kłócić. Właśnie po takich dziełach z EU, oglądając ROTS jeszcze bardziej jest mi przykro z powodu tego co się stało. Jak życie często potraf zamienić wielkich przyjaciół w śmiertelnych wrogów. Ciekawie również zwieszone zostały losy pani doktor, której życie nieźle daje popalić po której stronie by nie stanęła.

Po premierze książki wśród opinii jakie się pojawiało wiele mówiło że książka jest tak nudna, że gambitem można nazwać przebrnięcie przez nią. Według mnie jest to gruba przesada. Po książkach z okresu NR gdzie bohaterowie byli spłyceni tak bardzo jak tylko się dało teraz otrzymujemy coś przeciwnego: to bohater i jego problemy są najważniejsze. Ja to kupuję

7/10

...

Nareszcie koniec! Dawno nie czytałem tak nudnej książki, chyba od... Planety życia? Misja na Lanteeb jest tak nudna, że czytałem ją grubo ponad miesiąc. Dzisiaj się zmusiłem żeby przerobić ostatnie pięćdziesiąt stron, byle mieć ją z głowy. O ile fabuła mogłaby być znośna o tyle opis postaci Anakina i jego wewnętrzne rozterki kompletnie ssą. Język trochę luźniejszy od standardów co w sumie jest na plus. Postać Tarii Damsin na plus. Ta cała badaczka jest niezrównoważona psychicznie i uważa Anakina za słodkiego, więc zdecydowanie na minus. Ahsoka jak zwykle podnieca się każdą pochwałą i wykonywanym zadaniem, więc na minus. Durd różni się od tego w serialu, jest bardziej brutalny to na plus. Nie wiemy jednak w jaki sposób uciekł z więzienia czyli to na minus. No i na koniec nie mamy zakończenia w tej książce tylko trzeba przełknąć kolejne 400 stron :/ Pani Miller pisze beznadziejnie i mam nadzieję, że nie będziemy jej za często oglądać w świecie SW. 4/10

O matko

Popełniasz nagminny błąd, nie odróżniając własnej wiedzy o postaciach od tego co może wysnuć dany charakter. A tak się składa że Dr. Bant`ena miała prawo nazwać Anakina słodkim, bo dla niej, w tamtym czasie, w tamtym okolicznościach, taki właśnie był. A Twoja niechęć do postaci nie powinna Ci zaciemniać oceny.

Re: O matko

Uderz w Anakina, a Princess się odezwie (i zacznie niepotrzebny off-top).

Re: O matko

Trudno się powstrzymać gdy czyta się podobne niedorzeczności.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.