Wojny Klonów

SDCC 2018: Panel o dziesięcioleciu „The Clone Wars” [Aktualizacja]

Twitter

Najważniejszym newsem dnia jest bez wątpienia zapowiedź nowych odcinków „The Clone Wars", ale przed tym twórcy opowiedzieli na panelu to i owo o serialu, który w tym roku kończy już 10 lat. W spotkaniu brali udział: Dave Filoni, Athena Portillo, Kevin Kiner, Ahsley Eckstein i Matt Lanter, moderowała Amy Radcliffe. Niestety panel był dość chaotyczny, bo ekipa raz po raz przeskakiwała z tematu na temat.

Wszystko rozpoczęło się od pokazania pierwszego zwiastuna z Celebration IV z 2007 roku. Twórcy nie chcieli nic ujawniać na konwencie, ale wtem przyszedł Lucas i powiedział: „Ale jak to nic nie będziecie pokazywać?” Zatem Dave, rad nie rad, usiadł z edytorem i weekend złożyli zajawkę. Athena dodała, że początkowo pracowała nad „Strange Magic”, ale przyszedł Filoni i zapytał się jej, czemu robi to, skoro może brać udział w tworzeniu SW.



Potem przyszła pora na prace koncepcyjne. Reżyser jakiś czas temu odnalazł swój dawno zaginiony notatnik ze szkicami i zeskanował je do wersji elektronicznej. Powyżej mamy zatem pierwotną wersję załogi - pracę tę można zresztą oglądać w albumie „The Art of Star Wars: The Clone Wars". Miała być to grupa przemytników, której towarzyszył Gunganin Lunker (pojawił się ostatecznie w tle w jednym z odcinków). Lucas odrzucił jednak ten pomysł, bo wolał skupić się na Anakinie, ale Filoni ostatecznie zrealizował swój pomysł na taki model głównej grupy bohaterów w „Rebeliantach”. Reżyser następnie podziękował grupie z Tajpeju (studio CGCG), która była odpowiedzialna za większą część animacji. Wyjawił też jak odbywało się pisanie scenariusza: spotykali się ze scenarzystami na dwa tygodnie na ranczu i codziennie wymyślali jakieś trzy odcinki.



Tu mamy szkice z aktu o młodzikach - w tym małego Kel Dora, o którym kiedyś mówił Filoni. Bardzo lubi tę rasę, więc koniecznie chciał, by wystąpił ktoś jeszcze prócz Plo Koona, ale Lucas stwierdził, że są za brzydcy. Obok rysunki z epizodów o Onderonie.



Dalej temat przeszedł na Ventress. Zdaniem Dave'a jako łowczyni nagród stała się bardzo niezależna. Lanter dodał, że grająca ją Nika Futterman jest najsłodsza na świecie, ale w jednej chwili potrafi przeistoczyć się w czyste zło.



Akt o drużynie D, który jest raczej przez fanów nielubiany. Dave bronił go, mówiąc, że ludzie mogą myśleć, że to tylko droidy, ale tak naprawdę jest w nim wiele ważnych momentów. Wyznał, że unika internetu, bo odcinki i tak są robione dużo wcześniej, także i tak nie ma jak odnosić się do reakcji widzów. Kiner wtrącił się i powiedział, że ta historia pozwoliła mu stworzyć nowy typ muzyki do Sagi.



Postać Clovisa została wprowadzona do serialu, by pokazać, że Anakin i Padme nie byli idealną parą i mieli swoje wzloty i upadki. Lanter dodał, że Skywalker był tak wściekły na konkurenta, że w scenie pobicia go nawet nie użył Mocy, tylko od razu rzucił się na niego z pięściami. Jego zdaniem ta chwila jako pierwsza pokazuje, że Anakin był zdolny do naprawdę złych czynów. Filoni wtrącił, że to takie z pozoru drobne czyny prowadzą do upadku. Powiedział też, że podczas szukania aktora do roli młodzieńca był wymóg, by był to ktoś, kogo od razu da się polubić, by tym bardziej zaakcentować upadek bohatera - a Matt tylko wszedł i od razu zrobił wrażenie na wszystkich.



Ekipa wspomniała też zmarłego Iana Abercrombiego, który podkładał głos Palpatine'owi. Jego utrata była dla wszystkich twórców ciosem. Lanter powiedział, że był to bardzo ciepły człowiek.



Gdy nagrywano odcinki o odejściu Ahsoki, ekipa nie wiedziała, że będą one symbolicznym końcem serialu. Dave jednakże powiedział Ahsley, że panny Tano nie będzie przez dłuższy czas, więc dla niej i tak było to jak pożegnanie. Eckstein skorzystała z okazji i nazwała Filoniego najlepszym reżyserem na świecie, na co on schował się wstydliwie pod kapeluszem i podziękował całej ekipie. No i są też szkice z Mandalory, ale tę historię zobaczymy w wersji animowanej. To tu po raz pierwszy Maul powie do Ahsoki: „Lady Tano”.



To szkice lasu, który bardzo chciał ukazać George w akcie o Yodzie. Ta historia ma nam uświadomić dwie rzeczy: po pierwsze, że to właśnie podczas konfliktu z Separatystami mistrz uświadomił sobie, że wojna nikogo wielkim nie czyni. Po drugie, że każdy ma ciemną stronę. Nawet on. Na spotkaniach twórcy rysowali też śmieszne rysunki, takie jak ten powyżej, z Maulem, któremu odpadły kółka, czy Yaddle. Gdy Filoni zapytał się Lucasa o co mu chodziło z mistrzynią, ten odparł tylko: „Nie chcę o tym mówić”.





Potem zaczęły się kolejne prace z niewyświetlonych odcinków. Na dobry początek akt o łowcach nagród, w tym statki, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Jest też parę rysunków z historii o Kasyyyku, która działaby się bliżej „Zemsty Sithów”. Tarfull modliłby się do drzewa (co wzbudziłoby wielką konsternację klonów), czy Wookiee mogą zaatakować droidy. No i pojawiliby się żołnierze z oddziału Bad Batch. I tak, na czołgu jest zawieszona skóra Wookieego.



A tu akt o Ventress i Quinlanie Vosie, zaadaptowany w powieści „Mroczny uczeń”.

Na koniec, po ujawnieniu zwiastuna, ekipa jeszcze raz podziękowała wszystkim fanom, którzy sprawili, że marzenie wszystkich się spełniło.

AKTUALIZACJA

Na YouTubie jest już dostępny pełen film z panelu.



Zapraszamy do dyskusji na forum.



Tagi: Amy Ratcliffe (6) Ashley Eckstein (112) Athena Portillo (13) Comic Con (184) Dave Filoni (414) Epizod III: Zemsta Sithów (871) George Lucas (960) Ian Abercrombie (14) Kevin Kiner (26) Matt Lanter (31) Nika Futterman (15) Star Wars: Rebelianci (Star Wars: Rebels) (546) Strange Magic (10) The Clone Wars (1261)

Komentarze (18)

@Finster Vater Aaaaa ta drużyna! Już pamiętam, oglądałem, ale zupełnie zapomniałem, że oni mieli jakąś nazwę i pomyślałem, że mowa o czymś co pojawiło się tylko w niedokończonych odcinkach :P. Kiedy to oglądałem to mi się całkiem podobało tzn. nie widziałem w tym nic złego, ale wybitne też nie było. Ot, typowe odcinki-zapychacze, które właściwie nic ważnego nie wnoszą, ale urozmaicają uniwersum.

Vader też miał epizodyczną rolę w R1 :)
Tak więc, jak skupimy się na pozytywnych rzeczach to wychodzi nam że to jeden z najlepszych momentów TCW a nie najgorszy :)
Prawda, że "cyklop" i "kanałowy robal" są irytujący, ale nie zapominajmy że to bajka a prace wyglądały tak:
spotykali się ze scenarzystami na dwa tygodnie na ranczu i codziennie wymyślali jakieś trzy odcinki.

@Hal - tak Aalka, jaki Tarkin są niestety epizodycznie. Komety świetne, przyznaję. A że planeta taka ze TFA i ANH się chowają, to już pisałem.

Ech, żeby to Aayli dali dowodzić i było jej więcej, to pewnie byłby mój ulubiony arc.

Nic tylko czekać, jak zawsze :D

Jak to nic więcej?
A Aayla?
Doktor co modernizował droidy - bardzo ciekawa rasa.
Piękne lodowe komety (jedna z najładniejszych scen w STAR WARS - cholera, ja chcę te komety w filmie, są rewelacyjne!)
I wspomniana już planeta Abafar, która ma POMARAŃCZOWE niebo, wraki na pustyni, stada "strusi" oraz miasto poniżej poziomu gruntu (całość wygląda bardzo interesująco i prosi się o FILM!)

Ehh

Raczej? :D

A może wprost znienawidzony?:P

@Jacek - drużyna D pod wodzą nieustraszonego pułkownica Gascona jest w sezonie V. I gdyby to był jeden odcinek, to by nie był oproblemu, było by to nawet zabawne. A tak... Ale, jest fajna nietypowa planeta oraz Gregor. I chyba nic więcej.

Ludzie nie lubią Drużyny D bo nie umieją się śmiać z zabawnych sytuacji, i gapciów w opałach.^^

Nie oglądałem tych niedokończonych odcinków, jedynie przeczytałem mniej więcej co, z kim i dlaczego tam jest. Powiedzcie mi proszę, dlaczego ludzie nie lubią aktu o drużynie D? Co jest z nim nie tak?

Co wy dajecie? Drużyna D wymiata, przecież odcinek w którym Artoo sabotuje Sepków jest najfajniejszy z sezonu całego. LOL

Drużyna D nie jest taka zła. Wprowadza mojego ulubionego klona - Gregora. No i momentami bywa zabawna :) Po prostu ten arc jest za długi. 2 odcinki by wystarczyły.

Akt o drużynie D, który jest raczej przez fanów nielubiany. Dave bronił go...
I słusznie, bo to jest lepsze w wielu aspektach niż TFA i TLJ razem i osobno :)

O Art of TCW v. 2 to ja męczę na Twitterze od kilku lat.

Więcej droidów!

Powiedzcie mi czy to tylko nie jest sen, czy ja przypadkiem nie śnię?!

TCW, moje ukochane TCW wraca <3

<płaczę że szczęścia>

"Akt o drużynie D" jest RACZEJ nielubiany" - Shaak, osiągnęłaś wyżyny dyplomacji ;)

Ale, skoro tak, to ja jeszcze poproszę o "The art of TCW vol. 2", bo widzę że jest tu masa dobra a się marnuje. No i szkice i koncepty do Felucji i planety sportowców to "must have"

Eckstein skorzystała z okazji i nazwała Filoniego najlepszym reżyserem na świecie
Brawo. Dzięki temu Ashoka wciąż żyje!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Wojny Klonów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.