Forum

Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Historia Maula zostanie zakończona w... komiksie: http://www.newsarama.com/19979-star-wars-the-clone-wars-finale-debuts-in-comics.html

W tym wywiadzie ujawnionych jest wiele ciekawych informacji - najbardziej jest mi chyba szkoda Ord Mantell, chętnie zobaczyłbym tę planetę w TCW... I komiks? Niestety komiks nigdy nie odda tego co potrafił oddać serial, naprawdę szkoda, że nie zdążyli skończyć porządnie wątku który tak namieszał w kanonie Star Wars. Zamyka też to niestety jakiekolwiek możliwości na wykorzystanie Maula w Rebels.

Trochę też ironiczne, że TCW które trochę zdeptało niektóre komiksowe historie z tego okresu zakończy się... komiksem.

Tak czy inaczej, moim zdaniem to lizanie cukierka przez folię. Może i dobrze, że zobaczymy chociaż w ogóle ten finał, ale wolałbym jednak książkę (jeśli już zabrali serial).

...

To... niezwykle interesująca i zarazem niespodziewana wieść.

Zobaczymy jak wyjdzie, ale jestem dość pozytywnie nastawiony i wyczekuje tej pozycji : )

...

To jednak nie finał The Clone Wars, ale jeden z ostatnich Story Arc. Pytanie: jaki miał być finał i czy kiedyś go zobaczymy?


Źródłem Twitter:

Pablo Hidalgo: "The Maul comic is very cool, but it *wasn`t* the series finale. It was a 4-part arc that fell beyond what was already in production." https://twitter.com/infinata/statuses/420719037706817536

Jennifer Heddle: "If there`s still confusion: the new Dark Horse miniseries only deals with a Darth Maul arc from near end of the series. Not a series finale!" https://twitter.com/jenheddle/statuses/420719002038464512

Re: ...

Także jestem zaciekawiony tą serią. Trochę żałuję że Disney zadecydował o anulowaniu serialu więc cieszę się że zdecydowano o tym aby dokończyć historię Maula którego "przywrócono do życia". Do tego będzie to jeden z ostatnich komiksów czarnego konia. Dość wymowne.

Co do finału the clone wars zawsze istnieje szansa że kiedyś dowiemy się jakie mieli twórcy plany na zakończenie serialu.

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Hmm, mam niejasne wrażenie, że autor tekstu odrobinę nie wie o czym pisze - Viscus nie jest nową postacią (chyba że ma na myśli medium komiksowe), a Maul nie zebrał armii kryminalistów razem z Talzin. Jak mówisz, szkoda Ord Mantell, szkoda w ogóle całej historii (dzięki, Disney), ale przynajmniej dostaniemy zakończenie choć jednego wątku.

Heh, zapowiadają już zakończenie niewyświetlonych odcinków w formie komiksowej, a nie wiemy prawie nic o "materiałach bonusowych" :/

:D

Lepsze takie potraktowanie historii, niż zamiecie jej pod dywan. Przynajmniej Dark Horse pożegna się dobrym (bo pierwszy komiks o DM z TCW taki był) komiksem.

Maul

Why???????
Czemu postać której historia była najlepszymi odcinkami z serialu, zostanie zakończona w komiksie a nie w serialu. Wolałbym odcinki w TCW bo komiks to nie to samo. Pewnie jeszcze go zabiją, żeby nie musieli robić nic więcej z tą postacią.
Szkoda mi Maula TCW polepszyło bardzo jego wizerunek.

Ogółem od dawna cisną mi się na ustach przekleństwa w stronę Di$neya, ale teraz mam dosyć tego!!! Lucas, wróć!!!

Re: Maul

To chyba oczywiste, ze Maul zginie, bo gdyby żył dalej, to kanon szlag by trafił. A co do Lucasa, nie wiadomo czy gdyby nadal rządził to byłoby lepiej.

...

Nogalik napisał:
To chyba oczywiste, ze Maul zginie, bo gdyby żył dalej, to kanon szlag by trafił.
-----------------------

W jaki niby sposób dalsze życie gdzieś w odosobnieniu/więzieniu ma inny wpływ na kanon niż zabicie Maula?

Re: Maul

Lucas by raczej nie anulował SW 3D, nie przekazywał komuś innemu licencji na komiksy, nie anulował TCW. Można dalej wymieniać.

Re: Maul

Nogalikowi raczej chodziło o to, że Lucas ostatnimi czasy miewał różne dziwne pomysły ( np. pacyfistyczna Mandalora, "ożywienie" maula ), dlatego jego dalsze zaangażowanie mogłoby poskutkować większą ilością takich "baboli".

Re: Maul

Pokojowi Mandolarianie z niewielką grupą ekstremistów to bardzo dobry pomysł. Nie ma społeczeństw, w których wszyscy są wojownikami

Re: Maul

A czy przypadkiem już nie trafił?
Niech CSM będzie z wami

Re: Maul

Hehe wprowadzenie Maula w TCW tylko pogorszyło jego wizerunek, ale o tym już rozmawialiśmy

###

Mam nadzieję, że Maul zginie - tym razem definitywnie. I że koleś, który pisze o Dathomirze, będzie się trzymał też tego, co było w Ślubie Księżniczki Lei, a nie tylko w TCW. Szkoda też, że Dark Horse nie pożegna się z SW jakoś bardziej, hm, epicko? A przynajmniej historią o jakiejś lepszej postaci niż chłopiec-na-posyłki-który-nigdy-nie-będzie-nikim-więcej Maul.

a

czy Filoni nie mówił, że nie chcą go zabijać? Np. tu:

http://www.gwiezdne-wojny.pl/news/17450

Scenarzyści byli w obozie "weźmy zabijmy Maula", ale George nie chciał tego robić, ponieważ tyle już zrobiliśmy, aby go ożywić.

Znaczy ja też bym raczej wolała, aby jego wątek już definitywnie zakończono... Z innej beczki: opis tego komiksu dziwnie nie zgadza mi się z tym, co stało się w odcinku. Tam Sidious torturuje Maula i mówi, że ma dla niego "inne zastosowania". Myślałam więc, że naprawdę w jakiś sposób go wykorzysta, na przykład jak Plagueis początek spoilera użył Venamisa do eksperymentów. koniec spoilera Tymczasem owym "zastosowaniem" ma być wywalenie go na jakąś planetę? Dziwne.

...

Nie wiadomo co z nim robił na tej planecie, to raz, a dwa, jak dla mnie kwestia zachowania Maula na późniejszy użytek od początku miała charakter "na kiedyś". Ciężko żeby grając wciąż na dwa fronty Sidek zajmował się nim natychmiast, raczej dodał do kolekcji swych atutów w rękawie i trzymał aż znajdzie się jakiś użytek, nic w tym dziwnego...

Re: a

Ja miałem nadzieje że Maul zostanie wykorzystany w Rebels jako Inkwizytor lub zostanie Ręką Imperatora.
Obawiam się że bez Lucasa go po prostu zabiją.

...

Już sam nie wiem co o tym myśleć, kiedyś narzekałem na brak Maula, a teraz, Filoni niemal całkowicie zniszczył wizerunek mojej ulubionej postaci, przynajmniej wiem że niepotrzebnie narzekałem, ale to marna pociecha. Tak czy siak Maul musi zginąć, to jedyna słuszna opcja, ponieważ będzie zapobiegać dalszemu rujnowaniu tej postaci, a że miałoby to być przedstawione w komiksie to pff, wolę w komiksie niż w materiałach dodatkowych do (na szczęście już zakończonego) TCW. A jakby Filoni miał zamiar wykorzystać Maula jeszcze w Rebels to by mnie szlag jasny trafił. Niech teraz autorzy owego komiksu stworzą jakąś diabelską intrygę w której Maul odegra pierwsze czy drugie skrzypce, niech pozbawi kończyn kilkoro Jedi (w tym Ahsokę) a potem jakoś epicko zginie. Amen.

Rest in peace

Niech go ukatrupią i zostawią na dobre w spokoju, bo to robi się śmieszne. Zwykły zabijaka na posyłki, który pojawił się w trzech scenach na krzyż i zginął, a wskrzesili go już na wszystkie możliwe sposoby. Starczy już przeciągania jego obecności i coraz większego rozwalania logiki wydarzeń i dialogów w innych źródłach. Kenobi ani żaden inny Jedi nigdy nie poznał imienia Maula, a w TCW wszyscy są z nim za pan brat i prowadzą z nim regularną walkę. Dziwię się, że Filoni nie wpadł na pomysł wskrzeszenia Jango Fetta i wstawienia mu sztucznej głowy, nie odbiegałoby to poziomem od reszty serialu. Mam nadzieję, że przynajmniej spróbują w komiksie choć trochę ogarnąć ten bajzel z nową Dathomirą, bo jak na razie TCW w każdym możliwym miejscu gryzie się z istniejącymi źródłami. Ja tam nie wiem po co komu te bonusowe materiały, dla mnie tych "bonusów" Filoniego i tak jest za dużo ;p

Re: Rest in peace

Jedi poznali jego imię, gdy na Naboo odnaleźli jego statek. Źródło - Jedi vs. Sith The Essential Guide to the Force

Re: Rest in peace

Jeżeli tak, to zwracam honor, choć wydaje mi się, że w "Labiryncie zła" tego imienia nie znali. JvS to jednak nowsze źródło, więc niech będzie. Co nie zmienia faktu, że udział Maula w wojnach klonów to wciąż nieporozumienie.

Filoni

O komiksie - wyjaśnia, jak już było powiedziane, że to nie jest finał TCW, bo za finał uważa odcinki bonusowe, które mają pokazać się w "nieodległej przyszłości" (no, zobaczymy). Mało konkretów, ale ciekawe (i wiele sugerujące) jest zdanie z końca:

Is it the final story for Darth Maul? You will have to read the comics to find out.

https://www.facebook.com/DaveFiloni/posts/10152103755565053

Polskie wydanie?

Czy są jakieś wieści co do polskiego wydania tych komiksów?

Re: Polskie wydanie?

Powiem tak, najpierw musimy zaczekać na premierę za oceanem Po ukazaniu się ostatniego zeszytu MOŻE po kilku miesiącach Egmont da znać czy zamierza to wydać. Chociaż moim zdaniem wyda. Nie wiem też jak będzie wyglądała sytuacja z licencją, bo w sumie egmont może nie dostać zielonego światła na publikację Son of Dathomir.

...

Ciekawy obrazek znalazłem, związany z tym komiksem

http://img1.wikia.nocookie.net/__cb20140419223708/starwars/images/e/e7/SonOfDathomir3.jpg

Czyżby szykowała się konfrontacja?

Re: ...

Tak, w opisie drugiego zeszytu jest to sugerowane:

With his Shadow Collective army stalled, Darth Maul calls on Mother Talzin for help and is sent reinforcements—the deadly Nightbrothers! Maul is ready again to take on the Separatist droid army, Count Dooku, and General Grievous—in a trio of simultaneous battles!

Zresztą, takie informacje pojawiały się w plotkach z TCW, możesz je przeczytać w akapicie o Maulu w newsie podsumowującym :

http://www.gwiezdne-wojny.pl/News/17998

Swoją drogą, będzie fajna okładka limitowana:

https://www.facebook.com/104147893033576/photos/a.105425279572504.7751.104147893033576/572868339494860/?type=1&relevant_count=1

Re: ...

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że przedstawienie zakończenia historii Maula w komiksie to dobry pomysł. Jeszcze jakby dali takie rysunki jak pod linkiem podanym przeze mnie, to by było pięknie

zeszyt 1

Właśnie przeczytałam... Kurczę, byłby ciekawy odcinek . Kreska mogłaby być zdecydowanie lepsza, ale jest parę spraw do rozważenia:

1. Jeez, znowu zmienili historię jak M. dostał się pod "opiekę" Sidiousa. (tak, tak, Legendy i te inne sprawy. Wiem. Tym niemniej, chaos.) A tak z ciekawości - nie wydaje Wam się, że panel ukazujący go, gdy był dzieckiem, nie nawiązuje do innego komiksu? Nie pamiętam tytułu ("Naznaczony"?), ale to scena, w której Sidious ujmuje go za brodę.

2. Mandalorianka Kast? Ciekawe.

http://ossus.pl/biblioteka/Jodo_Kast

3. Grievous pokazany jako bardziej myślący i ostrożny, a nie jak w TCW "Nasza-armia-jest-niepokonana". I mówi o doświadczeniu w walce z Mando - baaardzo ciekawe. Nie śmiem marzyć, by to przetrwało, ale może spotkał jakiegoś podczas wojny z Hukami?

Re: zeszyt 1

Sprawdziłem z ciekawości, chociaż w samym TCW nie doszedłem jeszcze do powrotu Maula z głębin Naboo. Nie żeby biegła znajomość tych wydarzeń była w jakiś sposób potrzebna do zrozumienia tej historyjki, ogólna wiedza w zupełności wystarcza.

Szczerz mówiąc, jeśli tak wyglądały odcinki z Maulem, to mnie to nie zachęca, wręcz przeciwnie. Przede wszystkim bardzo wyraźnie czuć, że faktycznie chcieli upchnąć w te cztery zeszytu ileś odcinków serialu. Akcja skacze z miejsca na miejsce, wszystko dzieje się błyskawiczne, dialogi są skrótowe i lakoniczne. Generalnie panuje tu spory chaos, nie ma żadnego budowania historii, napięcia, samo dzianie się i przechodzenie od razu do najbardziej do głównych atrakcji programu przy zmianie scenerii co kilka kadrów.

początek spoilera Rozumiem, że ratują z anulowanych odcinków co mogą, ale taki pospiech w prezentowaniu wydarzeń wpływa na fabułę naprawdę niekorzystnie. Ledwo widzimy Maula w więzieniu, już mamy ucieczkę i bitwę, która przebiega w tempie iście ekspresowym. Wydarzenia tracą na jakimkolwiek znaczeniu i wiarygodności, bo nie ma nawet czasu żeby się im przyjrzeć i się nad nimi zastanowić. Ledwo Maul przybywa do obozu, już z niego ucieka. Nie da się przenieść dwudziestominutowego odcinka do dwudziestostronicowego komiksu w skali 1:1 , a tu właśnie to zrobiono.

Ucieczka Maula z super tajnego więzienia i to nie byle jakiego, bo placówki, którą rozporządza sam Sidious jest zupełnie niewiarygodna - dwóch Mandalorian z granatami rozwala ściany, zastępy droidek, droidów bojowych, ich statek przylatuje na tajną planetę Sithów i nie wykrywa ich żaden radar, cokolwiek.Na deser cała strona zmarnowana na głupi gag z droidami bojowymi. Wiem, czepiam się, oparto to na scenariuszu serialu dla dzieci, ale tak naciągana historia w tak telegraficznej formie do mnie nie trafia.

Nie wiem czy Dooku i Grievous spotkali się z Maulem w serialu, ale te konfrontacje także pozostawiały wiele do życzenia - skutek tego o czym wspomniałem, a więc ograniczonych do minimum zdawkowych dialogów. Dooku, Sidious, Maul, Grievous tu aż prosi się o jakieś pomysłowe, świetnie rozpisane dialogi i konfrontacje. A wszystko sprowadza się do tego, że Maul wszystkich hejtuje, zwykle wykrzykując ich imiona i jakieś dwa słowa na krzyż, Dooku i Girevous wygłaszają oczywiste oczywistości, origin Maula został skwitowany jednym kadrem i dymkiem...

To nie jest tempo i forma do opowiadania takiej historii. Wygląda to trochę jak "mamy więcej pomysłów niż miejsca, więc wrzućmy wszystkie fajowe postacie do jednego worka i niech się dzieje, może coś z tego wyjdzie". No i tłucze się Grievous z Mandalorianami, Maul z MagnaGuardami, ale niewiele z tego wynika - te postacie można by zastąpić dowolnymi innymi i nic by się nie zmieniło. Maul zachowuje się jak ofiara losu, Mandalorianie martwią się, żeby przypadkiem się nie skaleczył. Nie wiem, po Maulu na czele Manda spodziewałem się jednak czegoś więcej. Tu nawet nie zaprezentowali żadnej strategii, żadnej specjalnej zaciętości bojowej, ot powalczyli przez trzy kadry i uciekli z podkulonymi ogonami. Zamiast Maula i Mandalorian mógłby być jakiś przypadkowy Jedi z grupą pierwszych lepszych klonów.

Liczę, że to taki trochę nieprzemyślany wstęp, a w kolejnych zeszytach, gdy pojawi się Talzin a do akcji wkroczy Sidious, dostaniemy nieco bardziej wyważone i rozsądne tempo rozwoju wydarzeń i zdecydowanie więcej dialogów, które coś wnoszą do historii, a nie są jedynie pokrzykiwaniem i jałowym komentowaniem sytuacji. Boję się jednak, ze ta seria sprowadzi się do tego, co prezentują okładki kolejnych zeszytów - wszyscy naparzają się ze wszystkimi i wszystko sprowadzi się do pozornie efektownych starć, które w żaden sposób nie wpłyną na historię postaci czy nie dostarczą ciekawych informacji o uniwersum. Skończy się to zwykły, "wszyscy na wszystkich, kto da więcej".

Maula pewnie uśmiercą dla świętego spokoju, bo skoro to ma być zamknięcie jego historii, pozostawienie go przy życiu nie większego sensu. Ani w żaden sposób nie pokrzyżuje planów Sidiousa, ani nie zaszkodzi Jedi czy Separatystom, ani tym bardziej nie powróci w przyszłych źródłach, bo i po co - żeby robić dokłądnie to samo, co tutaj? Moje zdanie jest takie, że Maul jako postać działająca na własną rękę jako jakiś dowódca czy lider po prostu się nie sprawdza - to typ zabijaki, tutaj zresztą jest mocniejszy w gębie niż w działaniu.

Los Sióstr Nocy czy Talzin specjalnie mnie nawet nie obchodzi, męczy mnie trochę ten pseudomistycyzm ostatnich pozycji spod znaku Star Wars. Namnożyło się zdecydowanie za dużo "tajemniczych" postaci znikąd, które z jakiegoś powodu są przedstawiane jako osoby rzekomo niezwykle wpływowe i z niezrozumiałego powodu strasznie istotne dla całej galaktyki. Za dużo czystej fantastyki w wojnach klonów, szczególnie takiej, która służy jedynie do uzasadniania rzeczy nie mających tak naprawdę żadnego innego uzasadnienia.
koniec spoilera

Wersja tl;dr - komiks ma formę telegraficznego skrótu scenariusza do odcinków serialu, wydarzenia i sceneria zmieniają się w tempie ekspresowym a dialogi są takie, że równie dobrze mogłoby ich nie być. Jest mi naprawdę przykro, że z całego dorobku Dark Horse w kanonie ostanie się jedynie coś takiego.

...

Mariobaryla napisał:
początek spoilera Ucieczka Maula z super tajnego więzienia i to nie byle jakiego, bo placówki, którą rozporządza sam Sidious jest zupełnie niewiarygodna - dwóch Mandalorian z granatami rozwala ściany, zastępy droidek, droidów bojowych, ich statek przylatuje na tajną planetę Sithów i nie wykrywa ich żaden radar, cokolwiek.Na deser cała strona zmarnowana na głupi gag z droidami bojowymi. Wiem, czepiam się, oparto to na scenariuszu serialu dla dzieci, ale tak naciągana historia w tak telegraficznej formie do mnie nie trafia. koniec spoilera
-----------------------

Co jest naciąganego i niewiarygodnego w tym, że udało im się zrobić to co zrobili, ZGODNIE z tym czego życzył sobie Sidious ? ; d

Re: ...

Naciągana jest cała ta historia z wywabianiem Talzin, przecież Dooku chyba dobrze wie, gdzie przebywa. Nie wiem w jaki sposób pokonanie Dathomirian ma być łatwiejsze gdy wesprą ich Mandalorianie i cała reszta świty Maula. Po prostu wydaje mi się to przekombinowane, tyle podchodów, żeby Maul z podkulonym ogonem wrócił do Sióstr Nocy. I w sumie po co? Jakie zagrożenie dla Sidiousa czy jego planów może ona stanowić?

Może wykładam się tu na braku znajomości szczegółów z serialu, ale ja nie widzę po prostu sensu w samych założeniach fabularnych tej historii.

Co do samej akcji w więzieniu - Sidious nawet nie próbował stwarzać pozorów. Nikogo nie zastanowiło, że dwóch Mando jest w stanie zorganizować ucieczkę więźnia numer 1 z supertajnego więzienia, że za całą ochronę robi parę droidów i niszczycieli a sama cela nie jest w żaden sposób zabezpieczona? Może i nie do końca uwzględniłem to, że miała być to kontrolowana ucieczka, ale nie bardzo podoba mi się sposób, w jaki dwóch gości przechodzi przez całe więzienie jak przez masło i wszystko da się załatwić jednym czy dwoma granatami. Zwłaszcza, że potem ci sami Mandalorianie w znacznie większej liczbie dostali niemiłosierne cięgi od tych samych droidów. Granaty już nie takie skuteczne ?

Wiem, że zrzędzę, może gdyby wszystko nie było przedstawione tak skrótowo, wyglądałoby to nieco lepiej. W samym odcinku ucieczka zajęła by pewnie z połowę epizodu, tu mamy trzy strony na krzyż i wypada to IMO słabo.

Czy to jest "kanoniczne" czy "Legendarne" ?

Tak, wiem że komiks jest częścią "kanonicznej" franczyzny TCW ...

Ale powiedziano nam jasno że kanoniczne jest to co na ekranie - epizody + TCW. Poza tym adaptacje epizodów, ale tylko gdy pokrywają się z akcją filmów (lol). Status TOR`a niewiadomy.

Idąc tym tropem to ten komiks to LEGENDS.

Więc jak to jest ? Kanoniczny Maul jest porwany przez Sidiousa i jego los jest "nieznany" ?

Re: Czy to jest "kanoniczne" czy "Legendarne" ?

Komiks jest kanoniczny, tak mówili Filoni i Hidalgo.

BTW, w sprawie dzieciństwa Maula... początek spoilera Bo tak sobie teraz myślę, że skoro olali wersję z "Plagueisa" i Zabrak okazał się prezentem od Talzin... a pod koniec Grievous zastanawia się czemu w sumie ona by tak ryzykowała dla niego... Więc zaczynam myśleć, że to ona jest jego matką. Pamiętam, że dawno temu chyba wyskoczyłam z taką teorią. koniec spoilera

Re: Czy to jest "kanoniczne" czy "Legendarne" ?

ShaakTi1138 napisał:
Komiks jest kanoniczny, tak mówili Filoni i Hidalgo.

-----------------------

O, a można źródło ?

Nie żebym Ci nie ufał, to na potrzeby fanpage`a

...

Re: Czy to jest "kanoniczne" czy "Legendarne" ?

Re: Czy to jest "kanoniczne" czy "Legendarne" ?

Thx

Trochę to ironiczne ...

że jednak będziemy mieli w oficjalnym kanonie jeden komiks z EU Dark Horse`a (nie licząc adaptacji epizodów), nawet jeżeli to komiks powiązany z franczyzną TCW ...

Po...

Właśnie przeczytałem i muszę powiedzieć, że mam mieszane uczucia. Niby fajnie się czyta ale "wykonanie" i tempo akcji pozostawia wiele do życzenia.

#2

Przeczytałam drugi zeszyt... i już mniej mi się podobał. Przede wszystkim dlatego, że ekipa już ewidentnie nie miała pomysłów na bitwy - okręty wyskakujące nagle zza księżyca i pokonujące Grievousa były już w pierwszym sezonie. A wyłączanie sygnału droidów* to stary numer z TPM. Acz jestem bardzo ciekawa co takiego Talzin kombinuje. No i dla mnie coraz bardziej oczywiste staje się, początek spoilera że Maul jest jej synem. koniec spoilera

*Swoją drogą, w pierwszym zeszycie wreszcie pokazali fajniejszego Grievousa. Tutaj oczywiście musiał się poddać, bo jego życie było zagrożone. Można uczynić go bardziej żałosnym?

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Jakieś opinie o trzeciej części komiksu? Wygląda na to, że przypuszczenia ShaakTi1138 były słuszne. Mnie osobiście ten komiks nie powala. Ale ciekawi mnie jak to się skończy. Zastanawiam się też czemu mandalorianie są tak lojalni wobec Maula? Co na tym zyskują?

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Można gdzieś online przeczytać?

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

W weekend pewnie przeczytam #3 i dam znać. Na razie Son of Dathomir nie zachwyca.

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Taka prośba - kiedy komiks się skończy to niech ktoś mi napisze jak zakończono wątek Maula. Nie chce mi się tego czytać ale ciekaw jestem co się dzieje z Maulem w kanonie.

Szczerze mówiąc to jednocześnie mam nadzieję że go nie zabiją w jakimś tam komiksie ... ale w E7 też go widzieć nie chcę, mam nadzieję że będzie odcinek Rebels w którym Obi go wreszcie pośle do piachu. Ostatecznie.

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Jak wyjdzie - napiszę . Osobiście sądzę, że nie zakończą jego wątku tu, tylko w tej nowej książce o Ventress. Na to wskazywałyby koncepty:

http://www.gwiezdne-wojny.pl/News/18002

W każdym razie, w końcu wzięłam się za trzeci zeszyt. Fajnie, że w końcu wystąpiła Aayla i łał, Dooku w końcu zabił Jedi. Ciekawy wydał mi się motyw, w którym Grievous delikatnie ostrzega hrabiego ("Nie chciałbym dodawać twojego miecza do mojej kolekcji") i bardzo mnie ciekawi jak to się dalej potoczy. No i krew, w TCW by raczej jej nie pokazali. Mam też nadzieję, że gdzieś kiedyś (w książce? W "Rebelsach"?) podejmą wspominany w komiksie temat wojny domowej na Mandalorze.

Natomiast to, że Maul jest synem Talzin... Ech, no rzeczywiście jak się spojrzy na odcinki TCW, to są bardzo subtelne aluzje (ale trzeba przyznać, skubani naprawdę uczynili je subtelnymi). I niby nie mam nic przeciwko, tylko tak jakoś... nie wiem, spodziewałam się, że jeśli kiedykolwiek poznamy matkę Maula, to będzie to ktoś inny. Zresztą, przynajmniej dla mnie było to coś, co powinno pozostać jedną z tajemnic GW. Nie porównywałabym tego do - powiedzmy - zdjęcia kaptura Jawom, ale gdy to przeczytałam, to się tak poczułam.

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Ale Maul miał już matkę w starym kanonie, także to nie jest pierwszy raz gdy sadzili go pod mamine skrzydła Zamiast jednej wiedźmy dali mu inną.

Co do komiksów, muszę się zabrać za dalszy ciąg, bo przeczytałem pierwszy i przejrzałem drugi i trzeci, generalnie jednak Dark Horse kończy (i zapisuje się do kanonu) bardzo słabym akcentem. Telegraficzna, urywkowa forma, sprawiająca, że dosłownie prześlizgujemy się po wszystkich tematach i konwencja fabularna "niech wszyscy walczą ze wszystkimi" przypomina raczej fanfik dziesięciolatka niż profesjonalny komiks.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie zapowiada się, by zakończono tu JAKIKOLWIEK wątek, wszystko jest tylko rozgrzebywane i sprowadza się do tego, że największe badassy całej wojny ścierają się ze sobą na każdym kroku (przy czym te starcia zajmują średnio po 2 kadry i 3 dymki). I podejrzewam, że to "zakończenie" historii Maula było trochę picem na wodę, bo biorąc pod uwagę, że chcieli ciągnąć serial jeszcze co najmniej przez 2-3 sezony, wątpię by zamknęli wątek Maula i Dathomiry w jednym serialowym arcu. Wspomniana książka o Ventress w zasadzie to potwierdza. Boję się trochę, że z tych niewykorzystanych scenariuszy zrobi się plaga takich mokrych fanfików, które staną się trzecim filarem nowego kanonu obok Rebels i rebootu Wielkiej Trójcy i jej radosnych przygód. To, co nawet się sprawdzało w samym serialu, na papierze się trochę nie sprawdza. A diabli wiedzą ile jeszcze tych scenariuszy tam mają.

Jeśli już muszą adaptować scenariusze, mogliby wziąć się za te od serialu aktorskiego, które są ponoć dawno gotowe i czekają na lepsze czasy. Zanim ten serial powstanie i tak będą musieli trzy razy napisać to od nowa

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Skończyłem czytać trzeci zeszyt komiksu. Nie miałem wobec niego wygórowanych nadziei względem niego - komiks to medium dla nastolatków (chłopców) i ma swoje ograniczenia.
- Podoba mi się, że w drugim tomie doszło do masakry Mandolarian
- ktoś w końcu sugeruje Dooku, że Palpatine`a może go się tak samo pozbyć jak Maula. W końcu był on bliski wiekowo Palpatine a i z naturalnych względów nie nadawał się na jego astępcę

...

Popatrzcie sobie na tę rozmowę - Simon Pegg vs. Sam Witwer (bezcenne)... plus spoiler od Lelanda? początek spoilera Maul zginie? Lecz Witwer twierdzi, że tego nie było w scenariuszu... koniec spoilera

https://twitter.com/SamWitwer/status/498543604554792960

Re: ...

Przecież Maula zabił Obi-Wan w epizodzie 1 nie wiem o co cho

Re: ...

Alex napisał:
Przecież Maula zabił Obi-Wan w epizodzie 1 nie wiem o co cho
-----------------------
Boba Fett wpadł w paszczę Sarlacca, ale potem go ożywiona i jakość nikomu to prawie nie przeszkadzało...

Re: ...

I słusznie!

Re: ...

Alex napisał:
I słusznie!
-----------------------
Zawsze mnie śmieszy jak fani kompletnie nie przejmują się wskrzeszeniem Boby Fetta, a mają zastrzeżenia do mniejszych głupot

Re: ...

Bo to nie jest żadne wskrzeszenie.

Było gdzieś powiedziane, że Sarlacc od razu rozpuszcza swoimi sokami żołądkowymi jakiegoś nieszczęśnika czym powoduje zgon owego pechowca? Sam Jabba powiedział, że trawienie trwa latami. A dzięki Bobie poznaliśmy lepiej Mandalorian oraz samego Bobę, bo nie sposób nie przyznać, że to postać zajebista.

Re: ...

Powiedziałbym, że bardzo sztampowa i jednostronna. A co do Sarlacca, to przypomina on powiększone ziemskie owady z rodziny mrówkolwowatych (Myrmeleontidae) - przynajmniej sposobem polowania

Re: ...

-mają zastrzeżenia do mniejszych głupot

lel

Re: ...

Samo wpadnięcie do sarlacca nie musiało oznaczać śmierci, zwłaszcza, że Fett był opakowany w zbroję. Maul został przecięty w pół i spadł dziesiątki metrów w dół, przy takiej wysokości upadek na cokolwiek skończyłby się definitywną śmiercią. Zresztą samo przecięcie też powinno zakończyć sprawę. Kenobi przeleciał mu prosto po bebechach, a nie amputował kończyny.

Zresztą nie o kwestię realizmu tu przecież chodzi, a o stosowanie bardzo tanich zagrywek fabularnych i totalny brak konsekwencji. Lucas podjął kilkanaście lat temu decyzję, że Maul ma zginąć w Mrocznym widmie i skoro już do tego doszło, powinien się tego trzymać - mówi się trudno, to była jego decyzja. Nie można było w Wojnach klonów zostawić samego Opressa a wszystkich rewelacji o przeszłości Maula (mniejsza, że trochę nie pasujących do EU) ograniczyć do rozmów o tej postaci? Dla mnie motyw powrotów postaci zza grobu w formie klonów/cyborgów/transferu jest raczej śliską sprawą i jestem w stanie zaakceptować to pod warunkiem, że faktycznie ma to jakieś uzasadnienie w historii i ktoś ma ciekawy pomysł na wyjaśnienie i realizację tego wątku, czyli po prostu jest to z góry zaplanowane. A nie na zasadzie "postać się dobrze sprzeda, fajnie byłoby ją mieć w serialu, jakoś się to wyjaśni". Jeśli działa to od tej strony, to zawsze pozostaje spory niesmak i siłą rzeczy w scenariuszu pojawia się masa dziur nie do załatania.

Jeżeli Qui-Gon umiera od pchnięcia w brzuch a Maulowi nie straszne przecięcie przez ten brzuch wpół i długa droga w dół, to coś gdzieś poszło nie tak. Co innego gdy powrót zza grobu jest od początku planowany i zabezpieczony poprzez pewne furtki fabularne, bo taki wątek może być całkiem niezły, co innego gdy wykręca się taki numer po kilkunastu latach, bo ktoś pomyślał, że w sumie fajnie mieć w serialu postać, którą niestety uśmierciło się kilkanaście lat wcześniej.

Re: ...

Taka uwaga na boku, Lucas także planował wskrzesić Maula. Takowe szkice powstały w trakcie tworzenia postaci Grievousa jeśli dobrze pamiętam.
Ja ogółem nie narzekam, za bardzo. Sam Maul nie wyszedł najgorzej w TCW. W komiksach zaś...ech. Son of Dathomir niestety jest beznadziejny. Nadal kołacze mi po głowie pierwszy numer i posłanie piechoty do ataku, aby skorzystać z bombowców dopiero kiedy mando na ziemi położyli się pokotem. Ten objaw geniuszu taktycznego Death Watch sprawia, że człowiek zaczyna się cieszyć, że w którym momencie ktoś tam uznał, że Fett nie był mandalorianiem ;P

Re: ...

pytanie poza konkursem. Widząc twoje posty wyobrażam sobie człowieka notującego swój strumień świadomości 12/24h, i tylko przeklejający odpowiednie fragmenty w ramach odpowiedzi na poszczególne zagadnienia. Jak bardzo się mylę?

Re: ...

O, pisałem już o tym? Męczy mnie ten fragment po prostu, ten komiks mnie zawiódł. To jak pójść na Prometeusza, mieć wobec niego swoje oczekiwania, zobaczyć ładną warstwę wizualną i przekonać się jak bardzo można popsuć jakąś historię totalnymi bzdurami. Zobaczyłem odniesienie do niego i musiała zaskoczyć zakładka z "głupimi mandalorianami" Nie, nie notuje swojego strumienia świadomości Aż tak źle ze mną?

Re: ...

ale to post do kol. Mariobaryły Twoje nie są tak opasłe, a przynajmniej, nie zapamiętałam ich takimi

Re: ...

No nie, nie są. Ale co chwila wpadam w jakąś głupią dyskusje i dlatego jakoś do siebie to wziąłem. Sumienie się odezwało Do tego nie ogarnąłem systemu drzewka, haha Nieważne

Re: ...

Nie opanowałem jeszcze sztuki przeklejania świadomości, niestety na razie muszę zadowolić się wklepywaniem jej manualnie, chociaż mi to nie przeszkadza, pisanie nie boli. I tak przed wysłaniem każdą wiadomość staram się przyciąć do długości, która nie spowoduje wytarcia rolki od myszki Chociaż efekty są mocno dyskusyjne.

Ale z tym notowaniem coś jest na rzeczy, nawet gdy nie uczestniczę w żadnej rozmowie czy dyskusji i tak cały czas roztrząsam sobie w głowie jakieś opinie, jakieś za i przeciw, więc jak już siadam do forum, zwykle wiem co chcę napisać i jest tego sporo

Re: ...

...widać

Re: ...

Możliwe, że gdy ta historia miała być w serialu to Maul miał przeżyć i występować dalej, ale w związku z zakończeniem serialu stwierdzili, że nie chcą kontynuować jego wątku np. w Rebels i zdecydowali się go uśmierić. Kto wie.

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Po przeczytaniu całości mam wrażenie, że nic się nie zmieniło, a sam komiks nie wnosi niczego nowego. Mogłoby go nie być. A najgorsze jest to, że jego czytanie strasznie męczy i w ogóle nie cieszy. Czyli taki zapychacz o niczym.

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

A więc spotkamy Maula w trylogii sequeli? Yaaay!

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Tylko w takim wypadku nie tylko dolną połowe będzie miał sztuczną

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

A jeśli to Maul będzie tajemniczym Inkwizytorem nowego epizodu?

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Ktoś napisze co się z nim stało w ostatniej części komiksu?

Re: Darth Maul: Son of Dathomir - komiksowy finał The Clone Wars

Nic się nie stało.

...

To jest tak genialne podsumowanie tego komiksu, że słowami nie nie jestem w stanie wyrazić uznania dla tego... streszczenia.

< 3 < 3

CDN

I co dalej? Maul dalej sobie żyje? Czyżby miał wrócić w Rebelsach?

Re: CDN

Tak, po przekraczającej granice absurdu ilości pojedynków we wszystkich możliwych konfiguracjach i wyeliminowaniu postaci, którą bez większej argumentacji kreowano na jakieś super zagrożenie, wszystko w zasadzie wróciło do punktu wyjścia. początek spoilera Maul nie tylko żyje, ale dalej jest wolny i ma tych swoich pachołków, a Palpatine dalej pierniczy, że wszystko jest tak, jak to sobie zaplanował. koniec spoilera Tak jak przewidywałem, całe gadanie o zakończeniu historii Maula to zwykły pic na wodę, to po prostu adaptacja jednej z wielu i na pewno nie ostatniej historii niezrealizowanej w serialu. Dam głowę, że to nigdy nie było planowane jako zakończenie, poza paroma twistami, które dalej rozwalają historię Maula znaną z EU (nawet tę stosunkowo nową) nie ma tu nic - chyba, że liczyć kiepściutką narrację i mizerne rysunki. Dark Horse kończy bardzo słabym akcentem.

Re: CDN

Pomijają absurdalność tego komiksu, cały czas zastanawia mnie czemu mandalorianie z Death Watch, są tak lojalni wobec Maula? Przecież oni się o niego troszczą bardziej niż o siebie.

Re: CDN

Bo Maul jest ich przywódcą. Vizsla obiecał im przejęcie Mandalore i jakoś się im nie powodziło. Wszystkie próby były nie udane. A tu sobie dołącza do nich Maul i tworzy potężny sojusz i dzięki niemu i jego planowi przejmują władzę nad planetą, a potem jeszcze pokonuje i przywódce w walce i wtedy automatycznie zostaje ich nowym przywódcą. I jest najpotężniejszy z nich.

Re: CDN

Tylko, że on nie jest mandalorianinem i nie wyznaje ich zasad. A wszystkie akcje w których biorą udział to prywatne sprawy maula. On zabił ich prawdziwego przywódce. A jeśli Vizsla się nie sprawdzał jego miejsce powinien zająć inny mandalorianin. Przecież oni chyba widzą, że Maul jest byłym sithem czy tam mrocznym Jedi. Wiec raczej nie obchodzą go ich plany. No i na pewno by nie rządził tak jak by tego chcieli. Swoją drogą zawsze mnie ciekawiło co się dzieję z mandalorianinami wrażliwymi na moc?

Podsumowująć całą serię.

Rysunki są dosyć dobre, ale mogły by być lepsze. Fabuła mi się bardzo spodobała, a szczególnie ostatni tom. Mando według mnie zostali pokazani tu z lepszej strony i widać że są potężnymi i świetnymi wojownikami. Pokazano też ich oddanie do przywódcy.
Zdziwiło mnie, że Sidious miał żywy kontakt z Griveousem a nie prze hologram.
Poświęcenie Matki Talzin żeby uratować Maula i właśnie jego rozpacz pokazała że były silne więzy między nimi. Najbardziej się cieszę z tego, że Maul przeżył.

Re: Podsumowująć całą serię.

E tam bez sensu był ten komiks.

Nic się nie stało i tyle.

A lojalność służalców wobec uzurpatora maula jest bez sensu

Re: Podsumowująć całą serię.

Mi się wydaje że to jeszcze nie koniec historii Maula z TCW bo to jest akt z sezonu 6, a miał być jeszcze sezon 7 i 8. Ten akt musiał być przedstawiony bo bez niego reszta, jego historii była by bez sensu.

Re: Podsumowująć całą serię.

No cóż, często komiksy kończą się niczym, jak np. Obsesja...

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.