The Mandalorian

„The Mandalorian” na poziomie „Gry o tron”

wsj.com
12



Niedawno 'The Wall Street Journal' podał informację, że budżet, który Disney przeznaczył na jeden odcinek serialu, to okolice piętnastu milionów dolarów. Co przy ośmiu zapowiedzianych odcinkach daje mniej więcej sto dwadzieścia milionów za pierwszy sezon.

Praktyka wypuszczania flagowych programów potwierdza dość wysokie koszty. Premiera 'Star Trek: Discovery' od CBS All Access kosztowała sto dwadzieścia pięć milionów dolarów, czyli nieco ponad osiem milionów za odcinek, przy piętnastoodcinkowym sezonie.
Netflix wystartował z relatywnie niedrogim 'House of Cards' w cenie czterech i pół miliona za odcinek - ale od tego czasu wydał znacznie więcej na tytuły takie jak 'The Crown ($13 mln), 'The Get Down' ($11 mln), 'Sense8' ($9 mln), 'Marco Polo' ($9 mln) i 'Altered Carbon' ($7 mln).
HBO zasłynęło dużymi wydatkami jako jedna z pierwszych stacji, wydając na 'Rzym' dziewięć milionów dolarów za odcinek, a potem dwanaście i pół miliona przy 'Komapnii braci'. Ostatnio ustanowiło rekord przy piętnastu milionach w ostatnim sezonie 'Gry o tron'.
Wszystko to może nie mieć znaczenia przy zapowiadanej przez Amazon Studios serii 'Władca pierścieni' , na którą wydano już dwieście pięćdziesiąt milionów (prawa do twórczości), a budżet całościowy ma wynosić ok. pół miliarda dolarów.

Podawane sumy oczywiście mogą robić wrażenie (albo i nie, zależy od człowieka), ale pieniądze nigdy nie tworzyły jakości same z siebie, co zaprezentował ostatni sezon 'Gry', zarówno pod względem scenariusza, jak i zaskakująco w wielu miejscach technicznej sztuki filmowania. Miejmy nadzieję, że nie będą to problemy, które dotkną 'Mandalorianina'.

Jon Favreau przygotowuje drugi sezon „The Mandalorian”

YubTubNub
17



Taka informacja wypłynęła, gdzieś między Beyoncé i cyfrową powtórką z rozrywki, czyli 'Królem Lwem'. Super promocja pierwszej aktorskiej produkcji serialowej ze znaczkiem SW.
Wypłynięcie możecie obejrzeć w poniższym klipie



Bardzo mi się spodobał przy tej okazji komentarz z reddita, mianowicie
Card

Za to może widział (i Wy też) promo-koszulki, które gdzieś tam mignęły w Sieci


Aż trzydzieści sześć osób mówi o tym!!! Łał!!! Naprawdę "solidny, solidny" marketing.

Drugi sezon potwierdzony zakulisowo

źródło
14



Jako że raczej 'Mandalorianin' jest nie tylko tajemniczym bohaterem, ale też występuje w dość tajemniczym serialu, więc takie rzeczy muszą być brane od "dobrze umiejscowionych" informatorów. Nie ma co liczyć na oficjalne oświadczenie, ale wychodzi na to, że jedna z plotek jest już pewnikiem - powstanie drugi sezon mando-show dla Disney+.

Produkcja ma się rozpocząć latem 2020 roku, więc premiery można by się spodziewać w 2021. Zdjęcia ponownie mają powstawać w Los Angeles, a Jon Favreau ma być showrunnerem*, w uznaniu wkładu pracy w pierwszy sezon, jak również za korpo-zasługi przy tworzeniu 'The Lion King', gdzie Disney spodziewa się poważnych wpływów. To wszystko może zaowocować nawet podpisaniem specjalnego kontraktu z firmą, ale na dziś pozostaje w strefie spekulacji.


Ogólnie ciekawie przedstawia się też przyszłość SW na małym ekranie, gdzie Diego Luna i Stephen Schiff łączą siły w spinoffowym serialu 'Cassian Andor', którego produkcja rozpocznie się pod koniec października tego roku, z docelową premierą w 2020. Podobno roboczy tytuł brzmi 'White Snake' ('Biały wąż').
Jeśli chodzi o inne tytuły to Lucasfilm rozważa wprowadzenie na rynek wielu różnych programów na platformę Disney+, łącznie z potencjalną serią o Obi-Wanie Kenobim, nad czym podobno mają poważnie myśleć w siedzibie firmy.

Wszystko to jest potwierdzeniem słów Kathleen Kennedy podczas dnia inwestorskiego D23, że wzorem Marvela, planują wprowadzić wiele nowych treści, które skupią się na mniejszych historiach w uniwersum, pierwotnie planowanych jako kinowe antologie. Fabuła o "mniejszej skali" ma pozostać ekskluzywną treścią D+, natomiast na dużym ekranie mają się pojawiać filmy o "galaktycznej randzie konfliktu".
Jednym z przykładów może być 'Knights of the Old Republic', marka należąca do Lucasfilm, której wprowadzenie do kin jest rozważane do dłuższego czasu i prawdopodobnie może to być jedna z dwóch trylogii filmowych dla Riana Johnsona lub twórców 'Gry o tron', Davida Benioffa i D.B. Weissa.


Wracają do 'The Mandalorian' to Werner Herzog wypowiedział się trochę na temat serialu. Fragmencik rozmowy z 'The Associated Press' możecie zobaczyć poniżej



Skrótowo - Herzog postanowił wystąpić w produkcji dzięki namowom Jona Favreau i po przejrzeniu scenariusza oraz roli swojej postaci, chociaż niewiele wiedział o Gwiezdnych Wojnach, nie oglądał żadnych filmów, ale świadom jest istnienia franczyzy i przemysłu zabawkarskiego dla dzieci.
Chwalił, zresztą nie on pierwszy, sposób filmowania scen serialu, które nie opierają się wyłącznie na green screenie i domyśle aktorów w jakim miejscu się znajdują, ale na kamerach z kontrolerami ruchów i wyświetlaczami, na których od razu widać efekty specjalne, otoczenie i cały koncept ujęcia.


*PS.* Jeśli kogoś razi używanie "polynglisza" to ja osobiście uważam, że niektóre słowa/wyrażenia nie mają prostego i krótkiego przełożenia z języków obcych na nasz rodzimy. Stąd showrunner to może być producent wykonawczy, a zarazem główny scenarzysta serialu telewizyjnego, jak i coś więcej/mniej. Polecam przeczytać tak na przyszłość.

Il Mandaloriano na D23

makingsw.net
6



Ci, co czekają na soczyste wieści o serialu i ci, co te informacje mają wypuszczać. Wy macie je wypuścić. Gdzie? Na D23.

Tak obrazowo-cytatowo można streścić informację od Głębokiego Gardła serwisu makingstarwars.net.

Panel poświęcony 'Star Wars: The Rise of Skywalker' powinien odbyć się tego lata na San Diego Comic-Conie, a tegoroczny D23 ma skupić się na 'The Mandalorian' i związkach z usługą Disney+.


Gdyby ktoś nie był zorientowany (cytując wikipedię): Comic-Con International: San Diego to jeden z największych i najważniejszych konwentów miłośników komiksów, filmu i fantastyki na świecie, odbywający się rokrocznie w lipcu w kalifornijskim San Diego. D23 Expo to z kolei impreza fanklubu The Walt Disney Company ('D' od Disneya, '23' od roku założenia firmy przez Walta Disneya w 1923) organizowana co dwa lata od 2009 roku w Anaheim, leżącym również w pięknym i dumnym stanie Kalifornia. Wtedy to grono szczęśliwców ma szansę uczestniczyć w panelach o nadchodzących produkcjach Disneya.

2019 Comic-Con International: San Diego odbędzie się w dniach 19-21 lipca 2019 roku, a D23 Expo 2019 23-25 sierpnia, również bieżącego roku. Okres tzw. wakacyjny zapowiada się więc emocjonująco, miejmy nadzieję że zakończy się o wiele lepiej niż panel 'The Mandalorian' na Celebration Chicago.

Z kolei Jon Favreau wrzucił na swój profil kolejną wariację plakatu serialowego, tym razem już mocno inspirowanego 'Trylogią dolarową', o czym pisaliśmy w podsumowaniu CC2019.

Celebration Chicago 2019: Podsumowanie panelu „The Mandalorian”

różne, różniste
13



Było, minęło, działo się, chociaż pewnie nie tak mocno jak byśmy chcieli. Ale dla wszystkich, którzy przegapili prezentację pierwszego aktorskiego serialu SW, zapraszamy na skrót informacji.

Sam panel, jeśli macie ochotę, możecie obejrzeć na oficjalnym kanale 'Star Wars' w serwisie YouTube lub poniżej (start ustawiłem w 16 minucie, ponieważ nikt nie pomyślał o edycji)





W trakcie trwania panelu wszyscy obecni, czyli Kathleen Kennedy (przez moment), Jon Favreau, Dave Filoni, Pedro Pascal, Gina Carano i Carl Weathers przekonywali fanów jak cudownie być na Celebration, jaka to wielka SW-rodzina się tworzy, jak bardzo kochają 'Gwiezdne Wojny', jak są przejęci tym serialem. Nie wiem osobiście jaki to ma/będzie miało wpływ na produkcję, ale piszę pro forma.

  • Premiera pierwszego odcinka zaplanowana jest na 12 listopada 2019 roku.

  • Poznaliśmy nazwę statku głównego bohater - Razorcrest. Nie jest on wyłącznie obiektem wirtualnym, stworzonym dzięki komputerom, ale realnym modelem, który wyszedł spod ręki modelarza Industrial Light & Magic Johna Goodsona, z wykorzystanie klasycznej sztuki modelingu, w połączeniu z możliwościami drukarki 3D i zabawy LEDami.


    W międzyczasie legenda efektów specjalnych - John Knoll, stworzył we własnym garażu platformę do sterowania ruchami modelu podczas zdjęć złożonych. Takie działania mają podkreślić zarówno klasyczne podejście do Gwiezdnych Wojen, poprzez precyzyjne szlifowanie realnych obiektów, jak i ich współpracę z najnowocześniejszymi technologiami pokroju storyboardingu rzeczywistości wirtualnej, wykorzystaniu silników graficznych gier, czy ścian graficznych LED/LCD.

  • Serial ma nam zaoferować miks klasycznych miejsc, postaci i technologii z zupełnie nowymi, by pogodzić zarówno "staroszkolnych" fanów, jak i tych którzy swoją przygodę zaczęli z SW niedawno. W prezentowanych nagraniach mogliśmy zobaczyć m.in. opiekanego na ruszcie kowakiańskiego małpojaszczura czy droida serii IG.

  • Fabuła serialu czasowo rozgrywa się około pięciu lat po wydarzenia z 'Powrotu Jedi'.

  • Wracając do SW-miłości: Favreau powiedział, że w produkcję 'The Mandalorian' zaangażowano fanów po obydwu stronach kamery. Przed nią wystąpili członkowie Legionu 501, czyli osoby zrzeszone w klubie posiadających profesjonalnie wykonane stroje z uniwersum. Ich pomoc była niezbędna kiedy okazało się, że na planie jest zbyt mało 'oryginalnych' szturmowców. Wykonano parę telefonów i zapewne spełniono skryte marzenia wielu fanów, kiedy to zagrali w produkcji Gwiezdnych.
    Z kolei za kamerą swoich odcinków mogli stanąć wyłącznie reżyserowie, których zweryfikowano jako fanów 'Star Wars'. To również dość 'oryginalne' podejście do pracy.



  • Pedro Pascal przy swojej roli inspirował się postacią Bezimiennego, bohatera 'Trylogii dolarowej' Sergio Leone, jak również innymi bohaterami Dzikiego Zachodu oraz kultury samurajów. Podobno często dzwonił do Jona Favreau po wskazówki co powinien jeszcze obejrzeć np. z twórczości Akiro Kurosawy. Dodał, że filmy SW ukształtowały go i bycie częścią tej franczyzy to spełnienie młodzieńczych fantazji.



  • Postać grana przez Ginę Carano nosi imię Cara Dune i jest byłą członkinią formacji shock trooperów w barwach... Rebelii. Całokształt roli jest jednak skrzętnie ukrywany i jedyne co zdradzała to, że bohaterka jest trochę samotniczką i zmaga się z problemem integracji ze społeczeństwem.



  • Postać Carla Weathersa nazywa się Greef Carga i jest szefem gildii łowców nagród. Poszukuje kogoś kto zdobędzie dla jego cennego klienta pewien bardzo wartościowy produkt. Znajduje łowcę nazywanego Mandalorianinem, a ten robi co trzeba.
    Weathers stwierdził również, że praca przy serialu był czymś szalonym i niespotykanym w jego dotychczasowej karierze.



  • Zarówno Weathers, jak i Carano wykonali wiele samodzielnych scen kaskaderskich. „Jedyną osobą, która nie miała żadnej zabawy podczas produkcji, był kaskader-dubler Giny” - zażartował Favreau, ponieważ prawie nie miał pracy. W jednej ze scen, gdzie Cara Dune musi zabrać rannego towarzysza z pola bitwy, aktorka zrobiła wszystko sama, przenosząc na planie prawdziwą osobę, a nie manekina. „To pewnie dzięki moim przysiadom” - powiedziała. I zapewne również treningowi przy MMA.


    <
  • Serial jest pierwszą aktorską produkcją telewizyjną marki, sfilmowaną również pierwszy raz w całości na terenie Stanów Zjednoczonych, z planem produkcyjnym w Los Angeles.

  • Natomiast współpraca Filoniego i Favreau nie jest pierwszą, działali razem jako część testowej widowni produkcji 'Irona Mana' i 'Star Wars: Clone Wars'. Spotkali się pracując na Ranczu Skywalkera i od tamtego czasu proszą się o przyjacielskie rady i wskazówki. Poza tym Favreau podkładał głos dla postaci Pre Vizsli, Mandalorianina z animowanej serii.

  • Gina Carano chwaliła jakość i wygląd swojego kostiumu, jak również sposób filmowania scen. Zdradziła przy tym, że 'The Mandalorian' wykorzystuje hangar zwany Volume, czyli technologię motion-capture wykorzystywaną przy produkcji 'Avatara', jak również to że wiele pomysłów w serialu pochodzi od bezpośredniej współpracy Favreau z George'em Lucasem. Ten ostatni miał wiele szkiców koncepcyjnych serialu aktorskiego dziejącego się po Epizodzie III, ale w czasach przed sprzedażą marki Disneyowi żadna stacja nie chciała wyłożyć pieniędzy na taki projekt.

  • Fabularne plotki i przecieki mówią o tym, że Mandalorianin widzi szansę w odrodzeniu dawnej świetności tej grupy i podejmuje się ryzykownego zlecenia ze względu na zapłatę, którą ma być fragment beskaru.

  • Droid serii IG ma nadany numer seryjny IG-11.

  • Postacie grane przez Wernera Herzoga i Giancarlo Esposito należą do Imperium.

  • Niestety, ale panel nie został zwieńczony żadnym zwiastunem, w trakcie jego trwania pokazywane scen zza kulis były niedostępne dla widzów oglądających relację live na YT, ale wszystko co dało się nagrać i co na tą chwilę jest dostępne możecie zobaczyć w tym klipie



  • Fani z mega wyostrzonym wzrokiem dojrzeli w tych klipach możliwe nawiązanie do 'Solo'.

  • Możliwe, że jedna z plotek, dotycząca rozbudowy ekwipunku Mandalorianina potwierdziła się sama.

Celebration Chicago 2019: Nowy plakat „The Mandalorian”

CC2019
13



Dzisiaj twórcy zaserwowali nam wyłącznie nowy plakat promocyjny, który otrzymał każdy z biletem na mando-panel CC2019



Wybrańcy na sali mogli również obejrzeć chwilę chwil zza kulis



Parę dni temu ujawniono również logo serialu


Będzie on emitowany przez platformę Disney+, która oficjalnie wystartuje 12.11 bieżącego roku w Stanach Zjednoczonych. Zaprezentowano również mapę drogową podbijania reszty świata i niestety dla Polski nie wygląda to dobrze.



Ale miejmy nadzieję, że jakość produkcji wynagrodzi ewentualnie oczekiwanie. I raczej rozczarowujący panel, ale to wyłącznie moje prywatne zdanie.

Plotki, ploteczki, plotunie

gwiezdny wyciek
25



Przedstawiamy Wam skrót tego co krąży po Sieci:

  • Drugi sezon 'The Mandalorian' jest podobno klepnięty. Sam się dziwię, że to taki wyciek, bo bardziej bym się zdziwił, gdyby zrobili z tego tzw. miniseries. Ale kto to wie?
  • Tatooine to główna lokacja serialu.
  • Co najmniej jedno z miejsc koncepcyjnie wygląda „jak połączenie Endoru i Kashyyyk”.
  • Potwierdzają się spekulacje, że droid-zabójca, dość często przedstawiany w mediach społecznościowych przez Jona Favreau, to faktycznie IG-88. Ma być on zarówno jednym z głównych bohaterów jak i pomocnikiem/partnerem dla Mandalorianina.
  • Postać Bosska pojawi się w serialu z nowym kostiumem, podobnie jak większa ilość Trandoshan.
  • Dengar może się pojawić lub nie, z bliznami lub bez.
  • Zuckuss i 4-LOM nie występują w przeciekach.
  • Postać grana przez Ginę Carrno jest podobno mocno związana z mandaloriańskim wątkiem, posiada długie i czarne włosy, a concept-arty przedstawiają ją w zalesionym terenie. Nic nie wiadomo o ubraniu tej postaci, co budzi nadzieje.
  • Żadne wielkie nazwiska (Skywalker, Solo, Organa) nie pojawią się w pierwszym sezonie.
  • Blurrg pojawia się na szkicach w scenie przemierzania Tatooine, dosiadany przez Mandalorianina i ciągnący jego rzeczy.
  • Rasy Nikto i Klatooinian pojawiają się w scenach pałacu Jabby jako bandyci/gangsterzy.
  • Jawowie podobno mają pomagać w czymś Mandalorianinowi.
  • Podobno pojawia się sporych rozmiarów osiłek rasy Quarren. Jest prawie o stopę wyższy niż Mandalorianin i mocniejszy niż jakikolwiek inny przedstawiciel tego gatunku.
  • Nie ma plotek o udziale Tuskenów i Gamorrean.
  • Ekwipunek Mandalorianina będzie ulegał zmianie/rozbudowie z trwaniem sezonu.
  • W serialu ma się pojawić mandaloriański kowal.
  • Różne postacie w tle będą wykorzystywały części zrabowanych/zdobycznych zbroi szturmowców.
  • Mandalorianin w jednym z concept-artów miał pilotować i walczyć siedząc za sterami myśliwca TIE.
  • Na wspomnianej już zalesionej planecie ma się pojawić interesujący droid. Wygląda jak samoróbka albo coś wyjątkowo specjalnego.

Co z tego będzie, zobaczymy.

Myślę, więc jestem

różne, ale wiarygodne
7


Jedna ze złotych myśli IG. Idealnie pasuje również do powyższego fotosa z Adolfem. I z Taiką Waititim, o którego wcieleniu się w Austriaka z wąsem pisałem całkiem niedawno. Ale to nie koniec możliwości jednego z reżyserów serialu 'The Mandalorian'. Otóż przedwczoraj producent wykonawczy Jon Favreau kolejny raz uraczył fanów zdjęciem zza kulis, przedstawiającym właśnie Waititiego, pulpit, mikrofon i IGiego.



Z jednej strony to może być zwykły dzień w pracy, montaż jakieś sceny, poprawki. Z drugiej poważne plotki mówią, że droidowi-zabójcy głosu miałby użyczyć właśnie Nowozelandczyk. Zresztą motyw tej postaci przewija się dość często, pisaliśmy już o tym, najwidoczniej Favreau z jakiego powodu lubi ten model i możliwe, że szykuje dla niego większą rolę w serialu. Co nie byłoby takie dziwne, ponieważ IG-88B, pomimo dość skromnego opisu w oficjalnym databanku, ma już całkiem rozbudowaną historię w Gwiezdnych Disneya. Pozostaje tylko czekać.



Oficjalnie potwierdzono również panel tematyczny poświęcony 'The Mandalorian', który odbędzie się na tegorocznym Star Wars Celebration w Chicago. Gośćmi specjalnymi będą Jon Favreau i Dave Filoni, relacja na żywo odbędzie się 14 kwietnia, o godzinie 11.


Natomiast ciekawą drobnostką może być fragmencik internetowego wywiadu, którego udzieliło dwóch zakręconych Latynosów - Oscar Isaac i Pedro Pascal. Możliwe, że ten drugi wystąpi w serialu dzięki namowom tego pierwszego, któremu tak spodobał się udział w Gwiezdnych Wojnach. A razem grają w ostatniej premierze Netfliksa pod tytułem 'Triple Frontier' (polski tytuł 'Potrójna granica'). Jedna wielka starwarsowa rodzina. Film do obejrzenia poniżej.


Kolejne informacje o „The Mandalorian”

observer.com
35


Jak bardzo by się człowiek nie starał uniknąć takich porównań/nawiązań to obecnie Star Warsy i Marvele mają naprawdę wiele wspólnego. Raz, że nad wszystkim stoi Wielki Br... Walt Disney, dwa to podejście do franczyzy, a trzy - pomniejsze elementy dające większą całość. Jednym z tych elementów jest Taika Waititi, nowozelandzki współreżyser „The Mandalorian”. Człowiek o bardzo specyficznym poczuciu humoru, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Jeden z piątki, która ma nadać kształt pierwszemu aktorskiemu serialowi SW. Czy znajdzie to przełożenie w fabule?

Należałoby zacząć od kolejnego elementu-ciekawostki, mianowicie tego, że superbohaterowie kinowych ekranów są ostatnio prowadzeni przez reżyserów, którzy zdobywali uznanie filmami niezależnymi, zwłaszcza na kultowym festiwalu Sundance. Można się tylko zastanawiać co tacy twórcy widzą w masowych blockbusterach (poza pieniędzmi i ew. otwarciem się na Hollywood) i czy nie jest to pewnego rodzaju gwałt na ambitniejszej twórczości, ale to chyba temat na inną dyskusję.

Za to z przykładów to Jon Watts kręci drugiego już Spider-Mana (po „Homecoming” przyszła pora na jakże odkrywczy tytuł „Far From Home”), Ryan Coogler popełnił głośną „Czarną Panterę”, a nasz Waititi to przecież niebanalny „Thor: Ragnarok”. Jeśli do tego dodamy plotki o Ricku Famuyiwie, jakoby nęconego przez Warner Bros. do uniwersum DC Comics, to wychodzi całkiem ciekawy kolaż. A przecież Taika i Rick to duet z „The Mandalorian”. Jak ładnie wszystko zostaje w rodzinie, jak niedaleko pada Star Wars od Marvela.

Ale sednem tego newsa, po przydługim wstępie, są pytania które zadali dziennikarze observer.com Waititiemu przy okazji tegorocznej edycji festiwalu SWSX oraz wnioski jakie płyną z odpowiedzi. Wspomniałem już wcześniej o poczuciu humoru nowozelandczyka, z którym można się zapoznać w jego komediach czy krótkim metrażu, oglądając wspomnianego „Thora”, czy czekając na najnowszą produkcję „Jojo Rabbit”, w której wcieli się w autorską kreację Adolfa Hitlera. Brzmi groteskowo, ale w projekcie występują również Sam Rockwell, Alfie Allen i cudowna Scarlett Johansson.

W przemycaniu czy wręcz jawnym podawaniu widzowi takich rzeczy reżyser musi mieć jednak względną swobodę tworzenia. Czy taka istnieje przy Gwiezdnych Wojnach? Observer.com zapytał Waititiego, przy okazji nowego serialu 'What We Do in the Shadows ', kręconego razem z Jemaine'm Clementem i Paulem Simmsem (nowego-starego, bo powstały już dwie produkcje pod tym samym tytułem, taka ich mini-franczyza), gdzie mieli wolną rękę, o to czy w SW będzie musiał balansować po cienkiej linii:

Zdecydowanie jest kilka rzeczy, których nauczyłem się przez lata pracy z Clementem i Simmsem i to jest bagaż doświadczeń, który przywiozłem do mojego odcinka. Ale nie mogę… To jest bardzo święty wszechświat, uniwersum Gwiezdnych Wojen, więc nie mogę pozwolić sobie na wiele.


O dalszym przesuwaniu granic reżyserskich zapytano go w kontekście 'Thora' i "opieki" producenckiej:

Tak, musiałem wszystko sprawdzać i konsultować. Czasem słyszałem, że prowadząc ciężarówkę marki Marvel zjechałem z autostrady i mknę bezdrożami, więc teraz muszę zawrócić.


Paul Simms stwierdził jednak, że Waititiemu udało się zachować swoją oryginalność i chociaż Disney kontroluje tą markę podobnie jak Lucasfilm, to jest dobrej myśli. Na pytanie, które z uniwersów ma bardziej restrykcyjne zasady, odpowiedź była szybka i prosta:

Oczywiście, że Gwiezdne Wojny.



Komentatorzy są zatem zgodni, że nie zobaczymy w nowym serialu nadmiarów golizny w wykonaniu np. Hutta i Gunganina, raczej też nie ma co nastawiać się na rolę ala Jeff Goldblum, redukującego magiczną krainę Thora do "Ass-guardu" (Dupochronu?), czy też wisienki na torcie w postaci Devil's Anus (nie kojarzę jak to przetłumaczono w polskich kinach).
To dobrze, źle? Zapraszamy do dyskusji.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.