Mroczne widmo

P&O 349: Co było w Epizodzie I najtrudniejsze do narysowania?

8



Dziś pytanie dotyczące “Mrocznego widma” i pracy Douga Chianga.

P: Co było najtrudniejszym elementem Epizodu I do wymyślenia i narysowania?

O: Trudno mi sobie zidentyfikować jeden konkretny element, gdyż wszystko przy Epizodzie I było wyzwaniem. Jeśli miałbym jednak wskazać jeden aspekt, byłaby to nowa filozofia estetyki, która jest widoczna w projektach tak mocno na ile to możliwe jednocześnie utrzymując je w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Próbowanie stworzenia czegoś nowego i świeżego przy tej ilości scenografii filmowej jaką mamy dziś jest trudne. Szczęśliwie, mieliśmy silne wsparcie George’a. A co do innych rzeczy, to roboty i statki kosmiczne sprawiały mi trudność, mimo, że właściwie rysuję je przez cały czas.

„Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo” jutro w TV Puls

17



Tym razem saga „Gwiezdne Wojny” trafią do TV Puls. Zaczynamy oczywiście od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na środę, 21 sierpnia 2019 o godzinie 20:00 a jej powtórka na niedzielę, 25 sierpnia 2019 o 17:20. Jednocześnie film będzie można oglądać także w TV Puls HD.



Zakon Jedi strzeże pokoju w galaktyce. Dlatego kiedy niespodziewanie wybuchają rebelie, dwaj rycerze Jedi – mistrz Qui-Gon Jinn (Liam Neeson) oraz jego uczeń Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) – udają się na Naboo w celu wynegocjowania pokoju pomiędzy planetą a Federacją Handlową. Okazuje się to jednak niełatwym zadaniem. Następnie po uratowaniu królowej Amidali (Natalie Portman), rycerzom udaje się uciec z Naboo. Po drodze jednak ich statek zostaje uszkodzony. Rycerze Jedi zostają zmuszeni do awaryjnego lądowania na pustynnej planecie Tatooine. Tam poznają chłopca o imieniu Anakin (Jake Lloyd). Mistrz Qui-Gon uważa, że dziewięcioletni Skywalker może być wybrańcem mającym, zgodnie z przepowiednią, przywrócić równowagę Mocy. Następnie po powrocie na Naboo, mały Anakin i królowa Amidala muszą stawić czoła groźnej inwazji, a rycerze Jedi zmierzyć się w walce z groźnym wrogiem, jakim jest Darth Maul. Wkrótce zdają sobie sprawę, że atak jest częścią złowrogiego planu przygotowanego przez Sithów i siły ciemnej strony mocy.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany i napisany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. Występują: Ewan McGregor, Liam Neeson, Natalie Portman, Jake Lloyd, Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Brian Blessed, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall. Głównym producentem był Rick McCallum.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

P&O 343: Czy Qui-Gon zawsze był w scenariuszu?

4



Dziś pytanie do Robin Gurland, dyrektor odpowiedzialnej za zatrudnienie aktorów, dotyczące szczegółów „Mrocznego widma”.



P: Czy postać Qui-Gon Jinna była początkowo w historii George’a Lucasa, czy raczej została stworzona specjalnie dla Liama Neesona?

O: Qui-Gon Jinn był zawsze w scenariuszu.

K: Prawdopodobnie źródłem tego pytania jest encyklopedia multimedialna – Star Wars Episode I Insider’s Guide. Tam są fragmenty, także pierwotnych wersji scenariusza do „Mrocznego widma”, gdzie Qui-Gona nie ma. Wraz z rozwojem scenariusza Jinn przejął część scen, w których początkowo miał być Kenobi. Więc to nad czym można się zastanawiać to na ile była to nowa postać, a na ile jej ewolucja spowodowała, że zaczął pełnić rolę głównego bohatera i mentora Obi-Wana.

P&O 341: Skąd czerpałeś inspiracje tworząc myśliwiec Naboo?

4



Dziś kolejne pytanie do Douga Chianga o „Mroczne widmo”, ale tym razem o inspiracje.



P: Co było inspiracją dla projektu myśliwca Naboo?

O: Najważniejszą inspirację czerpałem z spinki do włosów w stylu art nouveau. Ta przepiękna spinka miała długi, stożkowy kolec na jednym końcu i dość wyszukaną formę na drugim. Co prawda sama spinka w żaden sposób nie wygląda jak myśliwiec Naboo, to jednak było w niej coś, co zaiskrzyło w mojej wyobraźni. Od razu wiedziałem, że to będzie interesujący kształt dla statku kosmicznego. Często moje inspiracje projektów pochodzą od bardzo dziwnych obiektów, jak ten. Zapewne żaden zdrowy na umyśle człowiek, nie spojrzałby na tę spinkę do włosów i pomyślał, że byłoby fajnie zrobić z niej statek kosmiczny.

P&O 337: Jak ci się podobało „Mroczne widmo”?

29



Dziś kolejne pytanie do Douga Chianga, tym razem o odbiór swego dzieła.



P: Jak to jest zobaczyć w końcu ukończone „Mroczne widmo”, wiedząc o tych wszystkich szczegółach w których uczestniczyłeś? Czy cię zaskoczyło w jakiś sposób?

O: Zobaczenie fantastycznej roboty wszystkich, która ułożyła się w dwie godziny wartej i czystej rozrywki to uczucie niesamowitego spełnienia. Mój wkład w film nie zabrał mi nic z radości. Gdy światła zgasły, byłem znów 15 letnim dzieckiem, które ponownie odkrywa „Gwiezdne Wojny” po raz pierwszy.

Jedynym zaskoczeniem dla mnie, w dodatku bardzo przyjemnym, było to jak całość pięknie się zgrała razem. Często gdy się pracuje przy projektach tak wymagających jak „Gwiezdne Wojny”, jest zbyt wiele różnych aspektów, by móc naprawdę wiedzieć, czy one się zgrają tak jak planowano. Szczęśliwie mieliśmy tu pełne zaufanie George’a oraz jego wizję, która nas prowadziła.

P&O 332: Ile z animatyki znalazło się w finalnym filmie?

3



Dziś kolejne pytanie o szczegóły techniczne Epizodu I. Odpowiada David Dozoretz z ILM.



P: Jaką rolę odegrała animatyka w określeniu finalnych akcji na ekranie w Epizodzie I?

O: Wiele z finalnych ujęć w „Mrocznym widmie” było dokładnie takich samych jak animatyka. Generalnie ILM rozwijał każde z ujęć i zmieniał tylko kilka kompletnie, gdyż tego potrzebowały. Czasem musisz dopracować istotne szczegóły finalnego ujęcia, czasem problemy narastają i potrzeba kompletnego przeprojektowania. Jednakże większość ostatecznych ująć była bardzo podoba do animatyki. Dla artysty zajmującego się animatyką największa nagrodą jest to, gdy dostarcza się kompletne ujęcie i ono podoba się George’owi. Kilka z nich faktycznie znalazło się w filmie, jak choćby pierwsze ujęcie Coruscant.

Do trzech razy... wyścig?

Facebook
12

Jednym z zachwalanych przez fanów momentów pojawiających się w „Mrocznym widmie” jest efekciarski wyścig ścigaczy na Tatooine. Jednak cała sekwencja pojawiająca się w filmie, podejrzanie przypomina kalkę scen z dwóch innych obrazów: amerykańskiego „Grand Prix” z 1966 oraz norweskiego „Flåklypa Grand Prix” z 1975 roku. Musimy przyznać jednak, że Geroge Lucas nigdy nie ukrywał czerpania inspiracji ze światowej kinematografii, nie zapominając o jego młodzieńczej fascynacji rajdami samochodowymi.



Flåklypa Grand Prix (1975) vs. Star Wars: The Phantom Menace (1999) Racing Sequences from Kristoffer Hellesmark on Vimeo.

P&O 330: Na ile Mos Espa to kopia Mos Eisley a na ile nowy projekt?

7



Dziś ciekawe pytanie o kształtowanie się „Mrocznego widma”. Odpowiada Doug Chiang.



P: Projektant konceptów oryginalnej trylogii, Ralph McQuarrie, ustanowił wygląd Tatooine i Mos Eisley. Jakie są istotne różnice w wyglądzie Mos Espy w Epizodzie I?

O Ważne dla nas było to by Tatooine było z jednej strony znajome, z drugiej nie chcieliśmy odtwarzać czegoś, co widzieliśmy już wcześniej. Dlatego rezultatem było to, że jeden z pierwszych pomysłów, które starałem się zrealizować w Mos Espie, było to aby całe miasto znajdowało się w wgłębieniu, coś w stylu domostwa Luke’a w „Nowej nadziei”. Ten pomysł miasta zatopionego na pustyni do mnie przemawiał, bo wziąłem pomysł Ralpha McQuarriego i go rozwinąłem. Jednak potem uznaliśmy, że to uczynimy Mos Espę bardziej znaną, niż nieznaną.

Celebration Chicago 2019: Panel z okazji 20-lecia „Mrocznego widma”

14

Wśród paneli filmowych, dotyczących starszych produkcji, jeden był szczególnie ważny. Panel z okazji 20-lecia „Mrocznego widma”. Można go obejrzeć poniżej, zaś pod filmikiem kilka najważniejszych ciekawostek.



Panel poprowadził Warwick Davis. Na początku przyszli goście zajmujący się technicznymi aspektami filmu: John Knoll, Matthew Wood, Jean Bolte i Doug Chiang. Knoll i Bolte z ILM bardzo chwalili Epizod I, podkreślając, że to jeden z najważniejszych filmów w historii efektów specjalnych. To co tam stworzono, do dziś pozostaje dużym osiągnięciem, także dla ludzi pracujących w branży. Knoll wspominał, iż praca z Georgem Lucasem polegała na przejrzeniu 3500 scenopisów, z których każdy zawierał przynajmniej jeden fragment, którego nie dało się normalnie zrealizować. Zaś jeśli chodzi o ilość modeli czy miniatur, Knoll przypomniał, że w Epizodzie I wykorzystano ich więcej niż w całej klasycznej trylogii razem.

Jean Bolte, która zajmowała się malowaniem postaci cyfrowych (ich ubraniami i skórą) mówiła, że w pracy grafika był to przełom. Nie rewolucja, bo ta zaczęła się wraz z „Parkiem Jurajskim”, ale istotny przełom. Wciąż jest dumna z Jar Jara, Sebulby, czy Watto.

Doug Chiang wspomina, że na pierwszym spotkaniu z Georgem Lucasem właściwie nie wiedział, co go czeka. Flanelowiec przeszedł od razu do rzeczy, pewne pomysły już miał. Chiang notował wszystko na serwetce.

Matthew Wood dobrze wspominał tworzenie dźwięku do podracera Sebulby. Musiał nagrać wiele różnych silników, w końcu uznał, że potrzebuje też Ferrari. Wood mówił też, że Lucas lubił wykorzystywać pracowników jako statystów. I tym samym w kilku scenach Wood zagrał Biba Fortunę. Normalnie grał go Alan Ruscoe, ale George potrzebował dokrętek, zobaczył Wooda i powiedział, że on wygląda dość przerażająco, więc ubrali go w kostium i zagrał kilka scen.

Takie wykorzystywanie znudzonych współpracowników potwierdzają też Warwick Davis i John Knoll. Warwick miał przerwę w Tunezji, zamiast siedzieć w hotelu poszedł na plan, George kazał mu iść do garderoby i ubrać się tak, by wyglądał inaczej niż w innych scenach i gdzieś stać. Knoll zaś sam poprosił o małą rolę Lucasa. Widzimy go w czasie bitwy o Naboo, którą Knoll nadzorował. Gra jednego z pilotów. Ponieważ jako jedyny miał brodę, więc był rozpoznawalny. Lucas kazał go zabić, tak by widz widział, że nikt ważny nie ginie.

Ray Park przyznał, że poza Maulem też gra jedną rolę, właśnie w podobny sposób. Widać go przez chwilę jako strażnika, który wraz z Padme i resztą szturmuje pałac na Naboo. Ray przyznał też, że miał własny pomysł na temat Maula. Gdy go grał słuchał głównie utworu „Firestarter” zespołu Prodigy.

Ian McDiarmid żartował sobie z powrotu do Epizodu IX, wspominał swój angaż i opowiadał raczej znane już anegdotki. Choćby o tym, że nigdy mu nie powiedzieli, iż Darth Sidious i Palpatine to jedna i ta sama osoba. Musiał do tego dojść sam. Była to też tajemnica na planie. O tym, że gra obie postaci, dowiedział się w pierwszy dzień zdjęciowy, ale już na przykład Liam Neeson zorientował się dopiero na premierze. Obie inkarnacje były oznaczone innymi numerkami (każda postać ma taki). Dodatkowo Lucas powiedział mu, żeby jedna z tych postaci była maską, takimi soczewkami kontaktowymi.

Na panelu był też Anthony Daniels oraz Ahmed Best, który podobnie jak Kelly Marie Tran na panelu o „The Rise of Skywalker” został uhonorowany specjalnymi brawami (w ten sposób fani chcieli zadość uczynić przykremu wyznaniu aktora). Tu fani wręcz skandowali jego imię. A Lucas przyznał, że Jar Jar jest jedną z jego ulubionych postaci.

Na koniec był też krótki filmik od George’a Lucasa. Przyznał on, że choć „Mroczne widmo” nie było kręcone w całości cyfrowo, część scen nagrywano z użyciem tej technologii. Tym samym film był przełomowy w jeszcze jednym aspekcie.

Warwick Davis wróci jako Wicket? [Prima Aprilis]

10

Ostatnio sporo dzieje się w kwestii Epizodu I. Podobno zdjęcia do filmu miałby rozpocząć się w ciągu miesiąca, jednak fani w internecie są nastawieni do tego sceptycznie, gdyż Lucasfilm nie ogłosił jeszcze nawet pełnej obsady. Właśnie - jeżeli chodzi o plotki obsadowe: źródła donoszą, że Warwick Davis może powrócić do roli Wicketa. W filmie miałby być postacią epizodyczną, którą Anakin i postać grana przez Ahmeda Besta (o nim pisaliśmy w ubiegłym tygodniu) spotkają podczas misji zwiadowczej na księżycu Endora. Czy ta plotka się sprawdzi? Tego dowiemy się pewnie w dniu premiery.



Fani zaczynają także zastanawiać się nad tytułem nowego filmu Po sieci krążą chociażby „A New Dawn” i „The Phantom Menece”, jednak George Lucas, zapytany przez dziennikarza o ich autentyczność, odpowiedział tylko: „Wciąż się nad tym zastanawiam, jednak ostateczną decyzję podejmiemy pewnie dopiero po zakończeniu zdjęć”.

Epizod I otworzy nową trylogię Gwiezdnych wojen w maju 1999. Już wkrótce dowiemy się m.in. dlaczego Anakin przeszedł na Ciemną Stroną, a także jak rebelianci wykradli plany Gwiazdy Śmierci. Oczekiwania są ogromne i niemal na pewno nie będziemy zawiedzeni.

Archiwum wiadomości dla działu "Mroczne widmo"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.