Przyszłe filmy

George Lucas i „Gra o tron” a przyszłe filmy

Ósmy i finalny sezon „Gry o tron” rozpocznie się za parę dni. Z tej okazji pojawia się bardzo wiele artykułów na temat serialu. Jeden z nich mówi o wizycie Geroge’a Lucasa w Belfast na planie „Gry o tron”.



Obecność Lucasa nie przeszła bez echa. Pisaliśmy o niej tutaj, tam pojawiały się dziwne plotki, że George może samodzielnie kręcić kolejną część „Gwiezdnych Wojen”. Wg Entertainment Weekly, Lucas pojawił się na planie ósmego sezonu „Gry o tron”, na kilka miesięcy zanim zapowiedziano nowe filmy D.B. Weissa i Davida Benioffa. W praktyce, ponieważ zapowiedź pojawiła się w lutym 2018, to albo Lucas był na planie dużo wcześniej (wówczas był to 7 sezon), albo w okresie, gdy już mniej więcej była znana rola Weissa i Benioffa. To faktycznie mogła być zima / wiosna 2018.

Liam Cunnigham, który gra Davosa Seawortha, żartuje sobie, iż Lucas, gdy pojawił się na planie mówił Benioffowi i Weissowi, że jedna rzecz, której brakuje nowym „Gwiezdnym Wojnom” to przyzwoite opowiadanie całej historii. Mówił, że jest wiele wspaniałych rzeczy w filmach Disneya, ale brakuje im opowieści, która by napędzała wszystko. Lucas chwalił Benioffa i Weissa, że umieją się odnaleźć w adaptowanym świecie, jednocześnie czyniąc go własnym, umieją świetnie bawić się niespodziankami, dodając przy tym odpowiedni poziom komplikacji. Czy Lucas już wówczas wiedział, że przejmą „Gwiezdne Wojny”, bardzo możliwe. Natomiast jedno jest pewne, George bardzo lubi seriale HBO. Kiedyś chwalił „Rzym”. Niezrealizowany serial aktorski „Underworld” określano mianem „Deadwood” w kosmosie. „Gra o tron” kontynuuje tamtą tradycję, a dziś jest fenomenem sama w sobie.

Benioff i Weiss na razie nie wypowiadali się o nowych filmach. Ale przy okazji promocji „Gry o tron” pozwolili sobie na kilka żartów.

Weiss powiedział, że czuje iż za mało ludzi, których nie zna, nienawidzi go. Tym samym nawiązało do toksyczności fandomu „Gwiezdnych Wojen”. Benioff sugerował, że nakręca historię kapitan Phasmy, która ukaże jej korzenie. Obaj ciągnęli temat, że będzie to głównie monolog Gwendoline Christie z masą zwolnionych scen. Zaś poważnie wspominają, że przy ósmym sezonie wykorzystali wiele technik Lucasfilmu do utrzymywania informacji w tajemnicy.

Miejmy nadzieję, że na panelu kończącym Celebration dowiemy się czegoś więcej o filmach Benioffa i Weissa. Chodzą plotki, że ich akcja ma być osadzona w Starej Republice.



Tagi: D.B. Weiss (35) David Benioff (36) George Lucas (985) Gra o tron (50) Gwendoline Christie (61) HBO (34)

Komentarze (65)

@disclaimer

Nic nowego. Zupełnie jak z żukiem Bogusławem, który cieszy się z byle g. :D

Proszę nie implikować HALowi własnych przekonań i osądów.

@HAL 9000

Syn zagrał młodego padawana, ze sceny z klonami i Bailem.

@HAL
Odwrotna kolejność, wiesz o tym :D

Wszyscy jesteśmy dziećmi Lucasa :D

Prequele dorastały razem z dziećmi Lucasa :D

@HAL 9000

W związku z Twoim treściwym rankingiem, naszła mnie myśl. Ta kolejność może dowodzić temu, że prequele dorastały razem z publicznością. Dlatego z perspektywy wieku, podoba nam się bardziej dorosła część "Dramatu Dartha Vadera". Nawet Jar Jar skończył z wygłupami, stanowisko i odzienie odmienia człow...gunganina, oczywiście. ;D

Stanowczo tak.
ROTS>AOTC>TPM [2]

PT:
ROTS>AOTC>TPM

@HAL 9000

Zgadza się, jest wspaniała. I bardzo autentycznie wyglądająca. Polecam zapoznać się z postacią Shimady z Siedmiu Samurajów, skąd Lucas zaczerpnął pomysł z potarciem włosów.

Jest zarąbista, zawsze mi się to oświetlenie podobało, oczywiście na YouTube wygląda jak kupa, ale w domu na BD miód malina.
https://youtu.be/r360LybT4Ec

@Radio77
Chodzi o tę scenę:
https://youtu.be/r360LybT4Ec

Oglądam właśnie RotS z komentarzem Lucasa i spółki. Scena z przelotem kanonierką LAAT/i gdzie Yoda pociera swoją głowę, mówiąc o przepowiedni... to ukłon w stronę "Siedmiu samurajów". Ten gest zawsze wydawał mi się znajomy, dopiero teraz, gdy usłyszałem Lucasa przyznającego że to dla Kurosawy, uwierzyłem. A nawiasem mówiąc, zwrócił ktoś uwagę na to, jak końcówki uszu Yody zostały podświetlone w naturalny sposób przez światło słoneczne, nigdy nie zwróciłem na to uwagi, to takie oczywiste zjawisko. :D

Gry o tron nie czytałem. Była w Fantastyce? Pewnie po przereklamowanym Wiedźminie :)

Kiedyś oglądałem taki film, nazywał się "Tron" i opowiadał o grze w wyścigi.

Katowałem w nieskończoność kominkowy monolog i to seksowne sado-maso zaprojektowane osobiście przez George`a. Kiedyś to byoo

Yyyyy, Piaseczników nie czytałeś? Były w Fantastyce 7`86.

Yyyy, TAK!
Wiem bo nie czytałem.
Nie muszę, chłam wyczuwam na kilometr :D

Yyyyy, NIE! ~:P
Choć "Piaseczniki" >>> "Gra o tron"

Książka Kubuś Puchatek >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> książka Gra o tron.

@bartoszcze

Rzekłeś.

@rebelyell
One są fatalnie pomyślane, źle wykonane i na dodatek kompletnie niespójne w całym budowaniu wątku.

Lubię prequele, ale na pewno nie za te fragmenty z Anakinem i Padme. Nieporadność też trzeba umieć zagrać.

@HAL 9000

DOKŁADNIE! Jedi i wyrywanie lasek. Jakoś mi to nie pasuje, a im starszy jestem, tym lepiej rozumiem tę scenę. Bólodupcy chyba zapominają że Lucas pisząc scenariusz do AotC miał 57 lat, więc podrostkiem nie był od dawna, a coś niecoś o życiu, nastolatkach, pierwszym zakochaniu wiedział. Ta scena na tarasie i tekst z piaskiem był dokładnie tym, czym miał być od samego początku. Ile razy to ja "zafiksowałem" się przy jakimś wczesnym (kilkanaście lat) podrywie, na jednej myśli i wyartykułowanie sensownego zdania było nie lada kłopotem, przy jakiejś ładnej dziewczynie. Więc to na plus, jak najbardziej. Ponieważ znam to z własnego doświadczenia, scena jest bardzo autentyczna, dzięki temu jaki napięty był Anakin.

Masz 19 lat, przez ostatnie 10 lat nie miałeś okazji flirtować, a właściwie to nigdy nie flirtowałeś, nie wiesz jak to się robi ale czujesz potrzebę spróbowania tego zakazanego owocu. I taki jest właśnie Anakin. Jest ciekawy, a jak wiemy im więcej zakazów, tym więcej okazji do ich łamania. Mnie ta scena maksymalnie krępuje, czuję się przy niej zakłopotany na tyle, że równie dobrze to ja mógłbym tam stanąć i dukać coś o piasku. Zwłaszcza że panna z wyższych sfer, coś mi tu o pływaniu opowiada, a ja przecież nie mam pojęcia o tym że komuś leżenie na piasku może sprawiać przyjemność. :D

Mam dobry ubaw pisząc o tym konkretnym momencie filmu. Jest dobry, a im więcej ludzi wytyka palcami, tym mocniej utwierdzam się w tym, że jeszcze nie dojrzeli do tego aby spojrzeć na to szczerze i z własnej, pozbawionej tych zarozumiałych naleciałości perspektywy.

Za co najbardziej miłuję prequele? Za kompletny brak Social-Justice i wszelkich innych ideologii gender itp. Nie ma feministycznej i antykapitalistycznej narracji, scen tworzonych pod tezy, zupełnie jak artykuły w gazecie wybiórczej. Cały wątek Code Breakera z TLJ został stworzony po to, aby dwie postaci o kolorze skóry innym niż biały mogły zdemolować kasyno, uwolnić zwierzęta... przypomina mi to akcję niemieckich "aktywistów" którzy uwolnili na farmie w Niemczech krowy, które nie pognały ku horyzontowi jak myśleli lewicowcy, a pognały do zapasów skoncentrowanej paszy, co sporą część zabiło, a reszta stada z przejedzenia potrzebowała pomocy weterynaryjnej. Czasami chcąc pomóc "na żywioł" bardziej można zaszkodzić, niż pomóc. Ale co to obchodzi Rianka? On ma swoją wizję świata Star Wars i wie lepiej o co w nim chodzi. Mieliśmy drętwego Anakina, był taki gdyż jego życie było nienaturalnie poprowadzone. Ciężko się dziwić młodemu człowiekowi dojrzewającemu w Zakonie.

Tak a propos HALa:
Książki "Gra o tron" >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> książki "Star Wars".

@Radio77 - co do tekstów, to już pisałem że wyszły bardzo naturalnie w wykonaniu Anakina, ale niektórzy oczekiwali że Jedi będą również mistrzami w wyrywaniu lasek "na bajerę" XDD

@AJ73
Nie wiem kogo masz na myśli (pewnie nie widzę jakichś bezcennych wykwitów), ale bardzo możliwe, że jacyś marvelowcy uważają dialogi z prequeli za wzorzec xD

(chociaż to o tyle dziwne, że jednocześnie hejtują TLJ, które jest dość mocno tknięte marvelowymi onelinerami)

Mark Hamill przed Star Wars. Majstersztyk. Widać doskonale czym Lucas kierował się, wybierając Marka.

@AJ73 Pewnie masz rację, ale niestety nie wiem o których dialogach mówisz. Jak do tej pory nic szczególnego nie utknęło mi w pamięci... może za wyjątkiem zwizualizowania natury Mocy oraz dialog z duchem Yody. W środkowej części OT mamy złoty cytat, na cytacie. W AotC zaprezentowano nam po raz pierwszy starcie łowcy i rycerza. A wynik wcale nie musi być jednoznaczny. Dialogi w sequelach są kwadratowe, żarty w 3/4 żenujące, BB8 nie potrafi naprawić zwarcia więc mnoży do absurdalnych i niemożliwych ilości wysięgniki/ramiona. W Epizodach I-VI ani razu nie uświadczyłem poprawnego politycznie dialogu. Wręcz przeciwnie, Kenobi przestrzega Anakina (nas) przed politykami. Wiem że za chwilę ktoś wyciągnie przykład z piaskiem. Cóż, Wam jak rozumiem trudno jest przypomnieć sobie pierwsze kontakty z kobietami i to jak palnęło się jakieś głupstwo w zdenerwowaniu o rozkojarzeniu. Zwłaszcza gdy to Twój pierwszy raz sam na sam, a ona ma wszystko co ładne, poodkrywane i nie można zebrać myśli, a tym bardziej jakiegoś składnego zdania. Moje początki z dziewczynami wcale nie były lepsze, wprawa w small talk przychodzi z czasem. :)

@Disclaimer

Zdaje się że tylko my to rozumiemy w danej chwili. Gdyby nie rachunek (nie)prawdopodobieństwa, mógłbym uznać że jesteś moim zaginionym bratem. xD
Lucas dobrał znakomitych aktorów i formułę która dobrze się ma od samego początku. A zaczęło się od THX1138 i American Graffitti. Lucas potafi przykuć do ekranu, ale też nikt inny nie usypia kobiet tak szybko :D

To nie tylko o prequelach, ale o metodologii Lucasa w ogóle. Prequele i OT to jeden film :)

... a nawiązując do nowych filmów, to pod względem poprowadzenia dialogów kładą prequele na łopatki :D

A nie przesadzacie aby trochę z tym znaczeniem i wielkością prequeli w kulturze ? :D ..,

C.d.n. odcisną się na kulturze, cytatami i tym podobnymi elementami.

@Diaclaimer

Otóż to, dotknąłeś sedna tematu. Widzimy w postaciach od Lucasa o tyle więcej głębi, na ile nas samych jako odbiorców stać. Im większa wiedza, czy pod kątem historii czy kultury, (Shakespeare chociażby) tym więcej otrzymujemy, filmy dorastają razem z nami. Ciekaw jestem, jak zestarzeją się trzy nowe filmy i czy

@Radio77
Mnie nie dziwi, dlaczego z pełnometrażówek Disney-Pixar z tego wieku na płaszczyźnie uniwersalnej najlepiej prezentował się taki WALL·E, mimo że to o robotach (no ale personifikacja w bajkach nihil novi) :D Odkąd kino służy opowiedzeniu historii, tak dialogi są środkiem wyrazu jak wszystko inne. Podejście Lucasa do nich jest, co sam przyznaje, bardziej utylitarne, ale nie czyni to z jego tworów gorszej sztuki, a z niego samego twórcy mniej otwartego na postacie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że u George`a wplatane między wiersze podteksty i głębia tematyczna mówią o bohaterach więcej aniżeli sequele, które są po prostu just another potterowanie w kosmosie o nie wiadomo o czym, dopóki ŻejŻej nie spuści z bojlera swojego mystery bobasa kończącego wszystkie wątki.
Apropos Mrocznego Widma: http://www.empireonline.com/movies/features/star-wars-archive-george-lucas-1999-interview/

Wszystko, co mówi HAL 9000 o SW, jest prawdą ;)

Star Wars >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Gra o tron.

Powtarzam, Mroczne Widmo było nastawione na młode pokolenie. Fajtłapowaty obcy miał przyciągnąć dzieciaki do Sagi. I mnie udało się wciągnąć, choć nie pałam wielką milością do TPM. Ale dobrze pamiętam `99 rok i wizytę w galerii handlowej, gdzie na dziale rtv wystawiono kineskopowy tv z zapętlonym fragmentem TPMu. Ludzie zatrzymywali się, na kilka chwil, większość stała tam kilka cykli. Kto miał farta, usiadł na kanapie. I nikt nie narzekał. Sam zagapiłem się na dobrą godzinę, choć to był chyba najmniej interesujacy fragment. Czyli lądowanie na Naboo, Otoh Gunga i podróż przez jądro planety. Łezka kręci się w oku. ;)

Znacie ciekawostkę o tym, że gwiezdno wojennym filmem przy którym George Lucas miał największy swój wkład jest Mroczne Widmo. Można więc założyć, że ten film najbardziej pokazuje jego wizję tego uniwersum. Może te filmy są "ciut" zbyt wiekowe i ciężko się mi je oglądało, ale szacunek że stworzył to uniwersum i dzięki temu mogę dzisiaj się cieszyć nowymi filmami ;)

George mógłby nakręcić jeszcze jakiś film z uniwersum SW.

@AJ
George w prequelach poszedł w wizualia aż do efekciarstwa, sequele bardziej w postacie i relacje.

Oby tylko Lucas wrócił i nakręcił choć jeden film.

Edit: z wyobraźni i fantazji

Pan Lucas jest dla mojego i wcześniejszych pokoleń kimś na miarę Braci Grimm czy H. Ch. Andersena. Zamknął w pierwszej trylogii cały dorobek kultury i historii zachodu, doprawił dalekowschodnią filozofią. Dziś rodzice czytają swoim dzieciakom opowiadania o Luke`u Skywalkerze, a przynejmniej ja tak uczynię ze swoimi.

@Disclaimer

Masz słuszność przytaczając przykład filmów niemych. Lucas żył w czasach gdy arcymistrz kina - Charlie Chaplin jeszcze miał się dobrze, tak samo jak jego filmy. Nawiasem mówiąc, do lat `30 Chaplin uważał że filmy udźwiękowione zniszczą klimat i magię kina, zgadzam się z tym. Mniej, znaczy lepiej. Aktor musiał posługiwać się wyłącznie językiem ciała. Muszę uciąć tę dygresję, zanim się zagalopuję ...
W każdym razie, nikt spostrzeżenia @disclaimera nie skomentował, a jedynie onanizm zwrócił czyjąś uwagę. Lucas stał się legendą jeszcze za swojego życia, dzięki niemu jako dorosły wciąż potrafię korzystać z wyobraźni o fantazji. Za co kestem bardzo wdzięczny.

A co to prequeli Lucasa. Jest tam sporo polityki, ale ani trochę poprawności politycznej. Muzyka istotnie buduje klimat, z resztą jest ona zbudowana na fundamentach postawionych przez innego wielkiego kompozytora - Gustava Holsta. Muzyka jest w stanie przekazać więcej informacji, niż słowa. Muzyka to osobny język, dlatego potrzebna nam jest wspólna kultura i historia, aby w ramach naszej kultury utrzymywać to piękne dziedzictwo jakim zostaliśmy obdarowani. Filmy disneya są przegadane, w głupi sposób pokomplikowane i przepełnione poprawnością polityczną, atmosferą skandalu. Dobrze pasuje tu cytat Qui-Gonn Jinna - "umiejętność mowy nie czyni ciebie inteligentnym".

Od dziecka za Lucasem.

O to to, zapomniałem, że w tekście mowa jest też o napędzającej wszystko opowieści. Czyli Disney poległ na obu frontach XD

Prequele George`a, przedstawionym w nich światem biją na głowę sequele Disneya. Ale czym innym jest - jak napisał @bartoszcze, wymyślenie historii, a czym innym sposób jej opowiedzenia. I tutaj niestety, prequele leżą.

Zgrzeszyłę, nie opłakujcie mnie ;(

@Finster
Odróżnijmy wymyślenie historii od sposobu jej opowiedzenia :)
Przecież ja należę do ludzi którzy bronią AOTC (niestety nadal nie umiem bronić ROTS), i narzekam tylko na sposób opowiedzenia tej znakomitej story.

"Niemanie życia" wylewa się z komentarzy.
Disclaimer fanem rękodzieła, co za zaskoczenie.


Oh! Proszę o zmoderowanie tej spacji. Dziękuję pięknie. :)

Jeżeli nawet Żorż spieprzyl prequele od strony reżyserskiej, to ca`mon, zarzucać mu przy tej okazji że nie potrafi opowiadać historii? To co wy tutaj robicie? A weźta się czymś ciężkim walnijcie w dekielek... Sorki, ale nie mozna tego skomentować inaczej.

AJ73
Czegokolwiek dziadek nie spier..dolił, to zrobił to jako "sam sobie żaglem, sterem i okrętem", i dziadkowe SW są fenomenalne. Disneyowska podróba jest do bani, bo nie potrafi nawet pogodzić starego z nowym, tylko fika z "kontrowersjami", które za pięć lat będą już nieaktualne.


Mimo iż TPM i AOTC nie są idealne, to są innowacyjne w swoich dziedzinach i do tego tworzą razem z pozostałymi czterema filmami zamknięty cykl. Tak więc każdy z epizodów I-VI jest na swój sposób mistrzowski i kultowy.

LOL. George jest jednym z najlepszych wizualnych reżyserów kina eksperymentalnego evah. Wszystkie 6 epizodów Sagi jest skonstruowanych jak filmy nieme, w których obraz i muzyka wiodą prym. W czasach kiedy zalewa się widza nijakimi produkcji z dużą ilością plepleple, do filmów Papcia można sobie zwalić.

Fanboje firmy na D. znów marudzo, że im pan L. zepsuł dziewczyństwo? ~:P

Spoko, rzecz gustu. Tobie się podobają, ja uważam, że zmarnowany potencjał.

Prequele są świetne. Nie wiem o co Ci chodzi.

Szkoda tylko, że przy okazji nie wspomniał, jak sam spie*rzył prequele XDDDDD

No oczywiście, że mówił o sequelach XDDD

Dżordż mówi o przyzwoitym opowiadaniu historii xDDDD
Szkoda że nie dał komuś nakręcić prequeli, tylko je tak zmarnował.

Oczywiście, że miał na myśli sequele. Czytaj ze zrozumieniem.

" jedna rzecz, której brakuje nowym „Gwiezdnym Wojnom” " - ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem

A to ciekawe ... czyżby Lucas przyznał się w końcu, że nie potrafi opowiadać historii ? - oh, wait !, zapewne miał na myśli sequele ! :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przyszłe filmy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.