Skywalker. Odrodzenie

Fabuła Epizodu IX - akt III

45

Mamy przyjemność zaprezentować Wam wreszcie ostatnią część streszczenia fabuły Epizodu IX. Akt III nie tylko podsumowuje losy bohaterów nowej trylogii, ale jest także zakończeniem całej sagi Skywalkerów, jak i również oknem na przyszłość serii.



W ostatnich dniach, ze względu na zbliżający się Piątek Mocy, pojawiło się wiele nowych zdjęć zabawek i grafik promocyjnych, które potwierdzają sceny opisane w poprzednich aktach (np. walkę z podziemnym robakiem, poszukiwania Oracle itp.). Oczywiście nasze trzyczęściowe streszczenie to zbiór wielu różnych plotek: jedne są bardziej wiarygodne, inne mniej, jednak możemy z całą pewnością założyć, że tak W mniej więcej wygląda „Skywalker. Odrodzenie”. Czujcie się ostrzeżeni.

Fabuła Epizodu IX - akt I >>>
Fabuła Epizodu IX - akt II >>>
Fabuła Epizodu IX - akt III >>>

„Empire” o „Skywalker. Odrodzenie”

49

3 października ukaże się nowy numer magazynu „Empire”, a w nim artykuł o „Skywalker. Odrodzenie”. Na razie mamy tylko małą zajawkę, trzy okładki oraz jedno zdjęcie Rycerzy Ren. Jest też mały cytat z J.J. Abramsa.



Odnosi się on do tego, co zrobił Rian Johnson w „Ostatnim Jedi”. Abrams twierdzi, że nie próbował niczego naprawiać. Mówi, że gdyby to on robił Epizod VIII wiele rzeczy zrobiłby inaczej, podobnie jak Rian zrobiłby wiele rzeczy inaczej, jeśli to on tworzyłby „Przebudzenie Mocy”. Abrams jednak ma duże doświadczenie przy pracy w serialach telewizyjnych i rozumie, co to znaczy tworzyć historię i postaci, które wcześniej były prowadzone przez innych ludzi. Powiedział, że jeśli decydujemy się odejść od czegoś, co tworzyliśmy, i wierzymy, że oddaliśmy to w ręce ludzi godnych zaufania, należy zaakceptować, że niektóre z ich decyzji będą inne, niż te które podjęlibyśmy samodzielnie. A jeśli już się wraca do tego dzieła, należy uszanować to, co zostało zrobione.

Pierwszy spot ze „Skywalker. Odrodzenie”

13

Wygląda na to, że dochodzimy do punktu z którego już nie będzie powrotu, czyli okresu, gdy kampania reklamowa najnowszych „Gwiezdnych Wojen” nabierze tempa. W sieci można już obejrzeć pierwszy spot telewizyjny „Skywalker. Odrodzenie” J.J. Abramsa. Spot nie zawiera żadnych nowych ujęć, ale warto wspomnieć, że jest. W montażu można też zobaczyć rosyjską wersję zwiastuna.



Pozostaje nam czekać na kolejne spoty i pełny zwiastun.

Fabuła Epizodu IX - akt II

45



Kilka dni po opublikowaniu przez nas plotek na temat pierwszego aktu nowego filmu, pojawiły się na jego temat nowe informacje. Dokonaliśmy w tekście odpowiednich poprawek, dlatego zachęcamy, aby chociaż przelecieć go sobie wzrokiem. Zdecydowaliśmy się także o jeden dzień przesunąć streszczenie drugiej części, mając świadomość, że pojawią się także i jej opisy. Teraz możemy już wreszcie zaprezentować akt II.

Fabuła Epizodu IX - akt I >>>
Fabuła Epizodu IX - akt II >>>

Nie chcąc rzucać słów na wiatr, nie możemy powiedzieć, kiedy opublikujemy akt trzeci, jednak również mamy nadzieję, że jak najszybciej, i możemy ujawnić, że tekst jest już częściowo napisany.

3 miesiące do premiery!

13

Dziś zaczynamy od przypomnienia. Do premiery „Skywalker. Odrodzenie” zostało dokładnie 3 miesiące. A właściwie nawet ciut mniej, bowiem w Polsce premiera będzie 19 grudnia (a nie 20 jak w USA). Z okazji 3 miesięcy do premiery filmu mamy krótki klip.



Z innych ciekawostek. Bespin Bulletin, źródło plotek o ciągłych dokrętkach do Epizodu IX, twierdzi, że tym razem mają one miejsce w Szkocji. Zważywszy, że do premiery mamy trzy miesiące, trudno uwierzyć w duże dokrętki na lokacji. Zresztą wieści o dokrętkach trwają od lipca (i jak się potem okazało, w Black Park kręcono Marvela, a nie „Gwiezdne Wojny”), więc trudno większość z nich traktować inaczej niż plotki.

Pojawił się też plakat, reklamujący najnowszy numer „Star Wars Insidera”, który będzie poświęcony w dużej mierze filmowi J.J. Abramsa.



A z innych rzeczy, małe sprostowanie jeśli chodzi o opis aktu 2 i spoilerowy akt 1. Drugiej części nie będzie w tą sobotę. Pojawiły się inne wycieki, część jest podzielona, więc czekamy, aż pojawią się w całości. Wówczas wylądują i u nas.

Fabuła Epizodu IX - akt I

20



Przez ponad rok z wiarygodnych źródeł docierały do nas informacje na temat Epizodu IX. Były to w dużej mierze szczegóły produkcyjne, ale gdzieś tam można było natrafić na jedno czy dwa zdania dotyczące fabuły. Po wielu miesiącach jesteśmy wreszcie wstanie, podobnie jak zrobiliśmy to cztery lata temu przed „Przebudzeniem Mocy”, streścić Wam historię zawartą w dziewiątym epizodzie sagi. Opowieść podzieliśmy, tak jak wtedy, na akty.

Oczywiście musicie wybaczyć nam drobne niedopowiedzenia i przekręcenia, które na pewno wyjdą na światło dzienne po grudniowej premierze. Unikamy korzystania z niepotwierdzonych źródeł, ale nawet te, które udowodniły już swoją wiarygodność, często same nie są do końca pewne, co dokładnie dzieje się w danym momencie. Poza tym J.J. Abrams słynie z tego, że nagrywa różne wersje danej sceny, aby już w montażowni ustalić, która będzie pasować najlepiej. Dlatego też zachęcamy do zapoznania się z naszą pracą sprzed czterech lat. Jak widać część scen nie pojawiła się w ostatecznej wersji filmu, inne wyglądały trochę lub nawet całkowicie inaczej, jednak ogólny schemat jak i charakter opowieści pozostał mniej więcej taki sam.

Fabuła Epizodu IX - akt I >>>

Kolejne części pojawią się wkrótce.

Dokrętki, pokazy testowe i różne wersje „Skywalker. Odrodzenie”

44

Chodzą dziwne plotki o dokrętkach do Epizodu IX. Jest połowa września, więc jest na nie trochę późno, ale niektóre źródła sugerują, że one trwają i są bardzo duże. Co więcej, podobno konsultantem przy tych dokrętkach został George Lucas. J.J. Abrams tymczasem zdążył podpisać pięcioletnią umowę z WarnerMedia. Cóż, gdyby faktycznie był duży problem ze „Skywalker. Odrodzenie” wątpliwe, by była ona podpisana już teraz. Tu warto przypomnieć choćby sytuację Garetha Edwardsa, który po „Łotrze 1” miał zająć się sequelem „Godzilli”. „Łotr 1” jednak wymagał poprawek i interwencji bardziej doświadczonego twórcy (Tony Gilroy), więc potem Edwardsowi podziękowano. Co więcej „Łotr 1” okazał się jego ostatnią, jak na razie, dużą produkcją. Jednocześnie we wrześniu zamknięto praktycznie pracę nad tamtym filmem. „Skywalker. Odrodzenie” pokaże, czy Abrams jest czarodziejem, czy nie. Gdyby faktycznie były poważne podstawy do obaw, co do finalnych „Gwiezdnych Wojen”, Warner prawdopodobnie nie dopiąłby umowy teraz, na trzy miesiące przed premierą.



Plotki o tym, że dokrętki do Epizodu IX są łączone z tym, że testowa publiczność niezbyt dobrze zareagowała na to, co im pokazano. I w tym miejscu może to być prawda, bo zupełnie inne źródła sugerują, że pokazy testowe mają miejsce. Ale tu dochodzimy do prawdziwej ciekawostki. Abrams podobno przygotował siedem różnych wersji filmu (także w wyniku zmian fabularnych, które wprowadzał) i testuje je na odbiorcach. W tym momencie pewne dokrętki faktycznie mogą być wskazane, zwłaszcza jeśli żadne z prezentowanych zakończeń nie jest finalnym, a reżyser uzna, że jeszcze jakoś połączy te rzeczy. Co więcej to testowanie może być dużo większe niż nam się wydaje. Ostatnio wypłynęło bardzo dużo spoilerów na temat „Skywalker. Odrodzenie”, w sieci sugerują, że jest to celowe, a Abrams i Lucasfilm patrzą jak reaguje na nie społeczność fanów. Ma to pozwolić domknąć finalną wersję filmu w taki sposób, by jak najbardziej przypadła fanom do gustu. Pytaniem otwartym zostaje oczywiście to jak duży wpływ będą mieć te zmiany na ostateczny kształt filmu. Czym innym jest jego doszlifowanie, a czym innym przerobienie. Dziś jednak nie mamy informacji, by móc ocenić skalę zmian.

Z tych wieści przebija się jedna bardzo istotna wiadomość. Lucasfilm i Abrams są naprawdę świadomi tego, jak został przez część fanów odebrany „Ostatni Jedi”, a także tego, że „Gwiezdne Wojny” dziś nie nadążają za Marvelem jeśli chodzi o serca młodego pokolenia. Przed „Skywalker. Odrodzenie” postawiono bardzo wysoko poprzeczkę, pewnie dlatego Abrams powtarza, że to najważniejszy film w jego karierze. To film, który zadecyduje o przyszłości marki. Właśnie dlatego pojawia się tu George Lucas. Nikt naprawdę nie wierzy, by twórca „Gwiezdnych Wojen” miał realny wpływ na finalny scenariusz, czy jeszcze bardziej na reżyserię. W końcu najlepiej reżyserowało mu się sceny bitewne, nie z aktorami. Skoro tak, to jaki mógłby mieć wpływ na rozwiązania fabularne? Raczej niewielki, podobny do tego, jaki widzieliśmy w „Hanie Solo”, gdzie lekko zmodyfikował jedną scenę. Niemniej jednak jego obecność i powoływanie się na niego jest pewnym elementem marketingu, ponownie opartego na pewnej nostalgii (sprawdziło się przy „Przebudzeniu Mocy”). Tym razem jednak już nie tylko nakierowanym na klasyczną trylogię, a całą sagę, stąd Billy Dee Williams, Ewan McGregor a na tym nie koniec.



Chodzą słuchy, że jeszcze jeden aktor pojawi się w obsadzie. Hayden Christensen, czyli Anakin. Miał pojawić się na konwencie FanX Fall, na panelu razem z Ianem McDiarmidem. Z jakiegoś powodu Disney jednak kazał obu aktorom anulować swój udział. Nie podano przyczyny, panel został skasowany ok. 1,5 godziny przed rozpoczęciem. Podobno z obawy przed tym, że aktorzy zaspoilerują Epizod IX, co akurat jest dość mało prawdopodobne. To są profesjonaliści, nie pisną pary z ust, jeśli nie dostaną pozwolenia na to z Lucasfilmu. Natomiast faktem jest, że obecne pojawianie się Haydena na różnych fanowskich imprezach budzi pewne zainteresowanie i pytania same się nasuwają. Jeden fan podobno powiedział Christensenowi, że nie może się doczekać, aż go zobaczy w Epizodzie IX, Hayden podobno tylko mrugnął do niego. Plotki potem rozsiewają się same. Jeśli Anakin miałby być taką niespodzianką jaką był Maul w „Hanie Solo” najlepszym sposobem jest schować aktora do premiery.

Kolejnym aktorem, który może się pojawić w „Skywalker. Odrodzenie” jest Matt Smith. O nim pisaliśmy już parę razy. Jego udział był potwierdzony, potem został delikatnie mówiąc usunięty. Jednak, co pewien czas informacje o nim wypływają. Matt prawdopodobnie zagra bardzo istotną rolę (być może faktycznie powiązaną z Imperatorem w jakiś sposób), ale to ma być tajemnica. Więc J.J. i reszta stosują taktykę znaną ze „W ciemność. Star Trek”, gdzie zaprzeczano udziału Khana (w tej roli Benedict Cumberbatch) w filmie. Może to podobny przypadek?

Na koniec, w Wielkiej Brytanii już chyba oceniano finalny zwiastun. Brytyjska Rada Klasyfikacji Filmów dostała go do ocenienia i podobno ma on 2 minuty i 16 sekund. Więcej nie ujawniono. W każdym razie jest już coraz bliżej. Może nawet pojawi się szybciej, niż zapowiadaliśmy ostatnio.

Trudności, fani i ich opinie, a „Skywalker. Odrodzenie”

24

W temacie „Skywalker. Odrodzenie” dzieje się, bowiem aktorzy jeżdżą po mediach i co pewien czas, coś powiedzą. Natomiast zaczynamy od czegoś innego. Otóż jak głosi plotka, finalny zwiastun będzie dołączony do „Czarownicy 2”. Jej premiera w USA jest zaplanowana na 18 października. Patrząc na historię grudniowych premier, jest to bardzo prawdopodobne, gdyż właśnie w październiku pojawiały się finalne zwiastuny.

Przechodząc do aktorskich plotek. Daisy Ridley mówiąc o powrocie Imperatora, zdradziła, jedną rzecz. Wszystko z tym powrotem będzie bardzo dobrze wyjaśnione w filmie. To nie jest tak, że on to nagle przeżył i zaskoczenie. Tu zostało to bardzo dokładnie rozpisane i będzie to ukazane w filmie.



J.J. Abrams podkreśla, że powrót Palpatine’a to będzie coś więcej niż tylko powrót kolejnego bohatera z klasycznych filmów. Imperator ma być mocno wmieszany w historię, cóż także dlatego, że jest to zwieńczenie całej sagi Skywalkerów, gdzie był głównym antagonistą. Więc nie ma co się spodziewać, że tym razem będzie „przyjacielski”.

Dodatkowo reżyser potwierdził jeszcze jedną rzecz. Historia, którą opowiada w Epizodzie IX to była dla niego możliwość kontynuowania tego, co sobie zamierzył w „Przebudzeniu Mocy”. Ostatecznie „Ostatni Jedi” nie wprowadził tylu zmian, by jego wpływ miał jakieś większe znaczenie. Natomiast powrót do tego uniwersum, tych postaciach, a także wszystko, co jest związane z zakończeniem sagi, sprawia, iż jest to zdecydowanie najtrudniejszy film w karierze Abramsa. Sam to przyznaje. Ten finał jest bardzo ważny dla wszystkich, którzy nad nim pracowali.

Ze swojego powrotu do sagi bardzo cieszy się Billy Dee Williams. Aktor przyznał, że nie miał okazji wcześniej pracować z J.J. Abramsem, ale po tym co zobaczył na planie, został fanem tego reżysera. Co więcej powtarza, że było warto wrócić.

Anthony Daniels z kolei wspominał swój ostatni dzień na planie „Skywalker. Odrodzenie”. Mówił, że się trochę rozkleił. J.J. Abrams powiedział o nim kilka ciepłych słów, a reszta ekipy słuchała. To było emocjonujące przeżycie. Zaś ostatnia scena C-3PO to coś bez jakiegoś przerywania, więcej aktor nie mógł zdradzić. Mówił tylko, że czuje się ukontentowany tym filmem i sposobem w jaki, go pożegnano. Miło słuchać, że po „Ostatnim Jedi” zmieniło się podejście do legendarnych aktorów.

Swoją drogą to nie jedyna rzecz, która się zmieniła. Zarówno Kathleen Kennedy jak i J.J. Abrams mówią o tym, że cenią opinię fanów, jak również krytykę i niezadowolenie. Kennedy przyznała, że na stanowisku takim jakie sprawuje, czasem trzeba uzbroić się w zbroję, przez to może nie wszystko się dostrzega. Teraz Kathleen mówi, że bardzo czeka na zwrotne informacje, także po nowym filmie, wszelkie komentarze, zarówno dobre jak i złe.

Abrams także mówi, że jest wdzięczny fanom, także za te komentarze, w których mówią, co ich boli i co im się nie podoba. Bo mimo wszystko lepiej jest robić filmy dla kogoś, komu na nich zależy, niż pracować nad czymś co nikogo właściwie nie rusza. Jako dojrzały filmowiec, J.J. doskonale rozumie, że fani mogą mieć swoją opinię, którą należy cenić i uszanować. Ale też wie, że czego by nie zrobił, nie zadowoli wszystkich. Więc pracując nad każdym kolejnym filmem stara się dać z siebie wszystko, ale doskonale wie, że nie każdemu przypadnie to do gustu. Abrams nie czaruje, „Skywalker. Odrodzenie” nie zadowoli wszystkich.

Oscar Isaac natomiast ponownie wspomina o swojej postaci, mówiąc, że została ona rozbudowana i nie będzie już tak jednoznaczna. Przeszłość Poe ma go stawiać w niekoniecznie dobrym świetle. Prawdopodobnie chodzi o to, co już wspomniał wcześniej, czyli przemytnictwo. Chyba, że jest jeszcze coś, czego nie wiemy.



Zaś zostając w temacie Poe, jak donosi John Boyega, między VIII a IX Epizodem, relacja między Dameronem a Finnem bardzo się rozwinęła. Teraz są doskonale rozumiejącymi się przyjaciółmi.

John Williams już widział film, albo jego aktualną wersję. Mówi, że Abrams zrobił kawał dobrej roboty, ale nie chce powiedzieć nic więcej, by nie zepsuć końcówki, którą jak mniema kompozytor, powinniśmy pokochać.

Zaś z plotek, podobno w filmie jeszcze pojawi się gdzieś Obi-Wan Kenobi. Zobaczymy w jakiej formie. Sceny z nim, a raczej z Ewanem McGregorem, były nagrywane jakoby w maju tego roku. Ale co i jak, nikt nie wie. Tu przypominamy, że zarówno McGregor, jak i Frank Oz nagrali głosy do wizji w „Przebudzeniu Mocy”. Może Abrams dalej brnie w ten temat?

Kolejne plotki mówią o tym jak będzie wyglądała rola Luke’a w filmie. Zobaczymy go rozmawiającego z Rey, Leią, ale też ma mieć jakiś swój udział w finalnej konfrontacji z Palpatinem. Jednocześnie, co podkreśla sam Mark Hamill, to wszystko nie będzie dużą rolą. Raczej obecnością.

Przecieki/spoilery po zwiastunie

19



Wczoraj zamieściliśmy naszą analizę zwiastuna „Skywalker. Odrodzenie”. Dzisiaj mamy dla Was natomiast trochę plotek związanych z tym co było widoczne na trailerze. Ostrzegamy, że poniższe informacje mogą być dla niektórych osób spoilerami. Do czasu wyjścia filmu nie ma jednak możliwości stwierdzenia na ile prawdziwe się one okażą.





Jeśli chodzi o postać Rey, to jej pierwsze sceny w filmie ponoć będą związane z jej szkoleniem przez Leię. Szkolenie to odbywać miałoby się na leśnej planecie, której fragmenty widzieliśmy na trailerze.



Tajemnica czerwonych oczu C-3PO związana jest ponoć z tłumaczeniem pewnego tekstu zapisanego w starożytnym języku Sithów. Jeden ze współpracowników Ruchu Oporu miał posiadać informacje o położeniu planety Imperatora w nieznanych rejonach galaktyki. Niestety został on zabity, a przy jego ciele znaleźć mają ostrze z inskrypcją właśnie w języku Sithów. C-3PO ma zostać zabranym na planetę Kijimi, na której ma być przeprogramowany aby być w stanie przetłumaczyć wspomniany napis. To właśnie podczas tego tłumaczenia jego oczy mają świecić się na czerwono. Dla bezpieczeństwa droida, jego backup będzie w tym czasie przetrzymywany wewnątrz R2-D2. Przetłumaczenie tego napisu skieruje Rey na Endor.



Rey jako Sith miałaby być formą wizji. Na Endorze Rey odnajdzie ponoć jakieś urządzenie związane z Imperatorem po którego dotknięciu zobaczy wizję ze sobą jako Sithem. Również Kylo ma się ponoć pojawić w tej wizji poprzez połączenie Mocy podobne do tego jakie już widzieliśmy w Epizodzie VIII.



Dzięki powyższemu Kylo ma możliwość odnalezienia Rey. Ma zapewnić ją, że nigdy nie kłamał na temat jej rodziców. Na prawdę sprzedali ją za pieniądze na alkohol. Rey następnie ma zobaczyć wizję, w której widzi, że jej rodzice zostali zabici ostrzem Sithów. Irytacja po tym odkryciu prowadzi do walki na szczątkach drugiej Gwiazdy Śmierci.

Niektóre z tych informacji pokrywają się częściowo z plotkami o których słyszeliśmy już jakiś czas temu. Jaka okaże się prawda przekonamy się jednak dopiero w grudniu.

Archiwum wiadomości dla działu "Skywalker. Odrodzenie"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.