Forum

Co czyni inteligentnym?

Nie raz zastanawiano się tu nad ilością ras w świecie Gwiezdnych Wojen. Siłą rzeczy muszą one stać na różnym poziomie rozwoju, prezentować różną budowę, światopogląd, a także... inteligencję. Co właściwie jest kryterium uznania jakiejś rasy za inteligentną- jakie kryteria oddzielały ich od zwierząt? Raczej nie była to zdolność wysławiania się, więc co? Samostanowienie się, identyfikacja z innymi członami rasy, zdolność wytworzenia sztuki, kultury, czy po prostu upomnienie się o to. Czy istniały rasy o niejasnym statusie, bardziej rozwinięte niż zwierzaki, ale zbyt mało rozgarnięte by dać im prawo do samodzielnego bytu?

...

Jak dla mnie to dobrym punktem wyjsciowym byloby rozroznianie dobra od zla <niekoniecznie prawidlowe>. Zaiste ciekawy to teamt do dyskusji, czekam na opinie innych.

czyni

umiejętność wiązania ze sobą faktów i nauk, które pobraliśmy w celu pokonania jakiejś przeszkody.

Myślący nie zawsze oznacza inteligentny co w przewodniki czasami mieszają.

Re: czyni

Lord Bart napisał(a):
umiejętność wiązania ze sobą faktów i nauk, które pobraliśmy w celu pokonania jakiejś przeszkody.

Myślący nie zawsze oznacza inteligentny co w przewodniki czasami mieszają.

________
Faktów i nauk wiesz bart zwierzęta też się uczą np. Wilk(dzikie stworzenie) jezeli raz przebiegnie przez straszaka (nitka z kolorowymi wstąrzkami urzywana do polowań na wilki) zobaczy że niejest to groźne i za każdym następnym razem będzie przebiegał przez takiego straszaka . Więc stwierdzenie nauki jako rozpoznawania inteligencji jest marne (bez urazu) , jeżeli natomiast przyjrzymy się blirzej łączeniu faktów ...chmm... małpy w zoo mieszkają na jednej wyspie na drugiej lerzy żarcie (ten przykład jest z z życia wzięty) , a ich opiekunowie wżucają im deski i inne takie do klatki , małpy opserwując zachowanie deski na wodzie dochodzą do WNIOSKU (do prymitywnego ale zawrze WNIOSKU) że można ich użyć jako tratwy.

boshe

cztanie ze zrozumieniem naprawde nie boli, ale jesli macie Giertych za ministra...

Nauka czyli poznawanie pewnych treści o jakiejkolwiek tematyce a potem wykorzystanie posiadanej wiedzy do rozwiązania problemów praktycznych to jest właśnie inteligencja. To umiejętność improwizacji dodatkowo - ale na wielu róznych poziomach.

A tutaj wyjeżdżają mi z całą florą i fauną...

Od końca...

Za "Ilustrowanym przewodnikiem po rasach obcych istot wszechświata Gwiezdnych Wojen": istnieją istoty tzw. półinteligentne. Są to: Bordoki, Goraksy, Hanadaki, Hssisssy (smoki ciemnej strony), Purelle z Yavina VIII, Ranatowie, Sarlacc, Taurille, Thernbee, Wampy.
Co do samej inteligencji... Możnaby się spierać, co oznacza to pojęcie . Umiejetność nauki vide Bart? W "Pogromcach Mitów" (polecam ten program ) nauczono złote rybki pokonywanie toru przeszkód, a ciężko nazwac je inteligentnymi . IMO jest to umiejetność tworzenia kultury i myślenia abstrakcyjnego. Chęć pozostawienia po sobie czegoś więcej niz stosu kości pod jaskinią, tworzenie czegoś nie mającego praktycznego zastosowania, powstanie pierwszych wierzeń... Takie jest moje prywatne zdanie .

hmmm....

Vua napisał :

powstanie pierwszych wierzeń

tutaj się nie zgodze. Wierzenia rodzą się (te pierwsze u ludzi) z powodu nie znajomość otoczenia. To coś duże u góry daje nam światło, więc jest bogiem.
Inteligencja to własnie stopien zrozumienia siebie, otoczenia i wynikających z tego zależność. Można to określić jako własną świadomość istnienia we wszechświecie.

Chodziło...

...mi o przedstawienie abstrakcyjnego myślenia. Wcześniej piorun był rzeczą, której należy się, dziwnym zjawiskiem na niebie. Potem stał się oszczepem Dzeusa albo młotem Thora. Człowiek przez wierzenia pokazuje, że stara się "uporządkować" świat i wytłumaczyć sobie to, co niepojęte. Próbuje nagiąć go do swoich ram i uzyskać nad nim kontrolę. Zwierzę tego nie czyni.

sapiens sapiens

...ale warto zauważyć, że konieczność zaistnienia takich tłumaczeń otaczającego świata wynika z faktu samoświadomości istnienia .

Hssisssy

jak na swoją "pół-inteligencję" są zajebistymi mordercami... a zabić kogoś to naprawdę jest sztuka

Co do złotych rybek to jak zauważyłeś "wyuczono" je jednego zadania. Gdyby zmienić cokolwiek w tym torze nie zaimprowizowałyby niczego...

I nie napisałem, że "umiejętność nauki". Czytajmy ze zrozumieniem.

Heh...

Co do Hssissów to ja tylko przytaczam przewodnik, Bart .
O co więc Ci chodziło, mistrzu? O własnoreczne znalezienie sposobu na rozwiązanie problemu? No to szympansy - dasz takiemu dziurę w ziemi, a on dojdzie do tego, że należy tam wsadzić patyk, żeby wylizać z niego mrówki . A czy są inteligentne?

Szympansy

są inteligentne. Jak najbardziej! Wiele zwierząt wykazuje inteligencję, a nasi kuzyni całkiem sporą. Z tym, że nie jest to ten sam poziom co nasz.

no

i potrafią się komunikować językiem migowym na poziomie małego dziecka
(widzę, że moja opinia nie musi być przytaczana, bo Kasis już załatwiła sprawę za mnie )

Chyba każde zwierze

posiada zdolność komunikacji i kombinowania na jakimś poziomie, niektóre są w tym względzie bardziej rozwinięte inne mniej. Ale takie szympansy chyba nie upomną się o równe traktowanie.

nio

owszem, ale naczelne chyba wykazują najwięcej zdolności w tym kierynku, niet?
Z szympansami jest o tyle ciekawie, że one są już skasowane przez nasz rozwój i zajęcie przez ludzi ich nisz ekologicznych. Gdyby nie było homo sapiens, który zajął wszystkie nisze ekologiczne, może i one by jakoś wyewoluowały... zresztą, nie wszystko stracone...

Re: nio

Kathi_Langley napisała:
owszem, ale naczelne chyba wykazują najwięcej zdolności w tym kierynku, niet?
________
Zdaje się, że tak. Ale np. delfiny są też bardzo inteligentne.

tylko

że one są do tyłu ze względu na zdolności manualne... możliwość wytworzenia kultury nie przypadnie im w udziale

Poza tym, ich intelekt jest ograniczony o tyle o ile, że pracują jedną półkulą mózgową na raz (bo pływają w wodzie). A tak w ogóle to są ssakami, czyli jednymi z najinteligentniejszych

swoją drogą, ciekawy podtemat - jak traktowano rasy inteligentne ale niezdolne do funkcjonowania na poziomie intergalaktycznym

Re: Chyba każde zwierze

Komandor Eire napisał(a):
posiada zdolność komunikacji i kombinowania na jakimś poziomie, niektóre są w tym względzie bardziej rozwinięte inne mniej. Ale takie szympansy chyba nie upomną się o równe traktowanie.
________
Mam jedno pytanko. Czy ogłądałaś "Planetę małp"????????????????

Nieee...

Ale nie przegapiłam żadnego odcinak "Z Kamerą Wśród Zwierząt"

owszem

to jest przejaw inteligencji... nie łączmy intelektu z mową od razu

...

Hm... Mnie się zawsze wydawało, że idąc za Pierwszą Dyrektywą, istoty uznawano za inteligentne, jeżeli opanowały loty w nadprzestrzeni. Tzn, rozwinęły na tyle technologię, żeby móc takowych dokonywać.

Hmm

nie jestem pewna czy to jest do końca słuszne stwierdzenie. Wydaje mi się, że nie wszyscy mieszkańcy galaktyki to potrafili (tzn. sami z siebie). Wiedźmy z Dathomiry chyba w ogóle nie posiadały statków (dawno czytałam więc może kręce) albo takie Ewoki. A to były rasy inteligentne.

...

Niby tak, lecz jeżeli chodzi o nomenklature pangalaktyczną, można przyjąć, że jeżeli rasa potrafi wytworzyć i obsłużyć statek z hipernapędem, jest uznawana przez inne rasy za inteligentną na poziomie galaktycznym. Nie biologicznym.
Co prawda, takich Wookieech to wiele ras traktowało jako prymitywnych dzikusów, nawet mimo tego, że potrafili powyższe. Ale to już zależy od rasy.

No niby tak

można by to rozdzielić na różne typy inteligencji, ale według mnie kwestia lotu w nadprzestrzeni nie jest ostatecznym kryterium. A przynajmniej nie powinna być. W końcu na jakiejś planecie może nie być odpowiednich surowców lub mieszkańcy planety mogą nie być jeszcze w fazie takich wynalazków. Chodzi mi o to, że może wymyśliliby to za 200 lat sami, ale tak się złożyło, że ktoś do nich przyleciał i już mieli odwaloną robotę

Podsumowując myślę, że kwestia tych lotów nie decydowała. Może raczej to, że jeśli dostali hipernapęd na tacy to czy potrafili z tego skorzystać?

Re: ...

Tremayne napisał(a):
Hm... Mnie się zawsze wydawało, że idąc za Pierwszą Dyrektywą, istoty uznawano za inteligentne, jeżeli opanowały loty w nadprzestrzeni. Tzn, rozwinęły na tyle technologię, żeby móc takowych dokonywać.
________
.bez urazy ale, Czy to znaczy że ludzie - ziemianie -my tu w tej minucie, jesteśmy nie inteligentni ???????????????
to śmieszne, nie jesteśmy megainteligentni, ale jednak inteligentni.

...

Ale rozpatrujemy motyw inteligencji w Sw a tam jest tak jak trem napisal

A czy Adumar

miał statkiz hipernapedem - sama już nie pamiętam, ale coś mi się wydaje, że nie? A ich juz trudno by było uznać za prymitywnych...

Myślę

że inteligencja w ujęciu jednostkowym jest "paskiem lakmusowym", przejawem poziomu doskonałości generalnie rzecz biorąc - umysłu, który jest jej pierwotnym źródłem. Niejako "po drodze " inteligencja może i podlega niejakiej "obróbce" poprzez wzajemne relacje między umysłem i rzeczywistośćią z poza niego. Rodzaj i jakość tej "relacji" mają na zasadzie sprzężenia zwrotnego wpływ na obniżenie, lub podwyższenie poziomu tzw. inteligencji...

"Inteligentnym czyni więc..."

baza wyjściowa i "rodzaj tej obróbki"....

To co Bart

napisał jest jak najbardziej słuszne. Inteligencja to zdolność rozwiązywania problemów, adaptacji do zmieniających się warunków, umiejętność uczenia się, analizy danych.

Myślę, że w przypadku światów SW za rasy inteligentne uważano te, które wytworzyły jakąś kulturę i co ważniejsze potrafiły komunikować się z innymi rasami, wchodziły z nimi w dialog. W pełni mogły (choć nie zawsze chciały i to robiły) współżyć w galaktyce z mieszkańcami innych planet.

dziękuje

za poparcie kotku

Bart,

ty mały flirciarzu ;P

wcale

nie taki mały

Tak się

akurat złożyło, że podzielałam Twoje przekonania. Zdarza się

Ja też przytoczę

I.p.p.r.o.i.W.G.W.:

[cytat]Istota może być określona mianem inteligentnej, jeżeli potrafi myśleć i zna abstrakcyjne pojęcia metafizyczne i filozoficzne; umie konstruować narzędzia i potrafi się nimi posługiwać, a także porozumiewa się z innymi istotami w formie pisanej lub mówionej. Warunki te spełniają istoty większości prymitywnych ras żyjących w plemiennych wspólnotach, ale nie oznacza to jeszcze, że wszystkie istoty inteligentne osiągnęły stopień, który pozwala im na odbywanie międzygwiezdnych lotów.[cytat/]

Inteligencję...

... czyni umiejętność zdobywania i wiedzy i korzystania z niej, umiejętnośc radzenia sobie w sytuacjach skrajnych i nieprzewidywalnych...

inteligencja, mądrość, samoświadomość i tym podobne...

-Jeżeli szympansy mają świadomość, jeżeli są zdolne do abstrakcji, dlaczego nie są objęte tym co nazywa się `Prawami Człowieka`? Jak bystry musi być szympans by zabicie go było morderstwem? Jakże jeszcze inne cechy musi on wykazać, by misjonarze uznali za stosowne zająć się jego nawróceniem?
- C. Sagan

No cóż...
Bart słusznie zauważa, że często dochodzi do pomyłek znaczeniowych. W angielskim istnieją dwa terminy, które przewodniki zdają się stosować zamiennie. A które wcale takie nie są.
- sentience - zdolność istoty do pewnego rodzaju świadomości [consciousness] - odczuwania i postrzegania - niekoniecznie jest to jednak równoznaczne z samoświadomością [self-awarness]
- sapience - zdolność istoty do wykonywania działań inteligentnych [tu jest miejsce na Wasze rozważania], lub, z innej strony, zdolność istoty do myślenia nad tym, co odczuwa, postrzega.

...powstaje pytanie - co mieliśmy w oryginale?
Fakt dość istotny - w Starej Republice, prawa jednostki gwarantowane były poprzez klauzulę galaktycznej konstytucji zwaną Rights of Sentience.

Jaro napisał:
[cytat z przewodnika]

Z tymi całymi definicjami jest masa uciechy. AFAIR, rasa Wol Cabasshite która znana jest z zajmujących najtęższe umysły galaktyki dzieł swoich filozofów, nigdy nie rozwinęła technologii. Przykład z innej beczki - za inteligentne uważa się Yammoski. A co ze świadomościami zbiorowymi, jak Bilarianie czy Moappa?

Być może

rasy inteligentne to były te, które umiały z bronią w ręku sprać tych, którzy ich "inteligencki" status chcieli podważyć. Jeśli po przylocie na planetę zatrzymywali cię celnicy i szczerzyły się lufy blasterów, oznaczało to bez wątpienia fakt obcowania z bytami inteligentnymi.

Zaiste:)

Ciekawa hipoteza

Inteligencja

Moim zdaniem nie powinno sie rozróżniać istot ze względu na inteligencje lecz na świadomość własnego istnienia. Inteligencje jest ciężko określić czy w jasny sposób wyznaczyć granice a co innego ze świadomością. Moim zdaniem jeśli istota zdaje sobie sprawę z własnego istnienia i jest nad nim w stanie rozważać, zastanawiac sie nad sensem istnienia itp. powinna zostać zaklasyfikowana jako "inteligentna".

Jeżeli

wybrane istoty/rasa posiadają rozum jako władzę poznawczą, czyli umożliwiającą jej odkrywanie przyczyn i istoty zjawisk to można ją chyba uznać za rozumną/inteligentną, ale rozum jako główne źródłó poznania i kryterium jego wartości (prawdy) oraz przyjmujący istnienie poznania niezależnego od doświadczenia (czyli np. tak jak małpy) i możliwość czysto rozumowego uzasadnienia wiedzy (jak człowiek).

przede wszystkim kasa

Przynajmniej w świecie SW, bo można sobie mózg zoperować i być jak Prosiak z elitarnej jednostki Łotrów, albo gadający Ewok.
No w realnym świecie to kasa też, można sobie kupić członkostwoe w Mensie, ale to chyba niewiele pomoże.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.