Muzyka

Zremasterowane ścieżki dźwiękowe nadchodzą

W tym roku fanów „Gwiezdnych Wojen”, a także melomanów czeka nie lada gratka. Otóż czwartego maja (w święto sagi), Disney Music Group wyda sześć oryginalnych ścieżek dźwiękowych do sagi. Wszystkie na CD, zremasterowane, z nową oprawą graficzną i mini plakatami.

Sześć, bo to dotyczy sześciu pierwszych epizodów, czyli „Nowej nadziei” (1977), „Imperium kontratakuje” (1980), „Powrotu Jedi” (1983), „Mrocznego widma” (1999), „Ataku klonów” (2002) i „Zemsty Sithów” (2005). Zawierać będą słynne i zapadające w pamięć utwory jak choćby „Marsz imperialny” czy „Duel of the Fates”.




Ścieżki dźwiękowe zostały poddane cyfrowej rekonstrukcji oraz transferowi do wyższej rozdzielczości (24/192). Proces nadzorował Shawn Murphy i Skywalker Sound.



Tagi: Disney (371) Epizod I: Mroczne widmo (538) Epizod II: Atak klonów (830) Epizod III: Zemsta Sithów (871) Epizod IV: Nowa nadzieja (609) Epizod V: Imperium kontratakuje (467) Epizod VI: Powrót Jedi (443) John Williams (358) Skywalker Sound (11) Soundtrack (71)

Komentarze (15)

Lepsze takie okładki niż kradzione :D

Potwierdzam !, znaczy się co do Zeppów, to nie miałem okazji, ale Metallica brzmi super !

Do darth numbers. Jako audiofil i fan muzyki filmowej stwierdzam, że płyty Star Wars oryginalne i remastery z 97 roku nie brzmią dobrze. Jak dla mnie większość remasterów jest zrobiona dobrze i brzmią lepiej od oryginałów. Być może w 97 roku nie mogli sobie poradzić z kilkoma utworami (zwłaszcza w Powrocie Jedi) i brzmią one fatalnie (dużo szumów i słaby dźwięk). Zobaczymy jak będzie teraz. Z innej muzy to nowe remastery Metallica brzmią super ale Led Zeppelin już tylko 1 i 2 są ok, reszta słabo brzmi.

Czekam na 2 CD AOTC i 2 CD ROTS!
A także pełne wydania TFA I TLJ!

Składanki są OK. ale część osób chciałaby posłuchać całości.

Okładkie są takie jakie są, bo nie chcą żeby artysta za nie odpowiedzialny znowu od kogoś zerżnął. :P

Muzyka godna odnowienia, ale okładki rzeczywiście dramacik.

Brzmią słabo?? To chyba jestem kompletnie głuchy. A co konkretnie osiągną te remastery? Eksperci mówią, że można się spodziewać podbicia głośności i kompletnego skasowania dynamiki. Kolejne zwycięstwo w Loudness War?

Może to "etykieta zastępcza" 😉 ?

Płyty ze star wars brzmią raczej słabo. w sumie Nowa Nadzieja ma tylko dobry dźwięk. Podwójne remastery z 97 roku brzmią różnie, zależnie od utworu - ciekawe jak będzie teraz. Okładki tych płyt są do bani, jak jakieś tanie podróby z kosza w supermarkecie.

Ja osobiście jestem do remasterów zrażony. W mojej branży (METAL!!!), jeszcze się nie zdarzyło, żeby remaster nie był kompletnie zepsuty.
Po co próbować naprawiać coś, co nie jest zepsute? Przecież oryginalna ścieżka starwarsowa ma bardzo wysoką jakość. Mam nadzieję, że to tylko zabieg marketingowy, żeby zwiększyć zainteresowanie rynku, a nie prawdziwy remaster.

Sześć, bo. sequele mają wystarczająco dobrą jakość.
A tu żadne Disneye i kanony nie mają znaczenia. Nie ważne do czego - muzyka Williamsa zawsze jest świetna.

"Sześć, bo to dotyczy *Sagi"
:)

Zobaczymy jaka cena , dla kolekcjonerów fajna sprawa .

Minimalistyczne, że tak powiem, można przecież było pokusić się o coś zdecydowanie atrakcyjniejszego ... chociaż, rozumiem, że taki był pomysł na całość, i jako całość może i ładnie się prezentuje na pułeczce ? ... kupiłbym może ?, ale na razie mam inne toplisty :)

Brzydkie okładki :(.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Muzyka"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.